Coryllus: Azrael i Seawolf czyli demaskacja …


Coryllus

Coryllus

„nie napisałbym ani słowa o Azraelu, gdyby nie kondolencje od Dudy.”
(…) To będzie kolejny tekst o tym, że nam, tak zwanym zwykłym ludziom, wyznaczono w naszym najlepszym czasie rolę publiczności. A teraz dochodzimy do takiego momentu, kiedy ta publiczność, narażona na rozliczne szykany i spychana gdzieś pod płot, przestaje być całkowicie potrzebna. Nie ma jej, jest nieważna, albowiem, gwiazdy, czy to kina, czy to telewizji, czy to blogosfery same dla siebie są publicznością. I jeden oklaskuje drugiego. Największym problemem zaś jest tylko to jakim pretekstem wywołać ruch w kanałach dystrybucji środków finansowych.

(…) Przyznam, że nie miałem pojęcia kim był Azrael,(…) Kiedy jednak wczoraj informacja o jego śmierci obiegła wszystkie opiniotwórcze portale, mogłem się tylko do siebie uśmiechnąć.(…) przyznam szczerze, nie napisałbym ani słowa o Azraelu, gdyby nie kondolencje od Dudy.

A czynię to dlatego, że przypomniał mi się Seawolf. Pamiętacie go jeszcze? Był taki bloger, marynarz, zmarł dwa chyba lata temu. W pewnej chwili stał się prawdziwą gwiazdą blogosfery prawicowej, cytowali go prawie wszyscy „nasi” i „nie nasi”. (…) Przypominam, był Seawolf wielkim admiratorem PiS, Lecha i Jarosława Kaczyńskich, a gdzie tam admiratorem, on był entuzjastą. On się w polemikach z przeciwnikami Kaczyńskich wyżywał i zawsze w nich zwyciężał. A potem umarł i wszystko co było ukryte za jego plecami zostało ujawnione.

(…) Myślicie, że ktoś z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, jakiś jego asystent czy przyboczny wysłał na twittera, albo zamieścił w salonie kondolencje w związku ze śmiercią Seawolfa? Oczywiście, że nie. Igor Janke jedynie napisał krótki tekst o tym kim był bloger Seawolf, dokładnie tak samo krótki, jak ten który napisał wczoraj w związku ze śmiercią Azraela. Przez jakiś czas ludzie próbowali pisać o seawolfie, a nawet sprzedawać jego książkę, która nie nadawała się do sprzedaży, bo była tylko formą terapii umierającego człowieka, a nie produktem rynkowym.(…)

A wczoraj te kondolencje od Dudy po śmierci człowieka, który z flekowania Kaczyńskich i PiS zrobił sobie sport. A można było po prostu milczeć. No, ale widok tych wcześniejszych kondolencji, od ambasadora USA, uruchomił w głowach asystentów Dudy myślenie strategiczne i stwierdzili oni, że skoro to był taki ważny bloger, że aż pan ambasador o nim pisze, to trzeba zadbać o popularność kandydata w blogosferze. (…)

Jeśli zaś idzie o asystentów Dudy, to po raz kolejny zdemaskowano wczoraj pewną wizję prowadzenia polityki w Polsce, wizję, rzekłbym, gabinetową, wazeliniarską i podławą. Nie chcecie mi bowiem chyba powiedzieć, że Andrzej Duda znał Azraela i przejął się jego odejściem tak mocno jak Igor Janke, Xsiężna, czy Jan Herman, albo Janina Jankowska, ludzie Azraelowi w jakiś sposób bliscy.

Dlaczego nie złożyliście kondolencji rodzinie Seawolfa do ciężkiej cholery? Bo nie pracował w żadnym ministerstwie? Bo nie był waszym kolegą? Jakie inne powody mieliście? Jeśli któryś z was znał Jacka Gottlieba, mógł wyrazić żal we własnym imieniu. Nie zaś w imieniu kandydata na prezydenta reprezentującego partię, którą Jacek Gottlib, Azrael Kubacki, zwalczał przez ostatnie lata swojego życia. (…)

stadem baranów zarządza się wyłącznie poprzez wywoływanie emocji i kierowanie ich to w tę, to w tamtą stronę. Dobrze o tym wiedział zmarły wczoraj Jacek Gottlib, znany bloger, wróg PiS i Kaczyńskich. Cześć jego pamięci.

całość TUTAJ


od red. – Śp Tomasz „Seawolf” Mierzwiński dał nam zgodę na publikacje, do dziś niektóre Jego teksty „wiszą”  u nas TUTAJ

oraz – w menu głównym pod zakładką POLECAMY / z BLOGÓW / SEAWOLF

ostatnie nasze publikacje dot Seawolfa:

„Niezguła Bielecki zabacuł” – Seawolfowi w hołdzie

Seawolf[od red. – od roku już Go nie ma … ale … a gdyby tak żył i podjął temat premiera „Müller-Milch” z KLD (?)  to może a nuż  byłoby podobnie ciut …]
Jest takie mało już znane polskie słowo „zabacuł”. Przypominam: ‚Księżopolczyk „Zabacuł” – syn ubogiego szlachcica zagrodowego (…) Zgarbiony, kurczący się, z twarzą chorobliwą, (…) szuka miejsc samotnych, wciska się do najdalszych, pół-ciemnych ławek, (…) Ma przezwisko „Zabacuł”, ponieważ zapytany przez nauczyciela języka niemieckiego zapomniał jak się nazywa Czytaj dalej

Seawolf: Plan Prezydenta

” Jaka potworna tajemnica spina ten cały układ? „

[przypominamy tekst śp. Tomasza Mierzwińskiego, opublikowany przed Dniem Niepodległości 2012 – red.]

Jak słyszę, Pan Prezydent, oby żył wiecznie, Komorowski, znany niezłomny patriota, postanowił poprowadzić Marsz Niepodległości. No, skoro Bolesław Bierut szedł w procesji Bożego Ciała, nic takiego wielkiego się nie wydarzy, Czytaj dalej

Reklamy

One comment on “Coryllus: Azrael i Seawolf czyli demaskacja …

  1. Po co GWno i WSi24 do gnojenia PISu jak wystarczą prawicowi (?) blogerzy robiący tuż przed wyborami zgniłą atmosferę z trzeciorzędnej informacji o reakcji Andrzeja Dudy, za ludzki uczynek, co odróżnia PIS od reszty politycznego środowiska na plus. Ludzie obserwują i wyciągają wnioski – skoro prawicowi (?) blogerzy krytykują PIS to jednak „PIS jest taki sam jak reszta i nie warto na niego głosować”. I następuje samosprawdająca się przepowiednia prawicowych (?) blogerów – na końcówce kampanii PIS zaczyna tracić i przegrywa wybory. Za co, blogerzy prawicowi (?) winią oczywiście… PIS. Bo jak wiadomo za wszystkie zło na świecie odpowiada PIS, bo jest taki zaściankowy, nieudolny, politycy PIS nie mają charyzmy…
    Ech, wy wszystkowiedzący blogerzy z dużym stażem i znanymi nickami… przez Waszą pychę nie widzicie rzeczy istotnych a skupiacie się na pierdołach. Jak cyngle z GWna i WSi24.

Możliwość komentowania jest wyłączona.