Powieść: „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” – spotkanie z autorem [VIDEO]


wronskis14 maja 2015 w siedzibie SDP przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie miało miejsce spotkanie z Piotrem Wrońskim, byłym funkcjonariuszem SB i autorem książki „Spisek założycielski”, która jest sprawnie napisaną powieścią z kluczem. Czytelnik dowie się o okolicznościach zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki. Na rynku wydawniczym po raz pierwszy pojawia się powieść napisana przez byłego oficera komunistycznych służb specjalnych, w której autor obarcza odpowiedzialnością za tę zbrodnię najważniejszych przywódców PRL.

Piotr Wroński dokonuje ciekawiej, oryginalniej interpretacji motywów oraz celów jakimi się kierowali decydenci wyrażając aprobatę na bestialski mord na kapelanie „Solidarności”.

Autor demaskuje cynizm i zbrodniczość tworu państwo-podobnego jakim był PRL oraz dokonuje rozrachunku własnego w nim udziału. Ujawnia kuchnię pracy operacyjnej SB oraz stopień infiltracji SB przez KGB. Obnaża cynizm i bezduszność świata bezpieki.

za: http://solidarni2010.pl/31001-spotkanie-z-autorem-powiesci-8222spisek-zalozycielski-historia-jednego-morderstwa8221.html

Reklamy

2 comments on “Powieść: „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” – spotkanie z autorem [VIDEO]

  1. Ciekawe że ubecy tak jak w czasach Solidarności idą na fali i zaprzedają nam swoje „wielkie sekrety” . Pan cenckiewicz jest juz w moich oczach skonczony. A tutaj no prosze przyjaciele i sekreciki wydziału 1. Nastepny przekret i wkrecanie sie w tryby polskie aby nisszczyc i mataczyc od konca do konca.

    • Pan Cenckiewicz, zaskakuje niemal z tygodnia na tydzień. I powiem tak… sam jestem resortowe dziecię, i jak każde resortowe dziecię, moim wujkami nie byli wujkowie, ale „wujkowie z resortu”. Powiem jeszcze coś ludziom ze świata normalnego, pozaresortowego, nie wierzcie w nawróconych resortwców. Owszem ktoś z nich może oszaleć i zatracić ten 6ty zmysł, może stać się tym „karpiem nie mogącym się doczekać Wigilii”,ale uwierzcie mi, nie znam ani jednego z moich „wujków”, który się :”nawrócił”,,, ani jednego, nawet ten TW który mnie trzymał do… chrztu,.. nie ma odwagi powiedzieć – dosyć zakłamaniu… woli pić wódę gdzieś w Kanadzie, dokąd uciekł pod koniec lat 80tych w obawie, przed rozsypaniem się I PRL. Jego szwagier, oficer SB zmarł na przełomie zimy i wiosny br… zmarł na obczyźnie, pod zmienionym nazwiskiem… wiecie kto mu dał schronienie po likwidacji SB? Kler hiszpański… Proszę Państwa, tylko szaleniec resortowy, kala własny matecznik, do którego jest podłączony pępowiną. Ci ludzie nie potrafią egzystować w świecie cywili! Dla nich spalenie mostów z resortem, to jak skok w wir wodny osoby bez umiejętności pływackich… więc albo ten człowiek naprawdę ma dosyć swojego całego życia, albo… to gra operacyjna.
      I na nic się tu zdadzą bajeczki, że przecież tylko 1/4 jego kariery to SB… resort PRL i RP3 jest ciągle z tej samej matrycy. Jeszcze wiele pokoleń resortowych minie, zanim się te „karpie” przefiltrują z odoru mułu SB-ckiego.
      Panie „Wroński”, Pan wiesz doskonale o czym mówię. Obyś był Pan tym jednym z tysiąca resortowcem o skłonnościach autodestrukcyjnych, bo łatwiej byłoby mi się pogodzić z błędnym odbiorem Pańskiej postaci, niż z faktem, że resort znowu rozstawił sieci żeby napełnić je tysiącami niczego nieświadomych płotek.
      Pozdrawiam,

Możliwość komentowania jest wyłączona.