Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, (bo) Niezłomnych – wydarzenia, relacje


Tropem_WilczymTysiące Polaków „tropem wilczym” w biegu dla Niezłomnych
Ponad 20 tysięcy osób w 81 miastach Polski, w Wilnie na Litwie oraz Grodnie i Lidzie na Białorusi uczciło pamięć Żołnierzy Wyklętych. Ideą biegu „Tropem Wilczym” jest popularyzacja wiedzy o Niezłomnych. Biegacze przebiegli symboliczny dystans 1963 metrów – 21 października 1963 roku został zamordowany Józef Franczak ps. Lalek, ostatni Żołnierz Wyklęty. 

Coroczny „Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” jest oddaniem hołdu żołnierzom polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego działającego w latach 1944 – 1963 w obrębie przedwojennych granic RP oraz popularyzacja wiedzy na ten temat. – Pomysł narodził się dwa lata temu – chcieliśmy aby informacje o żołnierzach niepodległościowego podziemia dotarła do jak największej liczby osób. W tym roku liczba osób, która się zgłosiła do biegu przeszła nasze oczekiwania – mówi portalowi niezależna.pl Michał Dworczyk, prezes Fundacji Wolność i Demokracja, która była organizatorem biegu. (…)

W Warszawie w Parku Skaryszewskim w biegu oraz w imprezach jemu towarzyszących wzięło udział ponad 8 tysięcy osób.

Biegacze przebiegli obok pomnika Żołnierzy Radzieckich, który został zasłonięty zasłonił banerem z napisem: „Tu nadal stoi pomnik sowieckich oprawców”. Na banerze został umieszczony napis „polegli w walce z sowieckim okupantem” oraz sylwetki żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego.

więcej:

http://niezalezna.pl/64695-tysiace-polakow-tropem-wilczym-w-biegu-dla-niezlomnych
http://tropemwilczym.pl

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.


Fundacja Łączka postawiła Wyklętym krzyże

28 lutego Fundacja „Łączka” oraz Stowarzyszenie Pamięci Żołnierzy Wyklętych, postawiło na warszawskiej łączce, 36 brzozowych krzyży. Krzyże stanęły dokładnie w miejscach gdzie byli pogrzebani Żołnierze Wyklęci, którzy zostali już zidentyfikowani. Akcji przyglądały się tłumy mieszkańców Warszawy. Krzyże pozostaną na Powązkach do momentu powstania Panteonu Bohaterów Narodowych.

za: Gazeta Polska VD


 

Warszawa, ul. Rakowiecka, 2015.03.01, g.21

W Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” 1 marca – jak co roku – ulicami Warszawy przeszedł marsz pamięci zorganizowany wspólnymi siłami przez kibiców Legii, miejscowych Autonomicznych Nacjonalistów oraz Stowarzyszenie Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Kilka tysięcy osób (znacznie więcej niż w latach ubiegłych) oddało hołd bohaterom antykomunistycznego podziemia, a także okazało solidarność z protestującymi rolnikami, których namiotowe miasteczko mijano na trasie przemarszu.

Obchody święta 1 marca w stolicy trwały od rana. Był bieg pamięci, uroczystości na cmentarzu wojskowym, kibicowski marsz pod pomnik „Żołnierzy Wyklętych” na warszawskim Bemowie, czy apel poległych połączony z krótkim przemarszem organizowany przez Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci w ramach akcji „Podziemna Armia powraca”.

Na kilka godzin przed wieczornym marszem organizowanym przez kibiców i nacjonalistów o „Żołnierzach Wyklętych” przypomniano również w trakcie meczu Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, prezentując na „Żylecie” okolicznościową oprawę i odśpiewując cztery zwrotki Hymnu Narodowego. Po meczu niemały procent kibiców udał się bezpośrednio na pobliski Plac Na Rozdrożu, gdzie zaplanowano początek wieczornego marszu – był to główny czynnik rekordowej frekwencji, którą uświadczono w tym roku.

Podobnie jak w poprzednich latach, marsz rozświetliło kilkaset pochodni rozdanych wśród uczestników, nie zabrakło również tabliczek ze zdjęciami rozpoznanych niezłomnych bohaterów. Przed kolumną marszową szedł poczet sztandarowy, któremu przewodził porucznik Jerzy Nowicki, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Region Warszawa-Wschód. Pan porucznik zabrał również głos na koniec marszu, nie kryjąc wzruszenia z obecności tak dużej ilości ludzi pamiętających o niezłomnych żołnierzach.

Kiedy marsz mijał rozstawione pod kancelarią premiera miasteczko rolników walczących o swoje prawa, ze strony uczestników wypłynęło skandowane hasło „Solidarność”, które zaczęli wznosić również rolnicy. Jeden z rolników pozdrowił przez sprzęt nagłaśniający (notabene działający lepiej niż ten używany na marszu) wszystkich uczestników i zaintonował kilka patriotycznych haseł. Oprócz nich, ze względu na miejsce i okoliczności zaczęto skandować również „Rząd na bruk, bruk na rząd” oraz „Rząd do roboty za 1400 złotych”.

Marsz tradycyjnie zakończono pod więzieniem przy ul. Rakowieckiej 37 – to właśnie w tym miejscu, 1 marca 1951 roku komunistyczni oprawcy zamordowali przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia ,,Wolność i Niezawisłość’’ (WiN). Pod pamiątkową tablicą złożono kwiaty, odśpiewano Hymn Narodowy i wygłoszono przemówienia.

Wśród przemawiających głos zabrał jeden z aktywistów warszawskich Autonomicznych Nacjonalistów, który zwrócił uwagę na fakt, że o patriotyzmie świadczą działania nie tylko na rzecz odkłamywania historii i przypominania o polskich bohaterach. „(…) Pragnąc wypełnić testament Żołnierzy Wyklętych, swoją pracę w sporym stopniu musimy skupić na teraźniejszości – na pomocy potrzebującym rodakom poza obecnymi granicami naszego kraju, rodakom pokrzywdzonym przez system czy wyrzuconych poza nawias społeczeństwa ze względu na swoją sytuację materialną (…)” – powiedział.

1 marca ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w 2011 roku. Warszawski marsz przypominający o niezłomnych bohaterach odbywa się od roku 2012 i jest corocznym wydarzeniem, wspieranym przez coraz większe rzesze warszawiaków.
Źródło: http://autonom.pl/?p=11479


 

(…) Złamane przez polsko-języcznych homo-sovieticus plany życiowe jak tysięcy podobnych Mu Żołnierzy Wyklętych. W porównaniu z blisko stu tysiącami zamęczonych po zakończeniu wojny i straconych bohaterów mieli chociaż tyle szczęścia, że przeżyli.

I tutaj pierwsza refleksja – ilu z tych, którzy żyją na emigracji, pośród nas, nie tylko nie wahało się podpisać zobowiązań współpracy ze zbrodniczym, komunistycznym reżimem, ale wręcz ochoczo na to przystało? Na ilu dłoniach które ściskaliśmy przez te lata tutaj, przy powitaniach, widnieje bratobójcza krew ofiar bo przecież wina rozłożona jest zawsze, sprawiedliwe, na wszystkich którzy w jakimkolwiek stopniu współdziałali w tym diabelskim dziele (…)

Zacytujmy jeszcze na koniec dzisiejszą wypowiedź prezydenta R.P. z okazji tego wielkiego święta:
“….Pamiętamy i mamy w zasadzie jasny plan działania, związanego z potrzebą odbudowy, w narodowym wymiarze, pamięci o ofiarach czasów stalinowskich, o ofiarach, które były ofiarami właśnie tych Żołnierzy Wyklętych….” – powiedział Bronisław Komorowski. (…)

Reklamy

2 comments on “Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, (bo) Niezłomnych – wydarzenia, relacje

  1. Bardzo serdecznie dziekuje wszystkim uczestnikom tego wiekiego Narodowego Swieta. Specjalnie skladam wyrazy Honoru Pani Zofii Pileckiej, nad ktora sie zneca ta wladza, i Jej ogromengo dziela w obudzeniu Narodowego Ducha Polskiego.
    Sprawa kotlowni doczeka sie jeszcze. Czesc i Chwala Bohaterom.

Możliwość komentowania jest wyłączona.