Janusz Szewczak: Lichwiarskie eldorado nad Wisłą


Szewczak1-600x44110 tys. – tyle osób podpisało się pod wnioskiem do Komisji Nadzoru Finansowego o powołanie Komisji do spraw renegocjacji umów kredytów indeksowanych we frankach. Jednak KNF nie myśli o spełnieniu prośby frankowiczów.

Teza stawiana przeze mnie od dawien dawna, że lobby bankowe rządzi w Polsce, jak widać broni się sama. Z każdym dniem widzimy coraz wyraźniej, że przedstawiciele naszego państwa, które jak wiemy, istnieje tylko teoretycznie, są marionetkami w rękach światowego lichwiarstwa.

Prezydent, premier, ministrowie i instytucje kontroli powinny działać w obronie obywateli. U nas niestety jest to tylko teoria, która nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Władza wzięła pod opiekę zyski i wysokie prowizje sektora bankowego i firm ubezpieczeniowych. Już za chwilę będziemy świadkami wybuchu nowej wielkiej afery, i to mimo „czujnego oka” KNF. Będzie to afera polisolokat. Będzie znacznie poważniejsza, gdyż dotyczy 5 mln osób, a gdyby wliczyć jeszcze rodziny, to ta liczba może sięgnąć nawet 10 mln! Z kolei kwota polisolokat opiewa już na 50 mld zł! Co ciekawsze podmioty zaangażowane w sprzedaż Polakom polisolokat miały pełną świadomość, że ich klienci stracą na tym toksycznym instrumencie.

Dotychczasowe problemy związane z tzw. kredytami frankowymi, jak i te, które się pojawią z polisolokatami, nie zaprzątają głowy naszej władzy. Problemem KNF i koalicji są obecnie SKOK-i, które stanowią 1 proc. rynku finansowego. SKOK-ami próbuje się odwrócić uwagę obywateli od grabienia i „strzyżenia” obywateli. Banki na kredytach frankowych zarobiły od 40 do 50 mld złotych. Jakby do tego dodać zyski z polisolokat, to nikogo nie może dziwić ignorowanie 10 tys. podpisów.

Nagonka na SKOK-i i senatora Grzegorza Biereckiego to chęć przykrycia gigantycznego rabunku, jaki przez ostatnie 25 lat został zrealizowany na żywym ciele i portfelach Narodu. Nieprawdą są twierdzenie prezydenta Komorowskiego i jego kolegów z Platformy Obywatelskiej, że Polska przeżywa najlepsze 25 lat od czasów jagiellońskich. Jeżeli te 25 lat są najlepsze to do „strzyżenia” Polaków z finansów.

Nad Wisłą wyrosło prawdziwe eldorado, gdzie światowe lichwiarstwo realizowało swoje zyski. Myślę, że teraz wiadomo już, dlaczego Komisja Nadzoru Finansowego nie przejmuje się apelami kredytobiorców. Bo czym jest kilka tysięcy podpisów przy potężnych zyskach lobby bankowego?

Janusz Szewczak
Autor jest głównym ekonomistą SKOK.

źródło: Blog Janusza Szewczaka,

za:

Advertisements