„NIEZNANI SPRAWCY” ZAATAKOWALI – POMÓŻMY DOROCIE STAŃCZYK!


stanczykDorota Stańczyk, członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Katowicach, która odważnie ujawniła zniknięcie 130 tys. ważnych głosów na drugim protokóle tej Komisji w ostatnich wyborach samorządowych, wczoraj upoważniła mnie do publicznego przedstawienia następujących faktów.

23 lutego w środku dnia, do skromnej firmy jej ojca w Bytomiu podeszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich pozostał na zewnątrz, a drugi wszedł do lokalu i tak powiedział do pracującego ojca: ona ma za dużego ryja. Jeśli zamknie ryja, to możemy pomóc. Następnie opuścił lokal.  Ojciec p. Doroty ustalił, iż dwaj mężczyźni wsiedli do zaparkowanego „za winklem” ciemnego osobowego auta i odjechali. 5 dni później, czyli wczoraj 28 lutego, ojciec p. Doroty rano stwierdził, że kłódki przy bramie wjazdowej i przy drzwiach posesji, na której znajduje się jego zakład, są powyginane jak jakimś łomem tak, iż nie można było ich otworzyć.

Prawdopodobnie nocni sprawcy tego ataku są oczywiście nieznani.
Rodzice Doroty Stańczyk są zaszokowani tą sytuacją, ale wiedzą, że to bandyckie nękanie dzieje się z powodu obywatelskiej postawy ich córki.

Dorota Stańczyk powiedziała mi, że nie da się zastraszyć. Nigdy i przed niczym się nie ugnie, cokolwiek miałoby się jeszcze wydarzyć.

Ja ze swojej strony tej młodej i dzielnej Polce powiedziałem, że dobrze zrobiła, aby o fakcie podjęcia przez „nieznanych sprawców” fizycznych działań przestępczych wobec jej niewinnej rodziny, poinformować natychmiast opinię publiczną. To co się dzieje, najlepiej świadczy zaś o tym, że coś jest na rzeczy i zostało ujawnione zorganizowane fałszowanie w Polsce wyników wyborów. Decydenci tego procederu czują się ponadto tak bezkarni, iż podjęli nawet fizyczne straszenie. Tylko natychmiastowe i publiczne zapoznanie z nim jak najszerszego kręgu opinii publicznej, może przyczynić się do powstrzymania przestępczej działalności. Ma to szczególne znaczenie w obliczu kolejnych mających mieć miejsce w tym roku w Polsce wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

Nie daliśmy się zastraszyć w stanie wojennym, nie damy się zastraszyć również dziś ludziom złym i oszustom, kimkolwiek by oni nie byli. Prędzej czy później również was znajdziemy. Piszę to wszystko dzisiaj, w dniu Narodowego Święta Żołnierzy Niezłomnych.

Andrzej Rozpłochowski
Katowice, 1 marzec 2015

 

Więcej: TUTAJ

.


 

.

Reklamy

17 comments on “„NIEZNANI SPRAWCY” ZAATAKOWALI – POMÓŻMY DOROCIE STAŃCZYK!

  1. and 1945, pewnie wg Ciebie trzeba to zrobić z Bogiem na ustach, prawda? No ale jeżeli 1945 to data Twoich urodzin, to nie ma się czemu dziwić.

  2. Najlepiej takichoszustów pozabijać, przez nich tysiące polskich rodzin cierpi biedę i niedostatek, to są zdrajcy naszej ukochanej OJCZYZNY. Słowo pozabijać to znaczy skazać ich na wegetację bo na to spbie zasłużyli.Komu oni służą chyba tylko takim bandytom jak Komorowski, Tusk KOpacz i inni z PO. Po wyborach otworzyć dla nich bramy więzień.

  3. Panie Rozpłochowski, z tego wynika ,że z Pana jest tchórz i menda. Jeżeli był Pan w tych komisjach od 1989 roku, to gdzie ślad jakiejś reakcji z Pana strony na nieprawidłowości o których Pan pisze? Mam nadzieję, że ma Pan kopie manifestów, pism, artykułów w gazetach lub czegokolwiek, gdzie stoi żeś Pan protestował. Jak tak, to pokajam sie i przeproszę, ale do tej pory jesteś Pan dla mnie tym, jak napisałem wyżej.

  4. Wszystko ładnie, wszystko pięknie – tylko w tytule wpisu jest „pomóżmy Dorocie Stańczyk”. A ja pytam jak można jej pomóc? Co możemy z tym fantem zrobić? (pytam poważnie, a nie naśmiewam się). Gdzie pójść?

  5. Do tekstu dołączam list weterana z Pierwszej Solidarności, szefa Solidarności Huty Katowice. Strajkował w sierpniu 1980, grudniu 1981… W obronie Pani Doroty Stańczyk.

