Romuald Szeremietiew (2010.03.05): Człowiek honoru – „nasz” Prezydent


Komor_Japonia(…) szukano na mnie haków. To wszystko działo się na polecenie Bronisława Komorowskiego (…)

I co Pan dziś czuje na dźwięk tego nazwiska?
Zgrzyta mi. (…) Mam złe doświadczenia (…), gdy rozpadła się koalicja z UW, premier zdecydował, że ministrem zostanie Bronek. Chciałem wtedy odejść z resortu, ale przekonał mnie, żebym został. Mówił: „jak to będzie wyglądać, że ja przychodzę, a ty odchodzisz.”. (…)

 Oglądałem jego konferencję prasową, gdy ogłaszał moją dymisję. Promieniał ze szczęścia. Ale też powiedział w innych okolicznościach, że będzie szczęśliwy, kiedy się okaże, że jestem niewinny. (…) 
Gdy okazało się, że podejrzewał mnie niesłusznie, to należałoby powiedzieć: przepraszam cię, pomyliłem się. Pewnie uznałbym, że sprawa jest załatwiona.

Komorowski Pana przeprosił?
Nie. I dlatego w jego sytuacji nie odważyłbym się kandydować na najważniejszy urząd w państwie

Czy Bronisław Komorowski ma moralne prawo do tego, żeby kandydować na prezydenta?
Uważam, że nie. (…)

Rozmawiali: Paweł Siennicki i Anita Werner
Data dodania: 2010-03-05

Całość: polskatimes.pl


zob też:

Jeżeliby się okazało, że Szeremietiew jest niewinny, będzie to oznaczało koniec mojej kariery politycznej, bo jako człowiek honoru nie będę mógł pełnić funkcji publicznej.

oraz:

http://naszeblogi.pl/53466-nasz-prezydent-czlowiek-honoru

 

Reklamy

One comment on “Romuald Szeremietiew (2010.03.05): Człowiek honoru – „nasz” Prezydent

Możliwość komentowania jest wyłączona.