Polskie dzieci na eksport do Norwegii. Teraz lepiej rozumiem to wzmożenie w odbieraniu dzieci przez sądy…


Wojciechowski-1

fot. freeimages.com

Pani Ewa Kopacz
Prezes Rady Ministrów

(do wiadomości: Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka)

Szanowna Pani Premier,

Przeczytałem w sieci wiadomość, która mnie w dzisiejszy upał zmroziła. Cytuję ją w całości,  Czytaj dalej

Reklamy

Janusz Wojciechowski: Przed przemocą państwa wobec rodziny uciec się nie da.


sddefaultNie zabiera się dzieci z  miejsc gdzie jest prawdziwa patologia.
Nie zabiera się dzieci z prawdziwej przemocy.

Zabiera się dzieci ze spokojnych, kochających rodzin … słabych – w tym sensie że nie mogących się bronić. Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Łowcy dzieci? Nie, to nieprawdopodobne, niemożliwe…


Wojciechowski-namiot Ktoś by w Polsce krzywdził dzieci dla pieniędzy?

1. Kiedy w 2002 roku trzej łódzcy dziennikarze – Paweł Patora, Marcin Stelmasiak i Przemysław Witkowski, przedstawili reportaż o „łowcach skór” w łódzkim pogotowiu ratunkowym – niektórzy kółka na łbie rysowali. Wydawało się to historią tak niewiarygodną, że i dwudziestu Hitchcocków czegoś podobnego by nie wymyśliło. Jak to – pogotowie ratunkowe? Lekarze, sanitariusze, zamiast ratować, zabijali ludzi? I to zabijali w strasznych mękach, pavulonem, który powodował, że ofiary w pełni świadome traciły oddech i dusiły się żywcem, bezradnie patrząc na wykrzywione maski swych oprawców… nie, tego nie mogło być na świecie, to bzdura, horror jakiś, nieprawdopodobna fantazja czyjaś, ludzie nie mogli robić czegoś tak strasznego. Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: A może wcale nie chodzi o warunki, tylko wprost o dzieci? Zadbane, zdrowe dzieci.


450,253,4c0ddfdad800b16cc2c541e75123275e05e7ff9e

FOT. ARCH. PAŃSTWA BAŁUTÓW

Pytam sąd – jaka zbrodnia matki może usprawiedliwić oderwanie jej od piersi karmionego dziecka?

Za kilka miesięcy, po wyborach, zmienimy kodeks rodzinny i zabronimy zabierania dzieci z powodów innych niż przemoc, molestowanie bądź inne bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia dzieci. Póki co władza sądu nad dziećmi jest absolutna i sąd w Nisku korzysta z niej w całej pełni, nie bacząc na łzy. Mimo rozpaczliwych próśb nie oddał dzieci, choćby tylko na wakacje. Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Na rany Chrystusa – oddajcie mi dziecko!


Widziałem kiedyś krowie matczyne łzy. A dziś bezsilnie patrzę na matczyne łzy ludzkie…

1. Na rany Chrystusa – oddajcie mi dziecko! – zawył Jurand ze Spychowa, a potem chwycił dwuręczny miecz i wyrżnął nim krzyżackie kierownictwo zamku w Szczytnie. Bo mu dziecka oddać nie chcieli…
W człowieku, któremu zabierają dzieci, może się obudzić dziki zwierz. Bo i zwierzęta swoich dzieci bronią, kto się na wsi wychował, ten wie.
Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Sąd nie wierzy łzom, płacz dzieci go nie wzruszy…


Nisko-DzieciAle niech pamięta – który skrzywdziłeś człowieka prostego … spisane będą czyny i rozmowy..

Rawa Mazowiecka, 6 lipca 2015 roku,

Pani Anna Lipiarz
Prezes Sadu Rejonowego w Nisku

(do wiadomości Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Rada Sądownictwa) Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: W tym szaleństwie (odbierania dzieci) jest metoda


Wojciechowski-namiot

fot: blogpress.pl

Jeśli władza ma kaprys, odbierze dzieci każdej rodzinie, nawet świętej… Pani Katarzyna Elbanowska trafnie zauważyła w programie Elżbiety Jaworowicz, że przed polskim sądem nie obroniłaby się nawet Matka Boża, bo trzymała małego Jezusa ze zwierzętami w stajence. To właśnie zrobił sąd w Nisku – zabrał rodzicom dzieci, bo w mieszkaniu był z dziećmi pies i królik.

