„Der Spiegel” zmienia premiera w Polsce?

Pamiętacie taki stary dowcip, o Gagarinie? Ojciec pracuje gdzieś tam na polu, czy w warsztacie, przybiega synek i krzyczy: „Tato, tato, Ruskie w kosmos polecieli!” „Nie może być! Wszystkie???” „Nie, tylko jeden!”. „A, to, co mi głowę zawracasz?”. To samo można powiedzieć po wiadomości, czy wrzutce „Der Spiegla”, że Donalda Tuska maja nam podebrać, jak najcenniejsze dobro i wywieźć do Brukseli. Jakby tak załadowali do wagonów, no, dobrze, samolotów, całą tą ekipę, łącznie, a nawet zwłaszcza, z tym anegdotycznym pułkownikiem Molibdenem, który tym wszystkim naprawdę kręci, no, to jeszcze byłby jakiś news. Ale by było, jakby ta ekipa poodejmowała stanowiska w Europie, czegoś takiego Europa jeszcze nie widziała, a widziała już dużo. A tak? Jeden Tusk? Dziękujemy.

Taki drobiazg, jeśli się nie mylę, na tym stanowisku obowiązkowo trzeba znać angielski i francuski i to w stopniu umożliwiającym swobodną i dowcipną konwersację, bez promptera, ani pana Ostachowicza zamaskowanego, jako kelner z tacką kieliszków, czy stojak mikrofonu. „Łelkom ewrybady” może nie wystarczyć. Próba rozmowy Tuska na żywo z Sekretarz Stanu Rice zakończyła się po minucie niesamowita żenadą i poddaniem się. Choć, jak sobie przypomnę te pół kadencji charyzmatycznego pana Buzka i jego „Yyyy eeeee chciałbym…”, to może i nie jest to aż tak ważne. No, ale jednak, Buzek miał stanowisko całkowicie symboliczne, na sali Parlamentu wszystkie języki są jednakowo uprawnione i tłumaczone symultanicznie, a Komisarz, to funkcja, gdzie jednak trochę od czasu, do czasu pogadać w gabinecie i na raucie i po drodze na lotnisko i na konferencji prasowej. No, chyba, że wystarczy niemiecki, do wysłuchania instrukcji i skwitowania. No, do komunikacji z Angelą Merkel na pewno wystarczy, podobnie zresztą, jak z pułkownikiem Putinem na molo sopockim. Ale Angoli i Francuzów to nie ucieszy.

Bardzo wątpię, by taka koncepcja, w oczywisty sposób ersatz bezpośredniego obsadzenia tego fotela przez Niemca, konkretnie Schultza, który się do tego oficjalnie przymierza i pod tym kątem udziela w mediach od dawna, dała się przeprowadzić. Połowa Europy ze względów historyczno- emocjonalnych się na to zjeży, na takie rządy Niemiec per interim, za pomocą słupa całkowicie ubezwłasnowolnionego, o całkowitej lojalności sprawdzonej wielokrotnie.. Może…, Ale przecież nikt przez sekundę nie uwierzy w samodzielność Tuska. Niby skąd nagle by mu się miała wziąć samodzielność? Implant? Kroplówka? Funkcję słupa bardzo sprawnie realizującego zalecenia i decyzje, które mu są komunikowane na bieżąco, jak już po dwóch dniach przychodzą sondaże i można wyjść z szafy, ma opanowaną. Ale chyba są granice hucpy?

Przypominam sobie, że podobny numer zrobiła Angela Merkel w czasie wyborów we Francji i przypominam też sobie, jak to się skończyło. Popierała ostentacyjnie Sarkozy’ego, w rezultacie wygrał Holland. Holland, którego nawiasem mówiąc, wyjątkowo demonstracyjnie obraźliwie potraktował Tusk w czasie jego wizyty w Polsce, oczywiście, jak domniemywam, być może błędnie, na polecenie Pani Merkel. Albo tak sam z siebie, w nadziei, że zauważy i doceni. Pani Merkel pewnie pamięta, ale myślę, że Pan Holland pamięta to jeszcze lepiej. Najwyraźniej Pani Merkel uważa, że Niemcy za granicą są tak strasznie popularni, że opinia ich przydupasa jest jakimś wielkim plusem i napędzi głosów. Otóż nie napędziła we Francji i nie napędzi, tym bardziej, w Polsce.

