No i znajdź tu ministra

No i weź, znajdź jakiegoś gościa z PSL, który by się nadawał, jako, tako na ministra i nie miał wujka, synka, kuzyna, czy żony w jakiejś agencji! Nie da się, nie ma takich, z dna garnka wyskrobują, z szuflad wytrząsają, wśród ukrytych, nieużywanych plików z desktopu wygrzebują, nie ma. No, weź znajdź, jak zwyczajnie nie ma. Nie po to się chłopy do PSLu zapisywali, żeby nikomu z rodziny roboty nie załatwić. Toż wstyd byłby we wsi. Ale to i z drugiej strony dobrze, bo przecież chyba właśnie o to chodzi, by nie było takiego bezrobocia, zwłaszcza wśród młodzieży. Tak właśnie, podobno, dosłownie, powiedział nowy minister-to-be rolnictwa. Dobrze rokuje, sądząc z tej wypowiedzi. To się cholery czepiają, zamiast cieszyć, że tatuś zdołał synka w agencji ulokować. To nie ludzie, to wilki!

Ale, jak od razu chłopy z PSL zauważają, oni mieli okruszki, a cały chlebuś, solidny bochen, przypadł PO, no i też nie sposób się nie zgodzić. Ponoć 140 tysięcy nowych synekur przypadło PO, a jedynie 60 tysięcy PSLowi. No, zależy, jak patrzeć, dużo, czy mało. Na pewno więcej, niż jest w ogóle zarejestrowanych członków obu partii, zatem, jak by nie patrzeć, wszystkich członków obdzielili i jeszcze dla ludzi spoza partii zostało.

Obśmiałem się, bo okazało się właśnie, że i niejaki Myszkiewicz, brat Dziurawego Stefana, „robi w ściekach”, czyli zasiada w radzie nadzorczej oczyszczalni ścieków i kasuje, jak za zboże. Nie sposób nie zauważyć, że związek ze ściekami jest tu rodzinny, zważywszy na ten potok, który się wydobywa z ust Stefana. A i jak pamiętamy niejaka Anastazja P. narzekała swego czasu, że z ust Stefanowi pachnie raczej niemile.

Oderwać tych ludzi od koryta trzeba będzie chyba granatem, ba, Semtexem, sami nie pójdą. Będzie roboty z tym odrywaniem na całą kadencję, a ile krzyku przy tym będzie, o dusznej atmosferze, nienawiści, zemście, odwecie, oj, to, co widzieliśmy w 2005, to w porównaniu z tym, będzie Teleranek i poranek dla dzieci. Będzie z tym kłopot, bo, jak pamiętamy ze szkolnych apeli, jak ktoś zacznie śpiewać wzniosłą pieśń za wysoko, ma duży kłopot, bo potem musi już tak piszczeć na najwyższej nucie. Propaganda się wystrzelała praktycznie ze wszystkich inwektyw i porównań, PiS i Jarosław Kaczyński zostali przyrównani już właściwie do wszystkiego, co najgorsze. No i teraz, jak już nawet będzie, za co krytykować, to nie będzie jak. Bo, co więcej można powiedzieć, jak Hitler, pedofil i nekrofil? Nie wiem, może Pol Pot, może gwałciciel niemowląt, może wyrywacz nóżek muszkom, owszem, jest to jakieś rozwiązanie, ale wystarczy na chwilę i co dalej? Pękły już wszystkie bariery, jakie przyjęto kiedyś w mediach, jakie wyrazy używamy, a jakich nie, jakie wykropkujemy, a jakie piszemy całe. Kiedyś, na przykład, wyraz „ch..j” był uznany za obraźliwy i niecenzuralny i w pewnych warunkach nadal jest, chyba, że jest używany przez Zbigniewa Hołdysa i, tu warunek konieczny, używany wobec szefa opozycji. Wtedy, po spełnieniu tych dwóch warunków wszystko jest OK., nawet może to być uznane za akt odwagi, porównywalny z odwagą SA- mana rzucającego cegłówką w witrynę żydowskiego sklepu w czasie Nocy Kryształowej. W tych kręgach nadal nie ma pełnej świadomości, że Jarosław od 5 lat już niczym nie rządzi, w związku z tym odwagi, ani bohaterstwa w tym atakowaniu nie ma żadnego, już raczej odrażający konformizm.  To znaczy rządzi, ale swoja partią, ale do niej, to chyba akurat Hołdys, ani ci z Sekty Antypisa nie należą, więc nie wiadomo, czemu tak się interesują jej wewnętrznymi sprawami.

Nie ma bardziej wnikliwych obserwatorów sytuacji w PiS, niż oni, nie ma też bardziej życzliwych porad, co powinien Jarosław zrobić, by zrobić PiSowi dobrze. To znaczy, oczywiście, zawsze im wychodzi, że konkretnie, to ustąpić. A Jarosław nie słucha. Oni już od zmysłów odchodzą z tej miłości i troski do PiS i od pragnienia, by PiS zyskał zdolność koalicyjną i żeby oni wreszcie, nawet, poparli PiS, niech tylko ten Kaczor się usunie! Z szacunkiem, do Sulejówka, ale niech się usunie! No, niech się usunie! Usunie! Nawet, kto wie, wtedy, jaki się pomnik Lechowi wybuduje i uzna, że w pewnych okolicznościach, niekiedy, no nie zawsze, ale niekiedy miał rację. A nawet, jak nie miał, to miał dobre intencje, nie tak, jak ten Jaro… no, znaczy, nieważne. Niby sobie żartuję, ale dokładnie taka oferta poszła ze strony świątyni Antypisa i to nie raz- Jarek, pogódź się z III RP, a my ze swej strony przestaniemy opluwać pamięć Lecha. I Kuczyński tak pisał i Mazowiecki, pamiętam.

Chociaż, jest w tym jakieś racjonalne jądro, w końcu, gdyby nie PiS, nie musieliby z tego strachu popierać pandemonium niekompetencji, nieudolności, błazenady i tupetu, czyli PO, na zasadzie „Tusku, musisz!” . W tym sensie i za to wszystko też odpowiada PiS, rzecz prosta. Za ich wstyd i stres. I za poczucie winy.  Ramonka, sunia Kory, to nawet prochy musi sobie online sprowadzać z tej frustracji.

P.S. Zachęcam do czytania felietonów w Gazecie Polskiej Codziennie i w Freepl.info. A i od niedawna jestem na wPolityce.pl, zapraszam!

http://naszeblogi.pl/blog/69
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://wpolityce.pl/autorzy/seawolf

http://freepl.info/authors/seawolf

Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s