W tym szaleństwie jest metoda. Na podstawie faktów, zrekonstruowanych z dudapomocy, i nie tylko, metoda ta wygląda z grubsza tak:  Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Ukraina płonie, Polska zbladła, Europa się boi… Smoleńsk spełnił rolę dydaktyczno-ostrzegawczą


Fot. Prezydent.pl

Fot. Prezydent.pl

Kiedy patrzycie na zburzony Donieck, na trupy w Mariupolu i na ten powszechny strach w Europie – nadal dalibyście sobie uciąć rękę za brak zamachu? Szydzicie z teorii zamachu, bo niby Lech Kaczyński nie miał szans na reelekcję i po co Rosja miałaby go zabijać?

Miał czy nie miał, nikt już tego nie sprawdzi. A zamach mógł być dydaktyczno-ostrzegawczy. Czytaj dalej

Być Polakiem … Dzięki ci Warszawo, że się biłaś!


FB-KiezunNikt rozsądny nie pyta, bić się czy nie bić, jeśli bić się musi. Warszawa musiała. Bo to nie był problem – bić się, czy nie bić, ale problem – być, czy nie być Polakiem.

Ciągle odgrzewana jest kwestia, czy powstanie warszawskie miało sens, czy warto było się bić? Męczy się Polaków sondażami na ten temat.

Wczoraj w Polsacie była o tym dyskusja, między Tadeuszem M. Płużańskim, który uważał że warto oraz Andrzejem Celińskim, który twierdził, że nie warto.

Gdy Płużański zaczął mówić o święcie wolności w pierwszych dniach powstania, Celiński przerwał mu wtrętem o gwałtach na Zieleniaku. Płużański odniósł wrażenie i ja też je odniosłem, z wypowiedzi Celińskiego, że to powstańcy gwałcili.  Czytaj dalej

„Zagrożenie syndromem Boga” – spotkanie z europosłem Januszem Wojciechowskim, Błonie, sobota, g.16


Spotkanie z europosłem Januszem Wojciechowski ROMAN BAKON, radny Prawa i Sprawiedliwości w Błoniu, oraz Komitet Prawo i Sprawiedliwość w Błoniu zapraszają na spotkanie z JANUSZEM WOJCIECHOWSKIM, byłym Prezesem Najwyższej Izby Kontroli, byłym sędzią Sądu Apelacyjnego w Warszawie, europosłem z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, który w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskał najlepszy wynik wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości (135 tys. głosów w okręgu łódzkim).

14 czerwca (sobota) godz. 16.00,
Centrum Kultury w Błoniu

Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Mizerna cicha stodoła w Gardelegen


[Fot. pl.wikipedia.org]

Dlaczego niemiecki Gross ani niemiecki Pasikowski nie pokażą światu stodoły w Gardelegen?

1. Notka z portalu „Historycy.org”:

15 kwietnia 1945 r. żołnierze posuwającej się na Wschód 102. Dywizji Piechoty IX Armii Stanów Zjednoczonych natknęli się w miejscowości Gardelegen na wypaloną murowaną stodołę. Okazało się, że znajdują się w niej spalone i osmalone zwłoki 1016 jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Co się tam wydarzyło? Dnia 13 kwietnia 1945 r. jednostka SS, umykająca przed Sowietami i prowadząca ich w „marszu śmierci” ze Wschodu, natknęła się na amerykańskie czołówki i postanowiła usunąć zbędny „balast”. Ponad 1000 więźniów spędzono do stodoły z sianem, podlano benzyną i podpalono. Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Raport Millera nie wyjaśnił niczego, dał jedynie podstawę do powołania biegłych


fot. ansa/wPolityce.pl

fot. ansa/wPolityce.pl

4 lutego zamieściłem wpis pt. „Macierewicz i szczękościsk Seremeta”, a w nim zwróciłem się do Prokuratora Generalnego między innymi z zarzutem, że prokuratura zbyt późno, bo dopiero w sierpniu 2011 roku powołała zespół biegłych do wydania kompleksowej opinii, w półtora roku po katastrofie!

Prokurator Seremet odpowiedział mi (dziękuję!) Czytaj dalej

Janusz Wojciechowski: Świat nauki wie, że tego zjawiska objaśnić się nie da…


fot.wPolityce.pl

1. Porąbało tych profesorów, jakiś spisek przeciw pancernej brzozie zawiązali czy co? Z Polski i z całego świata się zlecieli, z USA, z Kanady, z Australii – i twierdzą, że samolot nie ściął brzozy.

Binienda, Nowaczyk, Szuladziński, Rońda, Obrębski, Cieszewski, Witakowski i innych jeszcze paru – jeden za drugim, niezależnie od siebie, choć wcześniej się nie znali – wszyscy twierdzą, że katastrofa smoleńska nie mogła wyglądać tak, jak oficjalna propaganda ją maluje.  Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: