Według potrzeb – 5/2015 (188)


Małgorzata-Todd_171-600x734Żeby być komunistą, trzeba było być durniem albo draniem, a najlepiej jednym i drugim.

Żeby być lemingiem wystarczy być durniem

31 stycznia 2015 r. | Nr 5/2015 (188)

Według potrzeb

Szanowni Państwo!

Żeby być komunistą, trzeba było być durniem albo draniem, a najlepiej jednym i drugim. Żeby być lemingiem wystarczy być durniem. Draństwo jest zarezerwowane dla gangsterów wszelkiej maści, których lemingi mają podziwiać. I podziwiają. Torebka za 40 tys. zł budzi respekt, a żądania górników niechęć. Nie dość, że tacy umorusani, to jeszcze upierają się, żeby ten węgiel nadal wydobywać z polskich kopalń, zamiast dać zarobić Putinowi. A to przecież panisko całą gębą!

Niektórzy obserwatorzy sfer finansowych szacują, że jest najbogatszym człowiekiem świata. Już niebawem połowa bogactw globu przypadnie 1% ludzkiej populacji, do której niewątpliwie on należy. Według tych samych szacunków obywatele Rosji to jedni z najuboższych ludzi na świecie. A może kolebka komunizmu zrealizowała właśnie swój sztandarowy postulat: każdemu według potrzeb? Nigdy nie powiedziano, kto te potrzeby miałby określać, ale ludy radzieckie nie miały wątpliwości, że tego szczytnego zadania może się podjąć tylko przewodnia siła jaką była partia, a ściślej jej bijące serce i mózg zarazem, czyli KGB. I oto syn tej formacji wcielił właśnie w czyn najważniejszy postulat komunizmu.

Niemcy uważają, że jak się ma w ręku gospodarkę, to ma się władzę. Rosjanie przeciwnie – jak się ma władzę to się ma pieniądze. A co uważają Polacy? No cóż, nas nikt nie zapyta o zdanie, nam przecież wystarczy ciepła, mimo że bardzo droga, woda w kranie.

Pozdrawiam i do następnej soboty.

Małgorzata Todd

Felietony w wersji audio i video: Facebook | YouTube | MediaFire
Do wysłuchania, pobrania i wolnego rozpowszechniania.

„Lekcja pokera”
odcinek 88

Suto zakrapiana kolacja dobiegała końca. Przyszedł czas na szczerą, na ile to możliwe, rozmowę. Olek pobieżnie tylko napomknął o kłopotach, jakie go sprowadzają. Teraz zapytał wprost:
– Gdzie będę spał? – rozejrzał się po niewielkiej izbie, w której siedzieli.
– Chata, jak widzisz, jest niewielka, pozbawiona wygód – padła wymijająca odpowiedź.
– Naplewat na krawat, na połu możno spać – wyrecytował Olek powiedzonko, z którego Rosjanie są dumni.
Obaj oczywiście dobrze znali rosyjski. Jeden z nich był Czeczenem, drugi Ukraińcem. Ale obydwaj mieszkali już wystarczająco długo w Polsce, żeby rozmawiać po polsku.
– Jak chcesz – zgodził się Wołodia. Rozlał to, co zostało jeszcze w butelce sprawiedliwie do dwóch szklaneczek z grubego szkła i swoją podniósł w geście toastu.
– Na zdarowie!
– Na zdarowie! – Olek wychylił swoją szklankę pospiesznie i zagryzł razowcem z wędzoną słoniną. – A jak długo mogę u ciebie zostać? – spytał.
– Jak długo będziesz chciał albo póki cię nie znajdą.
– Z tym znalezieniem, to żartowałeś? – spytał Olek z nadzieją w głosie.
– No, nie do końca. Mam tu dobre układy z miejscowymi władzami, ale zależy o jaką stawkę idzie gra. Za mało wiem o tobie i sprawie, która cię tu sprowadziła.
– Co chcesz wiedzieć?
– Właściwie, to może lepiej żebym za dużo nie wiedział – zreflektował się Wołodia.
– To co robić? – Olkowi nie podobało się to, co usłyszał.
– Trzeba będzie przerzucić cię przez granicę.
– Mógłbyś? Którą granicę masz na myśli? Na wschód mi nie spieszno, a do niemieckiej daleko – Olek spojrzał na Wołodię uważnie, może nawet podejrzliwie.
– Nie bój nic. Swój przecież jesteś, pobratymiec. Olek milczał. Nie wiedział, czy może wierzyć tym zapewnieniom.
– Pytasz o granicę? Otóż powiem tak: do niemieckiej daleko, a co byś powiedział o brazylijskiej?
– Nie mówisz poważnie – Olek po raz drugi pozwolił sobie powątpiewać w słowa kompana.
– Za parę dni w Gdyni przycumuje brazylijski kontenerowiec. Do tego czasu znajdę ci bezpieczną kwaterę.

Olek zaczynał wierzyć, że szczęście go jednak nie opuściło. Jakimś cudem udało mu się zmylić pościg i dojechać aż tu. Miał nadzieję, że dobrze zapamiętał to rozwidlenie dróg. Należało skręcić w prawo. Tak właśnie zrobił, ale po przejechaniu około stu metrów nabrał wątpliwości. Las stawał się coraz gęstszy, a droga coraz bardziej błotnista i wyboista. Czy to na pewno ten las? Żadnego znaku szczególnego. Był tu o całkiem innej porze roku, a i wcześnie zapadająca noc nie sprzyjała dobremu rozeznaniu terenu. Miał jednak nadzieję, że kierunek jest właściwy.

Śnieg leżał całymi połaciami, przykrywając poszycie lasu, a koleiny na drodze stawały się coraz głębsze, grożąc, że w którymś momencie samochód zawiśnie, nie sięgając kołami podłoża drogi. Żałował, że nie ma samochodu terenowego, tylko limuzynę z niskim zawieszeniem, przystosowaną do szybkiego i komfortowego pokonywania szos. Tu mogła zawieść w każdej chwili.

Blask reflektorów wydobywał coraz to nowe wertepy, zakręty, ale nic nie wskazywało na zbliżanie się do jakiegoś domu. Tylko ta droga – dokądś musiała przecież prowadzić. Jeszcze jeden zakręt i…

Na środku drogi stał uzbrojony mężczyzna. „Tylko tego mi potrzeba” – pomyślał Olek. Zatrzymał samochód. To, co na pierwszy rzut oka robiło wrażenie munduru, w rzeczywistości nim nie było, a przynajmniej nie był to mundur policjanta, czego mógł obawiać się najbardziej. Mężczyzna ze strzelbą na ramieniu miał na sobie kombinezon w łaty, tak zwaną panterkę. Szedł w jego kierunku.

Olek obserwował go uważnie. Postać zaczynała wydawać mu się znajoma, ale bał się pomyłki. Sięgnął pod fotel i wyjął kałacha. Tamten szedł ku niemu, zachowując wyczuwalną ostrożność. Kiedy był już całkiem blisko, Olek nagle poczuł ulgę. Wyskoczył z samochodu. – Wołodia! – zawołał.

CDN

Czytaj i pobierz ten odcinek powieści w pliku PDF – kliknij tutaj Już teraz można zamówić całość w formie e-booka za jedynie 20 złwpłacając należność na konto Wydawnictwa TWINS (dane w stopce) oraz podając e-mail do wysyłki.

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

JEGO KRÓLEWSKA MOŚĆ

Występują:Występują: Fritz i Wańka

Fritz – Co powiesz na naszą nową inwestycję?
Wańka – O! Udało się już wykupić śląskie kopalnie?
Fritz – Jeszcze nie, ale to tylko kwestia czasu. Nasi ludzie w zarządach intensywnie pracują nad upadłościami.
Wańka – To co masz na myśli? Bo grafit, to myśmy właśnie wykupili.
Fritz – Mówię o naszej wspólnej inwestycji w JKM.
Wańka – A! Chodzi ci o ten kanał telewizyjny, w którym on występuje na okrągło?
Fritz – To było znakomite posunięcie.
Wańka – Skoro ty tak uważasz…
Fritz – Wiem co masz na myśli. Chwali was, a gani nas.
Wańka – To oczywiście tylko pozory. Myślisz, że on wierzy w to co mówi?
Fritz – Tak to przynajmniej wygląda. Zrobiliśmy go ekspertem od wszystkiego. To każdemu może przewrócić w głowie. Nie zdziwię się jeśli polactwo wybierze go prezydentem.
Wańka – Do tego oczywiście nie dopuścimy.
Fritz – Masz rację, ale tak ich poróżni, tak skołuje, że zapomną kto tu rządzi.
Wańka – I o to właśnie chodzi! Same krętactwa wyborcze mogą nie wystarczyć żeby miłościwie im panujący Namiestnik wygrał już w pierwszym podejściu.  

KURTYNA

P.S. Drodzy aktorzy nie dajcie się prosić, zagrajcie w Teatrzyku Zielony Śledź!
Poszukujemy głosów-duetów, które wcieliłyby się w role Fritza i Wańki  oraz
Mochera i Leminga. Chętnych do udziału w przedstawieniach
Teatrzyku proszę o kontakt na adres:
mtodd@mtodd.pl

Warszawa, ulica Wiejska, sala plenarna Sejmu RP. Głęboka noc z czwartku na piątek 18 grudnia 2014 r. Naród spokojnie śpi nie przeczuwając, że właśnie szykuje się największy zamach w dziejach III RP. W wielkiej tajemnicy, pod osłoną nocy, w trakcie przedświątecznego ferworu Sejm chce po cichu przegłosować zmianę w Konstytucji RP umożliwiającą sprzedaż polskich Lasów. To prawie trzydzieści procent terytorium Polski!

Na szczęście do zmian w konstytucji potrzebna jest większość ? głosów posłów. Dzięki temu okryty tajemnicą plan nie powiódł się. Ale projekt nie przeszedł tylko pięcioma głosami! A było bardzo blisko. Aż za blisko.

Rządzący kombinują przy prywatyzacji Lasów już od 2008 roku. To już sześć lat. Ryzyko, że w końcu się im uda, jest bardzo duże. Przecież chodzi o ogromne pieniądze. Wielki skarb narodowy, unikat w całej Europie.
Czytaj więcej – kliknij tutaj 

CO MUSISZ ZROBIĆ?

• Wyraź poparcie poniżej i zostaw maila do siebie.

• Przekaż informację o akcji rodzinie i wszystkim znajomym.

• Polub strony akcji w mediach społecznościowych.

• Rozpowszechniaj banery i wlepki akcji.

• Prowadzisz swoje medium? Dołącz jako sygnatariusz i współpracuj z nami.

• Działasz już w obronie Lasów? Połączmy siły!

Jak najwięcej Polaków musi porzucić codzienny marazm i obojętność i przyłączyć się do RATUNKU POLSKICH LASÓW, zanim będzie za późno i Polska zniszczona i rozsprzedana, nie będzie już tą naszą Polską, którą zostawili nam Przodkowie — Polską, w której warto żyć!

---

Gratis! – kliknij tutaj
Książka do pobrania, czytania i rozpowszechniania

Szanowni Państwo,

W niedzielę 1 marca 2015 roku obchodzimy po raz piąty Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całej Polsce, a także zagranicą, środowiska patriotyczne, organizacje społeczne i samorządy składają hołd niezłomnym bohaterom antykomunistycznego podziemia, mordowanym, katowanym i wyklętym za obronę naszej niepodległości. Ich walka i tragiczne losy ożywiają dzisiaj wyobraźnię wielu pokoleń Polaków, zwłaszcza ludzi młodych, którym do szczęścia nie wystarczy hasło „róbta co chce ta”, kolejna telenowela i ciepła woda w kranie.

Przede wszystkim z myślą o nich, zespół wybitnych znawców tematu przygotował książkę wprowadzającą w trudną i przez długi czas zakłamywaną historię. Zachęcamy do lektury i podzielenia się tą publikacją z jak najszerszym kręgiem odbiorców poprzez rozesłanie wersji elektronicznej (plik pdf) do instytucji i swoich znajomych, umieszczenie na stronach internetowych, bądź – jeśli znajdą się na to fundusze – poprzez jej wydrukowanie. Wspólnie zadbajmy o to, aby wiedza o dziejach Żołnierzy Wyklętych trafiła „pod strzechy”, do szkolnych, miejskich i osobistych bibliotek!

Prace związane z książką były prowadzone społecznie. Przekazujemy ją nieodpłatnie jako pomoc edukacyjną w przywracaniu Niezłomnych do społecznej świadomości. Wyrażamy zgodę na jej rozpowszechnianie w dowolnym nakładzie podczas tegorocznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i później, zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Ostatnią stronę książki (128) pozostawiamy pustą. Przeznaczamy ją dla Państwa, np. dla umieszczenia uhonorowania sponsorów wydania lub nazwy drukarni, natomiast nie wyrażamy zgody na ingerencję w tekst (s. 1-127) i w formę okładki.

Materiały dla poligrafii i wskazówki drukarskie (pdf i jpg, ok. 30 mb) dostępne są pod tym linkiem. Książka jest również do pobrania z zasobów sieciowych – tutaj.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniem,

Ogólnopolski Społeczny Komitet
Upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych
skondp@gmail.com

---

„Nie istnieje niemiecka tożsamość bez Auschwitz” /Joachim Gauck/

To nie istoty z innej planety pędziły ludzi do komór gazowych.
To było pokolenie rodziców, dziadków i pradziadków dzisiejszych Niemców.

(…) Godność człowieka, tolerancja, szacunek – to wszystko jest kruche
i stale zagrożone, i to nie gdzieś daleko w świecie, lecz tutaj i teraz.

czytaj więcej: wPolityce.pl

„Koncentrowanie” dużych grup ludzi uznawanych z różnych powodów
za niewygodnych dla władz ma bogatą przeszłość. Ale to także krwawa teraźniejszość.
Czy ludzie współcześnie cierpiący z rąk komunistycznych upiorów
doczekają się swego wyzwolenia?

czytaj wiecej: PCh24.pl

Ludzie! Górnicy!
Nie przerywajcie rewolucji!!!Dlaczego nie wychodzicie na tory, żeby blokować – aż do skutku!
– pociągi wwożące do Polski rosyjski i ukraiński węgiel!!!
Obalić straszny rząd Kopacz (i następne, kopaczopodobne)
tylko generalnym strajkiem można.

Jan Wawrzyńczyk
profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

---

A P E L

Polacy, Wyborcy!
Platforma Obywatelska podejmie niedługo – wspomagana przez życzliwe im media (TVP, TVN, Polsat, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Fakt”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Polska”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”, „Polskie Radio”, „TOK FM”, itd.) – wielką akcję straszenia wyborców i ostrzegania przed nieszczęściami, jakie spadną na Polskę, jeśli w wyborach samorządowych i parlamentarnych zwycięży PiS. Media te będą się prześcigać w podawaniu dosadnych przykładów owych nieszczęść. Będą wspierane zręcznie przez media zagraniczne, zwłaszcza niemieckie, wykonujące tajne dyrektywy strategów brukselskich.
Polacy, wyborcy!
Nie dajcie się zastraszyć, nie dajcie się okłamać, nie dajcie się
ponownie oszukać Platformie – rzekomo obywatelskiej!

• Jan Wawrzyńczyk – profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

• Małgorzata Todd – pisarka.

• Jarosław Piastowski – lekarz.

• Zbigniew Lisiecki – informatyk.

• Rafał Wysmyk – ekonomista.

• Jerzy Burski – artysta grafik.

• Andrzej Ordoczyński – Polak.

• Konrad Turzyński – bibliotekarz, w l. 1979–1981 uczestnik Ruchu Młodej Polski.

• Zofia Korzeńska – eseistka,  poetka.

• Bohdan Urbankowski – pisarz, filozof.

• Romuald Chutkowski.

• Piotr Zarębski – reżyser filmowy – Łódź.

• Jacek Wegner – publicysta.

• Tadeusz Kucharski – Polak.

• Jerzy Gnieciak – w l. 1980–1989 przewodniczący NSZZ „Solidarność” RI Opolszczyzny.

• Edward Tyburcy – dr nauk technicznych.

• Lidia Sokołowska-Cybart – prawnik-lingwista

• Wojciech Brojer – historyk.

• Dariusz Smulski – Polak.

• Ewa Tomaszewska – fizyk,  działacz NSZZ „Solidarność”.

• Grzegorz Waśniewski – Komendant Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie.

• Krystyna Banaszek mgr farmacji – Gdynia.

• Zygmunt Korus – krytyk sztuki.

• Ewa Duzinkiewicz – dyrektor gimnazjum.

• Violetta Kardynał – dziennikarka.

• Jerzy  Jankowski – Prezes ZP w Norwegii, b. członek Solidarności Walczącej (SW).

• Paweł Bendkowski – emeryt, były nauczyciel – Szczecin.

• Bożena Cząstka-Szymon – językoznawca, więźniarka polityczna.

• Tadeusz Wojteczko – inżynier, członek zarządu Komitetu Miejskiego PiS w Tarnobrzegu, oraz przewodniczący Klubu Gazety Polskiej.

• Zofia Romaszewska – Komisja Interwencji i Monitoringu PiS, działaczka społeczna.

• Stanisław Chęciński – dr nauk technicznych, członek, AKO.

• Zbigniew Skowroński – red. nacz. Polsko-Polonijnej Gazety Internetowej KWORUM.

• Izabella Galicka –  historyk sztuki.

• Wiesław Zieliński – pisarz, dziennikarz – Rzeszów.

• Barbara Zielińska – emerytka – Rzeszów.

• Bernadeta Wilk-Stankiewicz – były pracownik redakcji BI „Solidarność” przy ZR NSZZ „S” w Gdańsku.

• Witold SZIRIN Michałowski – Redaktor Naczelny pisma RUROCIĄGI.

• Violetta Sasiak – pielęgniarka, Klub GP Reda Rumia Wejherowo.

• Marzena Kasprowicz – mgr inż. budownictwa, nauczyciel-mianowany, poetka, maluje i pisze z potrzeby serca.

• Janina Kasprowicz – emerytowana nauczycielka, wizytator szkolny odznaczona wszystkimi możliwymi orderami i krzyżami.

• Ferdynand Kasprowicz – emerytowany nauczyciel.

• Kazimierz M. Janeczko – mgr nauczyciel, członek PO AK.

• Kazimierz Józef Styrna – autor Konstytucji NOWEJ POLSKI.

• Marian Chomiak – elektronik.

• Róża Chomiak – ekonomista.

• Piotr Szelągowski – działacz społeczny, bloger, autor strony bezprzesady.com.

• Wiesław Sokołowski – poeta, red. naczelny pisma literackiego TRWANIE

•  Lech Galicki – prozaik, poeta.

• Katarzyna Kwiatkowska – nauczycielka emerytka.

• Agata Foltyn – dziennikarka.

• Karol Krementowski – inicjator strajków sierpniowych 1980.

• Jacek Kazimierski – Wiceprezes Stowarzyszenia Solidarni 2010.

• Wanda Jagieluk – dekoratorka, przewodnicząca Klubu „Gazety Polskiej” w Gdyni.

• Benedykt Butajło – specjalista BHP i ppoż. z Olsztyna.

• Krzysztof Bzdyl – prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89.

• Marek Budnicki – inżynier z Toronto.

• Zygmunt Sekuła – podwójny licencjonat medyczny.

• Grzegorz Michalski – były członek  ZR Wlkp. NSZZ S, pierwszej Solidarności, internowany. Zamieszkały w NJ, USA.

• Bogusław Maśliński

• Jerzy Jankowski – Prezes ZP w Norwegii.

• Krzysztof Sosin – inżynier, Prezes Stowarzyszenia Polski Klub Patriotyczny.

• Zdzisław Wilk – radny Rady Miejskiej.

• Zbigniew Schroder – fizyk, działacz ruchu narodowego.

• Marek Baterowicz – pisarz z Sydney i sympatyk ruchu „Solidarni 2010”.

• Wojciech Raczyński – prezes Fundacji Edukacji i Tradycji.

• Dominik Wysocki – inżynier.

• Jan Koszczyński – emeryt, Oborniki.

• Marek Zabiegaj – dziennikarz-teatrolog, członek AICT- międzynarodowe stowarzyszenie krytyków teatralnych.

• Bogdan Zabiegaj – dziennikarz, konsul honorowy Republiki UŻUPIO w Krakowie.

• Zbigniew Oziewicz – profesor filii w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku, przyjaciel Jerzego Gnieciaka z Rady Solidarności Walczącej.

• Maria Czarnecka – emerytowana nauczycielka, przewodnik po Wrocławiu i Dolnym Śląsku.

• Stanisława Janta-Lipińska – były przedsiębiorca, emerytka.

• Marek Popowicz-Watra – dziennikarz, Kanada.

• Aleksandra Ancewicz-Kaliciecka – muzyk.

• Józef Sławiński – działacz „Solidarności” lat 80-tych.

Prosimy o wpisywanie się na listę!

Każdy z Państwa może ten apel podpisać. Prócz imienia i nazwiska można też podać tytuł, funkcję oraz przynależność do jakiejś organizacji. Wystarczy podpisaną treść apelu przekazać pocztą zwrotną na mój adres: mtodd@mtodd.pl.

---
ul. Dymińska 6a/146, 01-519 Warszawa
konto: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019
kontakt: mtodd@mtodd.pl
sklep.mtodd.pl
---
strona autorska M.Todd – zobacz tutaj
Internetowy Kabaret M.Todd – zobacz tutaj
profil M.Todd na Facebook – zobacz tutaj
kanał filmowy M.Todd na YouTube – zobacz tutaj
strona M.Todd w serwisie JAWA Media – zobacz tutaj
zamów prenumeratę newslettera – kliknij tutaj
Reklamy