„Święty polskiego patriotyzmu” – pamiętamy o Rotmistrzu.


Rakowiecka1W 67 rocznicę zamordowania przez władze komunistyczne Rotmistrza Witolda Pileckiego uczestnicy Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego oraz mieszkańcy Warszawy oddali wczoraj hołd temu bohaterskiemu Polakowi.

O godz. 19.00 motocykliści z Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego spotkali się na powązkowskiej Łączce (kwatera „Ł”). Następnie o 19.30 złożyli kwiaty i zapalili znicze na kwaterze, gdzie komunistyczni oprawcy ukryli ciało Rotmistrza. Motocykliści uroczyście przejechali z cmentarza Wojskowego na Powązkach przed więzienie mokotowskie przy ul. Rakowieckiej 37. Tam, przed tablicą na murze więzienia upamiętniającą zamordowanych, o godz. 21.30 głos zabrała córka Rotmistrza Pani Zofia Pilecka-Optułowicz, następnie profesor Wiesław Wysocki, druhna Anna Szczepanowska z Szarych Szeregów. Odbyła się modlitwa oraz złożenie wieńców i zniczy.

CZEŚĆ i CHWAŁA BOHATEROM!

 

więcej: ewinia


zobacz też:

V Warszawski Marsz Rotmistrza Witolda Pileckiego

17853709290_b0eb1585db_z

(…) Tadeusz M. Płużański, prezes Fundacji Łączka i syn bliskiego współpracownika Rotmistrza prof. Tadeusza Płużańskiego, opowiadał o spotkaniu z jednym z oprawców Witolda Pileckiego, który jego egzekucję opisał jako wykonanie urzędniczej czynności. Dodał, że człowiek ten wciąż żyje i pozostaje bezkarny.

„Mój tata mówił o Rotmistrzu „święty polskiego patriotyzmu”. Był wspaniałym dowódcą, wybitnym obywatelem. Został zapamiętany jako świetny gospodarz. Potem, gdy przyszedł moment próby, oczywiście stanął do walki” – zaznaczył Płużański. Przypominał również o tym, że Rotmistrz został pogrzebany w anonimowym dole śmierci, na którym w latach 80. komuniści postawili nowe groby.

„Prof. Szwagrzyk mówi, że prawdopodobnie Witold Pilecki znajduje się bezpośrednio pod swoim katem. Roman Kryże zatwierdził wyrok śmierci na niego i to on się znajduje na górze Łączki” – podkreślił.

całość: blogpress.pl


Advertisements