Janusz Szewczak: Zrobić wrzutkę, ogłupić i ograbić


Janusz Szewczak - blog

Fot. Janusz SzewczakFot. Janusz SzewczakWyciągają nam z kieszeni kolejne dziesiątki miliardów złotych
My tu gadu, gadu o kolejnej wrzutce medialnej, a tu nam wyciągają z kieszeni kolejne dziesiątki miliardów złotych. Jak widać, nie tylko w sprawie Smoleńska sprawa nie wydaje się być arcyboleśnie prosta, jak to twierdzi prezydent B.Komorowski. Mącić POdjudzać, zamieszać, a następnie ograbić, zgodnie z dewizą obecnego rządu, która ciągle brzmi: śmierć frajerom, dającym się strzyc do woli i bez końca. Za tej zwłaszcza ekipy, to zarówno taktyka jak i strategia.

View original post 989 słów więcej

Reklamy

One comment on “Janusz Szewczak: Zrobić wrzutkę, ogłupić i ograbić

  1. Dziwnie się dzieje. Każdy z nas ma swoje „drobne sprawy” ( dla niektórych być albo nie być) codziennie powody do rozterki w kręgach najbliższej rzeczywistości, a tu zewsząd medialna nagonka na okropieństwa świata, kraju, Twojego miasta…wciąga i zasysa telewizor z programami w modern stylu „dziennik za dziennikiem”, wiadomości za wiadomościami. Dzisiaj i przez kolejne dni będziemy rozdziobywać rajd przyjaciół, potem dzień przerwy na katastrofę. Dalej wyjęte z wora wiadomości – wiecznie aktualne kąski, dalej morderstwo w Toronto, dzień później pijany kierowca. Dalsze dwa dni katastrofa do dzisiaj niewyjaśniona, W maju trzy niewyjaśnione zniknięcia, jedno – góra dwa samobójstwa, siedem drogowych wypadków w tym koniecznie jeden polityk (ważny). Jakieś dwie patologiczne rodziny, zamącić w pierwszej dekadzie miesiąca – potem może sprytny napad na stację benzynową, potem na oddział banku, może jakiś gwałt na bezbronnej, siedem pozostawionych w lesie na pastę zwierząt, zuchwała kradzież, oszustwo podatkowe, demonstracja, strajk, blokada … żebyś zapomniał o własnym wrzodzie na tyłku i usiadł z wrażenia ( i nic nie czynił dla siebie) nie doznając bólu – bo ten zarezerwowany jedynie dla tych o których słuchasz, którym się przyglądasz za cichą namową kręcących tę karuzelę.

    Wspominam wpajane za młodu sentencje – jasno wyświetlające czasy i ludzi z mojego plemienia – ich desperację, mobilizację, podziemną egzystencję nie chce mi się wierzyć, że „stąd” mój RÓD! Współczesna partyzantka objawia się jedynie cwaniactwem, chciwością i butą niczym nie usprawiedliwioną.

    Czytałem kiedyś taką na poły fantastyczną prozę, gdzie też był kraj, też były codzienne nieporozumienia, bajzel i mysz masz. Ludkowie z tej planety zdobyli się w pewnej chwili na wspólne stawienie czoła nielogicznej rzeczywistości zgotowanej przez tych których spośród siebie wybrali. Nagle do kasy owego Landu przestały wpływać wszelkiego rodzaju datki ( podatki, składki, coś na wzór naszego zusu, liczba faktur wystawianych w miesiącu dramatycznie spadła poniżej 40% – wymiana towarów zaczęła omijać księgowość…Obejrzałem kiedyś film, tytuł chyba : ” Z podniesionym czołem” – mega Gość opanował malutki region amerykańskiego stanu – postanowił wprowadzić porządek, zdusić korupstwo, oszustwo, kumoterstwo – w samym zarodku – dostał urząd Szeryfa – zaczął szeryfować interpretując po swojemu obowiązujące prawo, a przy tym logicznie zgodnie z NIM ( znaczy tym prawem) prostował obowiązujące normy i przyzwyczajenia. Stworzył na nowo „Urząd Miasteczka” w sali narad przy drewnianym stole zasiadali możni tego miasteczka na KLOZETACH…. Ameryka! To jednak zupełnie inny świat. Gość zaprowadził porządek na swoim „Dzikim Zachodzie” Swoją drogą był mocnym człowiekiem – film obejrzałem lat temu…dawno, dawno – stąd nie pamiętam dokładnie jaki był finał – jedno jest pewne – zaprowadził ład i porządek wymienił w 100% dotychczasową śmietankę … i co istotne w swojskim przekazie – na sto procent nie popełnił samobójstwa. KROPKA . Raczej średnik

Możliwość komentowania jest wyłączona.