Kayan: Pani od róż


PAniOdRoz1[Niniejsza notka swego czasu (czerwiec 2011) „wzięła mnie za twarz i kazała się napisać”! Nie przypuszczałem wtedy, że będę miał zaszczyt zaprezentować ją zarówno na stronie Stowarzyszenia Solidarni2010, jak i na blogu pani Ewy Stankiewicz]

Czym jest honor, cnota, siła, odwaga? Czy odważny jest ten, który się nie boi, czy ten, który się boi, ale jednak stawia czoła i walczy?
Od razu się przyznam, że piszę tu nie tyle o realnej osobie, ile o moim jej wyobrażeniu – na podstawie zaledwie jednego, przelotnego spotkania. Ale kto wie – może moja wizja jest uzasadniona, może to jest prawda, tyle że akurat nikt do tej pory nie użył pewnych słów, nie nazwał „zjawiska”. Wojciech Cejrowski, w programie Jana Pospieszalskiego stwierdził, że „mężczyzn brak” (była mowa o naszych umiłowanych przywódcach).  I niestety miał rację.

Krzysztof Kłopotowski, w przepięknym liście do Ewy Stankiewicz na końcu powiedział: „Nie wiem, ile Pani wytrwa. Wiem tylko, że przechodzi Pani do historii kraju. Ktoś kiedyś napisze o tym wiersz zamiast mojej prozy.”

Czym my „cywilizowani” naczelni różnimy się od zwierząt? Czy nie tym między innymi, że mimo równie silnych instynktów, mimo rozwalających emocji, potrafimy być wierni swoim postanowieniom? … Że „Ducha nie gasimy”? Tak jak pani Ewa Stankiewicz, która mimo zagrożeń, TRWA z namiotem na Krakowskim Przedmieściu, ze Stowarzyszeniem „Solidarni2010”

Tytułowa „Pani od róż” to kobieta, która kładła kwiatki na grobach poległych pod Smoleńskiem podczas uroczystości „Wieniec dla Generała” (blogerzy i komentatorzy w hołdzie gen. Andrzejowi Błasikowi – relacja TUTAJ)

W trakcie ceremonii, targana smutkiem i żalem „Pani od róż” zaczęła płakać …  a właściwie to po prostu „podczas wykonywania obowiązków zaczęły jej lecieć łzy” – tak to trzeba nazwać (a wtedy taki postronny obserwator jak ja, z największym trudem opanował wzruszenie). Ale swoich czynności nie zaniechała nawet na moment, nie szukała chusteczki … tak jakby ani na chwilkę nie chciała odwrócić naszej uwagi od dekorowania grobów, aby nikt nie patrzył na jej wycieranie oczu itp. Razem z córeczką dzielnie „robiła swoje”, na kolejnym grobie kładła białą różę i płakała … przechodziła dalej, kładła różę, płakała … no cóż … głęboko mi zapadła w pamięć owa szanowna pani Renata (później poznałem jej imię)

por2-gracjanOdpowiedzialni ludzie znają zasadę „Płacz i płać” … pani Renata dzielnie jej sprostała – podjęła się, więc spłacała zobowiązania, mimo niespodziewanych trudności „z oczami”. Przy okazji przypomniała nam jeszcze bardziej, jaka to trauma nas, poważnie o Polsce myślących, dopadła.

Nie mam pojęcia, czy to mąż „Pani od róż” wciągnął ją w patriotyczne tematy, czy odwrotnie. Dla niniejszych rozważań nie ma to wielkiego znaczenia. Teraz można tylko „Panu mężowi” pogratulować żony – z szacunkiem i dystansem oczywiście  (poznaliśmy się później, serdecznie pozdrawiam przy okazji).
Taka osoba przy boku to wielka siła, wsparcie, filar związku, rodziny, domowego ogniska. Ale nie tylko – to podpora, nadzieja naszych odnawialnych, narodowych sił witalnych! Skoro, jak wspomniał W. Cejrowski „brakuje mężczyzn” (z całym szacunkiem panowie, wszak i o sobie tu mówię) to może my, Polacy postawmy na kobiety ?!  Uszanujmy, posłuchajmy co nam proponują panie, mimo często wyśmiewanej babskiej logiki, … być może ONE mają coś niezwykłego do zaproponowania, coś co wreszcie wyzwoli naszą sarmacką rycerskość, coś co pozwoli i nam, jak w przypadku „Pani od róż” zrobić swoje dla kraju – płakać i płacić.

