„Teraz i w godzinę śmierci naszej” – Wojciech Kilar (17.07.1932 – 29.12.2013)




WOJCIECH KILAR – CZEGO NIE PRZECZYTAMY W GŁÓWNYCH MEDIACH

W relacjach mediów głównego nurtu na temat zmarłego Wojciecha Kilara zdominowały informacje na temat jego dokonań jako światowej sławy kompozytora. Informacji zawartych w tym felietonie nie znajdziemy w żadnym artykule wspominającym mistrza. Większość to cytaty bardzo psujące nastrój przeciwnikom IV RP.

„Dobrze, że ono jest. Lamenty, jakoby było nieszczęściem naszego Kościoła, są co najmniej niesprawiedliwe. Tylko tam słyszę słowa, które przemawiały do mnie w dzieciństwie. Myślę, że nie mogłoby być większego nieszczęścia niż zlikwidowanie tego radia. (…) Radio Maryja jest dla mnie – ostatnią być może Izajaszową ścieżką wśród chaszczy.”
Nasz Dziennik.pl, 10 lipca 2009

„Dzięki Radiu Maryja pamięta się w Polsce, że istnieje Kościół, że był Chrystus, że Bóg istnieje, że jest religia, że jest Dekalog, osiem błogosławieństw, że to jest ważne.”
Nasz Dziennik.pl, 10 lipca 2009

– Gdzie Pan poznał swoją przyszłą żonę?
– Moją żonę Barbarę Pomianowską poznałem w gmachu obecnej Akademii Muzycznej w Katowicach. Wtedy na parterze mieściło się Liceum Muzyczne, a na piętrze – Akademia. Basia miała wówczas 18 lat i była w klasie maturalnej, a ja byłem już na roku dyplomowym Akademii Muzycznej, miałem 22 lata. Pewnego dnia szedłem korytarzem na parterze, nagle na zakręcie schodów mignęła mi sylwetka Basi i natychmiast zniknęła. Coś mnie w tej sylwetce zafascynowało i można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. To prawdziwe zrządzenie Bożej Opatrzności porównuję do pioruna, jak w „Ojcu Chrzestnym”… Tak sobie czasem myślę, że była to sprawa kilku sekund lub minut, bo gdybym wtedy tam nie przechodził, to może Basia nigdy by mi nie wpadła w oko. Bardzo jestem Bogu wdzięczny za ten szczególny moment, mający wpływ na całe moje późniejsze życie, które mogłoby potoczyć się w zupełnie innym kierunku, gdybym poznał osobę o innej wizji życia. (…)

– Powiedział pan kiedyś, że potrzebne jest Polakom leczenie dusz.

– Niezrozumiały jest dla mnie podział jaki się dokonał na elity z jej autorytetami, swoimi telewizjami i sejmami i oderwany od nich szary tłum ludzi, traktowanych, bez względu na ich poglądy, tak pogardliwie jak właśnie pogardliwe jest określenie „moherowe berety”. Tak jakby świat elit politycznych, medialnych, biznesowych należał do zupełnie innego narodu. Marzy mi się więc leczenie dusz w duchu „Kazania na Górze”. To przesłanie miłości i solidarności, te osiem błogosławieństw, każdy polityk powinien czytać sobie codziennie przed snem.

całość: http://naszeblogi.pl/43361-wojciech-kilar-czego-nie-przeczytamy-w-glownych-mediach


 

Advertisements

2 comments on “„Teraz i w godzinę śmierci naszej” – Wojciech Kilar (17.07.1932 – 29.12.2013)

  1. Kwiat Marszałek Zgotował: Czas dobrze wykorzystany

    Panie Marszałku Kuchciński: teraz zwracam się bezpośrednio do Pana. Dobrze Pan zrobił że wygonił Pan tego p. posła Bł…. (nie stać mnie na adwokata) z mównicy. Prędzej czy później i tak musiał by Pan to zrobić. Nie będę w tym dalszym tutaj wywodzie informował z jakiego powodu, bo nawet każdy najmniejszy dureń jest wstanie to zrozumieć.

    Ale dalsze Pańskie decyzje… to już chyba nie Pana – Pnie Marszałku. Dziś mamy rok 2017 a Pańska partia wygrała wybory w roku 2015.

    Po jednym skończonym urlopie – świąteczno-bożonarodzeniowo-noworocznym – marszałek Kuchciński ogłasza kolejny sejmowy urlop tym razem do 25 Stycznia. I tak PiS-owskiej kpiny z wyborców którzy zapewne w kuluarach nazywani są dziś z pogardą – „plebsem”, ciąg dalszy.

    Jak twierdziły Wiadomości Gazeta Polska TVP , przyczyną przerwy miał być czas niezbędny do wyciągnięcia wniosków z tej strasznej rzeczy jaka wydarzyła się w sejmie: okupacji mównicy przez „piaskownice” z tupiącej, płaczącej po przegranej PO.

    Tak oto „dobrze” i „racjonalnie” wykorzystuje czas partia obecnie rządząca, która nie jest teraz opozycją po dwudziestu pięciu latach tułaczki sejmowej, kiedyś w opozycji do postkomunistów; partia znienawidzona i szykanowana przez polskojęzyczne media, partia która przeżyła już zamach i śmierć ponad dziewięćdziesięciu ludzi ze swojej elity i śmierć kolejnych polaków o których już dawno chyba zapomniała (bo o nich nigdy nie mówi tylko widząc siebie samą), a śmierć ich miała związek z tym zamachem, teraz lekceważy to co może stać się już za niecałe trzy lata. Przegranie wyborów i odszukanie swojego ponownego miejsca na sali sejmowej jako opozycja; na sali sejmowej, albo i… Partia ta – cały czas piszę tu o tym PiS-ie – czuje się już tak wielka tak silna, tak butna, tak pyszna, że w tym swoim nonszalanckim podejściu do czasu, zapomniała już nawet o tym co mogło stać się z partyjnym przyjacielem tej partii – p. M. Kamińskim, który w ostatnich dniach postkomunistycznego parlamentu zdominowanego przez PO stanął przed trybunałem stanu i został przezeń osądzony. Darował mu jedyne jego życie – na wolności – tylko p. prezydent Duda, dla którego najwyraźniej – po jego „Duda pomocy” – ktoś taki jak p. Miernik i inni więźniowie polityczni, terroru sędziowskiego w IVRP (którzy mają chyba stać się męczeniami IVRP w IVRP), już nie był tyle wart ile wspomniany przeze mnie p. Mariusz Kamiński – szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, któremu się w tej „kuchni” upiekło.

    Tymi słowy zwracam się tylko do Ciebie – zakochana w sobie władzo PiS-u. Bo gdybym zwracał się do waszego „gluupiego plebsu”, to przytoczył bym inne argumenty dla których nie warto marnować czasu, chociażby ze względu na życie wieczne, które jak widać słabo rozumiecie, towarzysze: katastrofalny żydowski dług jaki wisi nad Polską i jego konsekwencje z tymi socjalnymi włącznie (smog z Wiadomości Gazeta Polska TVP: nękani przez straż miejską umierający z zimna ludzie co palą w piecach waszymi starymi butami – elito); dzięki którym kilka milionów Polaków którzy swój głos (również wyborczy) w tym kraju mają tylko formalnie – m.in. w rzeczywistości bez prawa do obrony w sądach powszechnych, do której prawo mają tylko wasze elity – pozbawieni są nie tylko pracy która m. in. przez Was, elity PiS-u, jest sztucznie reglamentowana planowanym bezrobociem; oni pozbawieni są – nawet jeszcze do tej pory – prawa do bezpłatnej opieki medycznej, która konstytucyjnie i moralnie im się zwyczajnie należy. Chociażby z tego powodu się im należy, że ta praca, jest tak reglamentowana. A reglamentowana po to, aby ten „głupi plebs” ją bardziej szanował.

    Proszę ja Was PiS-ie: uwolnijcie się od tej waszej nienawiści do ludu; m.in. do rolników którym obiecaliście że będą mogli bez komplikacji urzędowo prawnej, pisanej przez Wasze papugi, sprzedawać wyprodukowaną przez siebie (niekorporacyjną NWO) zdrową żywność bezpośrednio klientowi; że wreszcie będzie można mieć własną firmę i nie łamać przy tym pisanego przez wasze papugi nieżyciowego prawa. Proszę ja was dla tego, bo trochę rozumiem Wasz żal spowodowany waszym stosunkiem do niewolniczej mentalności waszych obywateli – Polaków którzy mimo takiej tragedii, wtedy – po tej… „katastrofie”, wybrali taką kanalię do rządzenia sobą. Gdyby nie to, to bym Was nie prosił. Ale jak długo można prosić kogoś o rozum gdy czasu zostało już tak niewiele?… A ci Polacy jak mogą być moralni i wszystko rozumieć, dobrze wybierać w tych wyborach, jak oni nic niewiedzą? Jak mogą być dobrze poinformowani jak Wy sami partio PiS pozwolicie – zaraz po Waszym wyborczym zwycięstwie, dając prawo do informowania obywateli dwóm kolejnym „polskojęzycznym” stacjom na multipleksie który jest „dobrem rzadkim” – sami pozwolicie na ich dezinformację i niewolnicze wygłupianie – wyrażając się oględnie i skrótowo? Proszę Was PiS-ie, bo – na Boga ! – czas dany raz na zawsze, jest „czasem wiecznym”; ale żeby dostać ten czas wieczny, to trzeba sobie na niego zasłużyć: zasłużyć m.in. w oczach tego waszego, znienawidzonego przez Was (po Polsku) „glupiego plebsu”. Który może już za te niecałe 3 lata arabów zabójców nie będzie się musiał bać, a killerów – PO podobnych ludzi, bać się kolejny raz (jak wasza polityka historyczna powinna nakazywać – „historia – i czas – lubi…”) – zwyczajnie… pospolicie… – nie będzie.

skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s