Papież Jan Paweł II – niezawodny Orędownik polskich spraw


10152667_1472252886340367_1360532616306799882_nPapież Jan Paweł II zmarł 11 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku, o godzinie 21:37. Po śmierci zyskał przydomek „Wielki”. który przed Nim miało tylko trzech papieży, Leon I, Mikołaj I i Grzegorz I.

[od red.- podajemy za TV Republika: KALENDARZ HISTORYCZNY 2.IV.  JAN PAWEŁ II – NIEZAWODNY ORĘDOWNIK POLSKICH SPRAW, oraz kilka anegdot z życia kard. Wojtyły, a później papieża Jan Pawła II –  zapraszamy]


Kilka anegdot Jana Pawła II z okresu przed wyborem na papieża

Za wysokie progi

  • W 1927 roku – wkrótce po tym, jak amerykański lotnik Charles Lindbergh samotnie przeleciał nad Atlantykiem – zapytano małego Karola Wojtyłę:
    – Kim chciałbyś zostać?
    – Będę lotnikiem! – odpowiedział chłopiec.
    – A dlaczego nie księdzem?
    – Bo Polak może być drugim Lindbergiem, ale nie może zostać papieżem.

Jeździć po kardynalsku

  • Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
    – Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!

Sposób na opornych studentów

  • Była sesja zimowa. Czekaliśmy na ks. prof. K. Wojtyłę, który miał egzaminować z etyki. Po dwóch godzinach wszyscy rozeszli się do domów, poza jednym kolegą księdzem, który przez cały semestr nie był na ani jednym wykładzie ks. prof. Wojtyły, gdyż w tym czasie wyjeżdżał na wystawy malarstwa do Warszawy. Ksiądz Profesor prosto z opóźnionego pociągu przyszedł pod salę egzaminacyjną. Wyglądał bardzo młodo, nie wyróżniał się wizualnie wśród księży studentów, którzy byli parę lat młodsi od niego. Ksiądz student pyta K. Wojtyłę, którego wcześniej nie widział na oczy: – Stary, ty też na egzamin? – Tak – odpowiedział zgodnie z prawdą Ksiądz Profesor, nie dodając ważnego szczegółu, że w charakterze egzaminatora. Ksiądz student zaczął ubolewać nad spóźnieniem egzaminatora, a tenże w mig zorientował się, że czekający nie uczęszczał na wykłady. Usiadł obok niego i zaczęli godzinną rozmowę związaną z zagadnieniami etyki, które były przedmiotem wykładów. Ksiądz student z podziwem popatrzył na ks. Wojtyłę i stwierdził:
    – Stary, jak ty jesteś obkuty! Proszę cię, jeśli przyjdzie Ksiądz Profesor, to nie wchodź przede mną na egzamin, bo z pewnością obleję!
    – Dobrze – zgodził się pokornie ks. Wojtyła – ale powiedz mi szczerze, dlaczego nie byłeś na ani jednym wykładzie?
    – Bo wiesz, panuje powszechna opinia, że jego wykłady są bardzo trudne i wręcz abstrakcyjne, ale gdyby miał taki dar przekazywania wiedzy jak ty, to słuchałbym go z największą przyjemnością.
    – Dobrze, to daj indeks – powiedział Ksiądz Profesor.
    – Co ty, żarty sobie stroisz? – zapytał ksiądz student, na co usłyszał:
    – Daj indeks, jestem Wojtyła – i Ksiądz Profesor wpisał oniemiałemu z przerażenia koledze 4+, z uwagą, by jednak w przyszłym semestrze zaczął uczęszczać na wykłady, by samemu wyrobić sobie sąd o wykładowcy. Tym pozornie małym wydarzeniem, o którym dowiedzieliśmy się natychmiast, zyskał taką sympatię, że bariera iluzorycznego strachu została pokonana na zawsze…

Co wolno…

  • Kiedy po Krakowie rozeszła się wieść, że 29 maja 1967 roku arcybiskup Karol Wojtyła został kardynałem, ojciec Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca, znany obecnie z prowadzenia programów telewizyjnych, pogratulował nominowanemu w typowy dla księży sposób: ukląkł na jedno kolano i pocałował go w rękę. Ku zaskoczeniu ojca Leona świeżo upieczony kardynał zrobił dokładnie to samo.
    – „Proszę Księdza Kardynała!” – zawołał zmieszany i zażenowany benedyktyn.
    – „A co, nie wolno mi?” – odparł z figlarnym uśmiechem przyszły papież.

jp2_8

Nowy Targ, 1979)

8 czerwca 1979 Ojciec Święty przybył do Nowego Targu. Na mszę odprawianą na płycie lotniska przyszło milion ludzi, nie tylko górali.
Witam także ceprów, co siek dzisiok na górali nazdali – rozśmieszył wszystkich.

Na ołtarzu ustawiono wykonaną około 1400 roku figurę Matki Boskiej Ludźmierskiej. Z nią związana jest dla, wówczas jeszcze biskupa, Karola Wojtyły prorocza historia. Otóż podczas koronacji figury 15 sierpnia 1963 roku Maryi wypadło berło, które schwycił właśnie biskup Wojtyła.

Wtedy obecny na uroczystościach prymas Stefan Wyszyński miał powiedzieć: „Matka Boża, Karolu, oddała ci władzę”.

[przysłała pani Renata Szumańska-Szpura – dziękujemy!-red.]

Szesnaście lat później papież Jan Paweł II oddał górali w opiekę… Gaździnie Podhala.

– Bo to widzicie – mówił – Matka Boska to taka gaździna, co siedzi na gonku i pilnuje chałupy…

Żegnało go „Góralu, czy ci nie żal”, które w tym miejscu musiało w sposób wyjątkowy ściskać gardło.

zobacz też:

oraz
http://cyfroteka.pl/ebooki/Jan_Pawel_II_poza_protokolem-ebook/p86532i120788

więcej: http://pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Pawe%C5%82_II_(anegdoty)

Advertisements