Wielka wyprzedaż – 6/2015 (189)


Szanowni Państwo,

Wielka wyprzedaż majątku narodowego za psi grosz odbywa się na naszych oczach. Tu i ówdzie udaje nam się zaprotestować, niekiedy nawet skutecznie, ale często nie zdajemy sobie sprawy w jaki sposób jesteśmy okradani.  Tworzy się takie prawo, według którego taniej jest kupować nowe, niż używać tego, co już się ma. Telewizji publicznej nie opłaca się robić filmów i seriali we własnych pomieszczeniach i własnym sprzętem. „Musi” zamawiać „taniej” u zewnętrznych producentów, a własny majątek, po doprowadzeniu do ruiny sprzedać „śmieciarzowi”. 

Jak to się przekłada na jakość programów widać gołym okiem. Telewizja publiczna ma misję, ale tylko na papierze i w sprawozdaniach. Faktycznie jest rozliczana za oglądalność i to w ścisłym przedziale wiekowym 16-49 lat. Żeby było zabawniej, to poziom programowy jest dostosowany akurat dla osób do 15-tego roku życia i powyżej pięćdziesiątki, jeśli ma się już wczesną demencję starczą.

Czy da się temu jakoś zaradzić? Powiadają, że bez zmiany rządu telewizji się nie zmieni, a bez zmiany telewizji nie zmieni się rządu. Ja jestem jeszcze większą pesymistką. Zmiany muszą sięgać znacznie głębiej. Jeden z polityków-fircyków lubi przywoływać na pamięć dziesięcinę jako podatek o wiele niższy od obecnych, jakie wszyscy płacimy. Zapomina jedynie, że gdyby chłopu odebrać dwa zamiast jednego snopka z dziesięciu mógłby z rodziną zimy nie przetrwać.

Postęp umożliwił łatwe wyżywienie wszystkich, nie stworzył jednak nowoczesnego podziału dóbr. Wolny rynek, gdyby rzeczywiście taki w przyrodzie istniał, nie miałby absolutnie zastosowania w dystrybucji kulturą. Bo jakie szanse ma arcydzieło w starciu ze szmirą? Mniej więcej takie jak intelektualista w spotkaniu z bandziorem w ciemnym zaułku.

Dostęp do kultury powinien być dla odbiorcy darmowy. Natomiast twórca im wyższej klasy, tym lepiej opłacany i reklamowany. Na tym między innymi powinna polegać misja telewizji pro publico bono.

Do następnej soboty,

 Małgorzata Todd


Jerzy Robert Nowak: Jak ratować Polskę?
Książka jest próbą zakreślenia obszernego scenariusza rozwoju sytuacji w Polsce przed październikowymi wyborami do Sejmu i Senatu – wyborami, których wynik będzie miał po roku 1989 największe znaczenie dla przyszłości naszego kraju. Książa jest adresowana do liderów PiS – największej opozycyjnej partii, na której spocznie odpowiedzialność za wprowadzenie Polski na drogę rzeczywistych, a nie pozorowanych reform. Artykuły składające się na treść książki zostały ukończone w dniu 1 grudnia 2014 roku i opublikowane przez Gazetę Warszawską.

Czytaj i pobierz książkę online – J.R.Nowak-Jak-uratowac-Polske
Udostępnij ten link i książkę innym!


Więcej (Lekcja Pokera, APEL i in.)  TUTAJ

Advertisements