A za co niby to my, panowie (”orły sokoły, bażanty”) mamy płacić?

Ewa_Blasik2Ano za niepodległość (choćby i duchową), za godność, za możliwość obrony naszych kobiet. A propos – czy jest coś ważniejszego niż to, żeby kobiety czuły się przy nas bezpiecznie? By w spokoju, ufnie chciały rodzić nasze dzieci? Czy jest coś ważniejszego niż to, żeby ukochana kobieta wiedziała, że „jesteś lekiem na całe zło”?

Czy jest coś ważniejszego niż to żeby, przykładowo, pani Ewa Błasik czuła się w Polsce „u siebie” – bezpiecznie (*), godnie, otoczona opieką i solidarnością – jako wdowa po wielce ZASŁUŻONYM dla kraju GENERALE?

Albo Marta Kaczyńska, Zuzanna Kurtyka, inne wdowy smoleńskie … czy dobrze, godnie zostały potraktowane?

I tutaj znowu mam przed oczami naszą dzielną Ewę Stankiewicz, która mówi: „Tyle wolności możemy wywalczyć, ile zdołamy sobie jej wyobrazić” 

ewa3To właśnie my, panowie Polacy jesteśmy od tego – nawet jeśli nie możemy sprostać wszechobecnej, porażającej obłudzie, jeśli z jakichś powodów nie możemy otwarcie wystąpić PRZECIW aktualnym porządkom, to przynajmniej wspierajmy nasze dzielne kobiety. 

To one nadają sens naszemu życiu, bywa że to dla nich, dzięki nim  i my stajemy się czasem wielcy …


(*). wiem, wiem, oficjalnie to teraz, zgodnie z Traktatem Lizbońskim (czy może Traktatem z Maastricht) jesteśmy całkowicie bezpieczni. Bundeswehra ma nas wszystkich, bez względu na pochodzenie, wyznanie i płeć bronić … do ostatniej kropli krwi 😉

ps. dziękuję PolonowiGracjanowi i Margotte za zgodę na wykorzystanie zdjęć

notka pierwotnie ukazała się na nieistniejącym już NowymEkranie, później m.in. na portalach RadioWnet.pl i Solidarni2010.pl

Post scriptum po latach:

Generał Andrzej Błasik – Cześć Jego Pamięci! BROŃMY JEGO HONORU!!!

blasik_bratanekJuż ponad pięć lat działa na FaceBooku grupa wsparcia  Generał Andrzej Błasik – Cześć Jego Pamięci!  , która stara się dawać odpór medialnej nagonce, kłamstwom, uwłaczaniu czci i godności generała Błasika.  „Wspominamy, czcimy pamięć wszystkich dziewięćdziesięciu sześciu osób, które zginęły w katastrofie pod Smoleńskiem, bierzemy jednak pod uwagę fakt, że pamięć o śp. generale Błasiku wymaga SPECJALNEJ troski, wobec nieustających insynuacji medialnych głównego ścieku, wobec oszczerstw w zakłamanych mediach. Prosimy o polecanie grupy.”

Grupę założył 28 lutego 2011 autor niniejszej notki, Janusz A. Kania, (kayan),  który nią administruje do dziś,  w lipcu 2011 do grupy dołączyła Renata Szumańska-Szpura, która z czasem, jako jedna z najaktywniejszych osób, została pełnoprawną współadministratorką.

I tu ciekawostka – pani Renata to właśnie tytułowa „Pani od róż” 🙂

zapraszamy do odwiedzin i wyrażenia solidarności z rodziną śp Generała:

facebook.com/groups/sp.Andrzej.Blasik

Advertisements