Brak relacji z wizyty pary królewskiej Belgii to skandal dyplomatyczny i szkodzenie Polsce


Fot. Profil Andrzeja Dudy na FB

Fot. Profil Andrzeja Dudy na FB

Gdyby nie relacje internetowe trudno było by się dowiedzieć, że miała miejsce tak istotna wizyta. Patrząc na zdjęcia czy filmy pary królewskiej Belgii i naszej pary prezydenckiej widzimy nagle zupełnie nową jakość w naszej siermiężnej na co dzień polityce. Elegancja, blichtr, niezwykła kultura i strojów i miejsc. Wykwintny świat, który napawa dumą. Przez cały kraj powinna przejść fala satysfakcji, że tak wspaniale udało się w Polsce przyjąć parę królewską z państwa gdzie mieści się stolica Unii Europejskiej, przysłowiowa już Bruksela. 

WIĘCEJ: Przyjęcie na cześć polskiej Pary Prezydenckiej wydane przez belgijską Parę Królewską. ZOBACZ ZDJĘCIA

Dlaczego społeczeństwo nie mogło zobaczyć wyrafinowanych ubiorów królowej Matyldy i nieodstającej ani na milimetr jeśli chodzi o szyk pani prezydentowej, Agaty Dudy. Dlaczego ludzie nie mogli zobaczyć jak dostojnie wygląda nasza para prezydencka i nowa pałacowa ekipa. Dlaczego nie mogli poczuć tej atmosfery, której oczekujemy od dawna, że ktoś sprawujący najwyższy urząd państwa, reprezentuje  nas godnie i nie trzeba się wstydzić, jak wtedy, gdy pełniący rolą gospodarza Bronisław Komorowski rymsnął na fotel w Wilanowie, a kanclerz Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy, skonfundowani patrzyli się po sobie. Kiedy parę królewską Szwecji, przyjmował prezydent Komorowski, pokazywano to ze sporą emfazą i bez ograniczeń. Najbardziej utkwił w pamięci moment, gdy prezydent Komorowski podczas wznoszenia toastu złapał za kieliszek królowej i też sytuacja zrobiła się krepująca.

Dlaczego spektakl z udziałem pary królewskiej Belgii i naszej pary prezydenckiej, który sprawiał, że serce rośnie, został przed Polakami ukryty. To nie jest już tylko wojna mediów z prezydentem, polegająca na niezapraszaniu jego przedstawicieli do „Trójki” czyTVP Info. To jest skandal międzynarodowy, a także bezceremonialne uderzanie  w nasz interes narodowy. Potraktowanie ważnych gości w sposób nonszalancki,  nie leży w naszym charakterze, to są obce nam standardy. I niestety takie antypolskie normy rozpanoszyły w mediach.

Podobnie było z relacją z meczu Polska – Irlandia. Tam też tylko zdawkowo zaznaczono obecność prezydenta na trybunie honorowej. Minimalna kultura podpowiadała by pokazać go jeszcze na koniec meczu, czy może w momencie radości po zdobyciu gola przez Polaków. Obrazki z szatni, gdzie prezydent świętował razem z piłkarzami i prezesem Zbigniewem Bońkiem też były reglamentowane, a materiał tak przycinany, by nie epatować nadmiernie atmosferą niewymuszonej komitywy pomiędzy głową państwa z aktualnymi bohaterami kibiców.

W okresie przedwyborczym nasze media pokazały swoją odrażającą twarz. Nieustanne polowanie na Jarosława Kaczyńskiego czy Antoniego Macierewicza razi nudą i świadczy o kompletnej jałowości umysłowej wajchowych z ”Gazety Wyborczej” czy TVN – u, a co gorsze kroczącej za nimi jak za panią matką tzw. Telewizji Polskiej. Skala antypisowskiej agresji wylewającej się cuchnącą mazią z głównych mediów, przebija nawet najbardziej zajadłe momenty z czasów przemysłu pogardy.

Debatę pomiędzy premier Ewą Kopacz, a kandydatką opozycji Beatą Szydło, mogą poprowadzić wyłącznie najbardziej oddani III RP funkcjonariusze rzuceni na odcinek polityki informacyjnej. To że sztab PiS się na to zgodził, to jest oczywisty błąd taktyczny. Jednak najbardziej groźna jest komitywa tych niby trzech różnych stacji. Jak na dłoni widzimy, że mamy monopol telewizyjny sprawowany przez jedno ciało TVPTVNPolsat.

Gdyby nie ten monopol, Platforma nie miała by szansy na przekroczenie 5%.

Podstawowym zadaniem po wygranych przez PiS wyborach jest repolonizacja mediów.

I nie ma, że to media prywatne. Działanie w zmowie na szkodę społeczeństwa jest wystarczającym powodem do zabrania licencji.

Jeśli nawet nie można pokazać na żywo zwiedzania przez parę królewską Belgii, wraz z naszą parą prezydencką, Muzeum Powstania, bo jeszcze ktoś by zaczął dobrze postrzegać prezydenta Andrzeja Dudę, to to jest groźna dewiacja.

A jeśli chcemy żyć w normalnym kraju, nie możemy być poddawani nieustanie presji kłamstwa, przeinaczania i przemilczania. Czas na media przyjazne Polakom.

za: wpolityce.pl

Advertisements