Przypomniał mi się pewien radziecki film wojenny, taki sobie, ale jedna scena tu pasuje. Sierżant szkoli kadetów- pilotów w takim szkoleniu podstawowym, padnij- powstań- zaściel łóżko, wyczyść buty. Jeden kadet kapuje mu na nocnym dyżurze wszystko, co się dzieje, kto co powiedział, kto ułożył piosenkę o sierżancie- kanalii, kto nie wyczyścił butów itd. Zniesmaczony sierżant wymyślił, jak to skończyć. Otóż pochwalił i podziękował przed frontem kompanii drogiemu szeregowcowi Iwanowowi za znakomite informowanie dowództwa o wszystkim- „dziękujemy wam, szeregowy Iwanow, to dzięki wam, waszym codziennym meldunkom, wiemy wszystko, co się dzieje w kompanii! Wstąpcie do szeregu.” Iwanow uciekł na izbę chorych, ale, to już inna historia. Rzecz w tym, czy ktoś świadomie nie spalił Tuska w oczach Polaków w taki właśnie sposób. Bo co może być gorszego od potwierdzenia oskarżeń i domysłów, że Tusk wszystko, co robi, robi po to, by zasłużyć na jakieś stanowisko w Brukseli, już nawet mniejsza o te pieniądze, ale immunitet! No, co gorszego? Może tylko podziękowanie z Łubianki za współpracę w 2010? Order Lenina? Albo nagroda imienia Ribbentropa- Mołotowa?

Przypomnę tylko na koniec, jakie to stanowiska miała czekać na Aleksandra Kwaśniewskiego natychmiast po jego uwolnieniu od krepujących jego zdolności obowiązkach w Polsce! Ha! Szef ONZ, NATO, UNESCO, Rada Rycerzy Jedi, co tylko sobie wymyślicie! I co? Jajco. Wykłady za parę groszy i garnuszek jakiegoś ukraińskiego hmmm… no, przedsiębiorcy, nazwijmy go tak, bo szkoda kasy na proces. A Balcerowicz, ekonomista wszechczasów! Międzynarodowy Fundusz Walutowy to absolutne minimum, wręcz nieco obraźliwe, ale niech już będzie. I co? Jaką propozycje dostał? Jakąkolwiek? Jakoś świat nie docenił geniusza. Perły przed wieprze, panie, nie ma sprawiedliwości na tym świecie pełnym podłości. I tak będzie z Donaldem Tuskiem. Zrobił swoje, może odmaszerować. Zwłaszcza po doprowadzeniu kraju do katastrofy gospodarczej, rozpadu i zgnicia struktur i o czym z pewnością rządy i politycy wiedza więcej, niż przyznają, po tym , jak się zachował i co zrobił w czasie katastrofy smoleńskiej i posmolenskiej.

P.S. Zachęcam do czytania felietonów w Gazecie Polskiej Codziennie i w Freepl.info.

Seawolf

http://naszeblogi.pl/blog/69
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://wpolityce.pl/autorzy/seawolf
http://freepl.info/authors/seawolf
Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

Reklamy

2 comments on “„Der Spiegel” zmienia premiera w Polsce?

  1. Seawolf – Nie będę dziękować za szczegóły – humor, anegdoty, fakty historyczne, konstrukcje aluzyjne i wiele, wiele innych zalet Pana pióra – podziękuję za podtrzymanie tradycji, wyśmienite – gawędy polskiej na miarę mistrza Melchiora Wańkowicza. A hoj!

skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s