    „NIEZNANI SPRAWCY” ZAATAKOWALI.
    Dorota Stańczyk, członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Katowicach, która odważnie ujawniła zniknięcie 130 tys. ważnych głosów na drugim protokole tej Komisji w ostatnich wyborach samorządowych, wczoraj upoważniła mnie do publicznego przedstawienia następujących faktów.
    23 lutego w środku dnia, do skromnej firmy jej ojca w Bytomiu podeszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich pozostał na zewnątrz, a drugi wszedł do lokalu i tak powiedział do pracującego ojca: ona ma za dużego ryja. Jeśli zamknie ryja, to możemy pomóc. Następnie opuścił lokal. Ojciec p. Doroty ustalił, iż dwaj mężczyźni wsiedli do zaparkowanego „za winklem” ciemnego osobowego auta i odjechali. 5 dni później, czyli wczoraj 28 lutego, ojciec p. Doroty rano stwierdził, że kłódki przy bramie wjazdowej i przy drzwiach posesji, na której znajduje się jego zakład, są powyginane jak jakimś łomem tak, iż nie można było ich otworzyć. Prawdopodobnie nocni sprawcy tego ataku są oczywiście nieznani. Rodzice Doroty Stańczyk są zaszokowani tą sytuacją, ale wiedzą, że to bandyckie nękanie dzieje się z powodu obywatelskiej postawy ich córki. Dorota Stańczyk powiedziała mi, że nie da się zastraszyć. Nigdy i przed niczym się nie ugnie, cokolwiek miałoby się jeszcze wydarzyć.
    Ja ze swojej strony tej młodej i dzielnej Polce powiedziałem, że dobrze zrobiła, aby o fakcie podjęcia przez „nieznanych sprawców” fizycznych działań przestępczych wobec jej niewinnej rodziny, poinformować natychmiast opinię publiczną. To co się dzieje, najlepiej świadczy zaś o tym, że coś jest na rzeczy i zostało ujawnione zorganizowane fałszowanie w Polsce wyników wyborów. Decydenci tego procederu czują się ponadto tak bezkarni, iż podjęli nawet fizyczne straszenie. Tylko natychmiastowe i publiczne zapoznanie z nim jak najszerszego kręgu opinii publicznej, może przyczynić się do powstrzymania przestępczej działalności. Ma to szczególne znaczenie w obliczu kolejnych mających mieć miejsce w tym roku w Polsce wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Nie daliśmy się zastraszyć w stanie wojennym, nie damy się zastraszyć również dziś ludziom złym i oszustom, kimkolwiek by oni nie byli. Prędzej czy później również was znajdziemy. Piszę to wszystko dzisiaj, w dniu Narodowego Święta Żołnierzy Niezłomnych.
    Katowice, 1 marzec 2015 Andrzej Rozpłochowski

    ps.
    Sam byłem w komisjach wyborczych od 1989… fałszowali wtedy, po proteście bez oddźwięku… Dziś fałszują i też… bez konsekwencji. Buraki z nas robią w „róbta co chceta”. A pospolity Polak? Mówi: deszcz pada!

  6. I wy faktycznie myślicie, że to zrobił ktoś kto myślał o sfałszowaniu wyborów ?
    Niech lepiej p.Dorota zrobi rachunek sumienia i przypomnij sobie któremu to „chłopcu z miasta” nadepnęła na odcisk (albo jej ojciec). I
    Nie rozmieszajcie mnie tymi insynuacjami… takie rzeczy załatwia się w inny sposób…i „obywatelska postawa” nie ma tu żadnego znaczenia.

  7. Nusi sie skrzyknac wieksza grupa osob i owolac Komitet Wyjasneinia Sprawy Znikniecia 139 tysiecy glosow, w obronie kazdego glosu. One musza sie odnalesc, musi byc zarzadzone nowe glosowanie, ja mam nadzieje ze apelacja juz jest zlozona. Znaczki Prawdziwe Wybory w Wolnej Polsce, Stop z Falszem Wyborow W Polsce, mozemy wszyscy kupowac po to aby pokryc koszty. Panie Dorota powinna byc chroniona jesli nie przez policje to przez nasze grupy, nigdy nigdzie sama.

    • Ludziska, pogięło Was? może jeszcze partyzantkę założycie. Ale wtedy zjawi się leśniczy i Was z lasu pogoni za straszenie zwierzyny. A tak nawiasem, w jakim świecie Wy zyjecie i co bierzecie, bo,że wali, to widać.

  8. Może się jakoś zorganizować i następnym razem złapać typów na gorącym uczynku i „wytłumaczyć” sprawę… a co najmniej sfilmować ich twarze.

  9. Proszę napisać na prywatną naszą prywatną skrzynkę. Przychodzi pewien pomysł do głowy, sprawdzony i gotowi jesteśmy go przekazać i pomoc zrealizować. Pozdrowienia wraz z dużą „porcją” wiary w nasza wspólną sprawę!!

  10. Pani Doroto PRAWDA jest po Pani stronie, modle sie za Pania i Pani rodzine.

  11. Wysłanie bandytów do pani Stańczyk świadczy o tym, że fałszerze wyborów mają poparcie bandytów wyższego szczebla.

    • Czemu zawiadamiacie najpierw opinię, a nie policję?bo sladów włamania nie ma??? W taki sposób to i ja mogę powiedzieć ,że weszło do mnie 4 panie grożąc mi kamieniem, a wczoraj ktoś mi porysował samochód na parkingu, wgiął blachę i wiele innych szkód poczynił…
      Z tym ,że ja nie będę kandydował do sejmu i nie musze sobie robić PR( czyli reklamy), ani robić z siebie ofiary systemu, bo po co?

      • Zachowanie o którym piszesz godne jest POwca. Ludzie tak nie postępują.

Możliwość komentowania jest wyłączona.