Janusz Wojciechowski: Przed przemocą państwa wobec rodziny uciec się nie da.


sddefaultNie zabiera się dzieci z  miejsc gdzie jest prawdziwa patologia.
Nie zabiera się dzieci z prawdziwej przemocy.

Zabiera się dzieci ze spokojnych, kochających rodzin … słabych – w tym sensie że nie mogących się bronić.

Reklamy

2 comments on “Janusz Wojciechowski: Przed przemocą państwa wobec rodziny uciec się nie da.

  1. Dodam jeszcze. Byl taki kraj gdzie dzieci byly wlasnoscia panstwa. Nazywal sie Kambodza w czasach „swiatlego przywodcy” Pol Pota. Jesli w kierunku takich standardow idzie Polska to gratuluje.Czas najwyzszy na zmiany

  2. Oczywiscie ze w tym szalenstwie jest metoda. To sa cieple posadki dla calej masci urzednikow bedacych pociotkami tych przy korycie. Poniewaz walka z przemoca domowa (wobec kobiet) jest trendy i plynie kaska na nia jest super. Trza wykorzystac. POlicja ma extra srodki i etaty (ktos musi wnioski o nk wypisywac), MOPS tu jest wielkie pole do popisu psychologwie, asystenci, kuratorzy. Jesli przemocy nie bedzie to trzeba bedzie ja wyjreowac nawet na sile. Dlaczego ? Bo jak nie bedzie wystarczajacej ilosci przypadkow przemocy cala masa nierobow od zwalczania przemocy straci prace. SIla rzeczy. Poniewaz praca to wazna rzecz i kazdy ma roidziny paniusie w MOPS potrzebuja posadek ktore cechuje poczucie bezpieczenstwa. Wiec pojda w jedno miejsce zobacza owocowki i juz jest powod. Reszte sie dorobi, pojda w drugie miejsce zobacza ze dziecko jest za grube wiec stan taki zagraza zdrowiu dziecka, a moze i nawet zyciu 😉 wiec trzeba reagowac na taka przemocjak napyachanie dziecka. Jak ? Ano odebrac. Gdzie dac ? Do swojej kolezanki ktora sie wyszkolila na rodzine zastepcza. Ile dostanie ? ze 2 tysie jak nic. Jak kolezanka jeszcze odpali z kaskiw koncu kazdy musi zyc to jest i dodatkowe zrodlo zarobku. Nawet neiopodatkowane. A to bedzie wyraz wdziecznosci ze strony kolezanki za to ze akurat ona chroni dziecko a nie inna. W ten sposob rozrosl sie biznes za pieniadze podatnikow. I bedzie rosl. Dolozmy do tego jeszcze adopcje, bo dzieciom trzeba zagwarantowac rodzine i oczywioscie po drodze sa koszty. Powstaje piekny lancuszek niczym rak zywiacy sie na zdrowym organizmie. Zrodlo tego raka jest niestety na Wiejskiej, MOPS GOPSy i inne to kjuz tylko przerzuty

Możliwość komentowania jest wyłączona.