Strof: Przy studni


OLYMPUS DIGITAL CAMERAPrzy studni

Poezja
cały czas się wyczerpuje
i nieustannie odnawia.

(Zanotowałem to zdanie
z datą; niestety,
dziś nadal nie wiem wszystkiego
o tamtym dniu). 

Jednak w tym źródle odnajduję
pocieszający spokój.

Bowiem poezja ma zasiedlać spustoszone.

Stać na straży tego,
co zostało oddane.

Poezja ma być głębokim dźwiękiem
wśród ruin.
Deszczem gasnącym w wodach jeziora.

Głosem w studni,
żarliwym zwielokrotnieniem:
jeszcze twoim i już nienależącym do ciebie.

I także łodzią, która nie szuka brzegu,
ale wie, że jest.

Poezja powstaje z wyrachowania
tego, co nieobliczalne.

Jest przyciskiem na ostatnią sylabę,
świadectwem pierwszego krzyku.

Ma sięgać pamięcią
w stronę rozkołysanych chmur.

Zawsze o krok za nimi,
by móc je rozświetlać.

 

Advertisements

One comment on “Strof: Przy studni

  1. Jeden z najlepszych wierszy, jakie ostatnio przeczytałam.
    „Bowiem poezja ma zasiedlać spustoszone.
    Stać na straży tego,
    co zostało oddane.”

    Piękne.

    Serdecznie pozdrawiam!
    🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.