Max Jamnicki-Skaut: Pani Ewie Stankiewicz


ewa3a[od red. – tekst pierwotnie zamieszczony na naszeblogi.pl, dotyka idei jaka przyświecała powstaniu strony ewastankiewicz.pl]

Długi tekst, kto nie lubi długich, niech nie otwiera.

Dlaczego dla niej?  Bo ją najbardziej lubię i szanuję. Jest najczęściej na pierwszej linii. Więc budzi moją sympatię, troskę, uczucia opiekuńcze i….. zaufanie. Jest kobietą a realizuje przesłanie, że nie na słowach pisanych powinniśmy poprzestać. Inspiruje do  myślenia. Swego czasu zadała pytanie: „Co robić”?

Może jakiś pomysł chwyci. Może dziesięć pomysłów okaże się bezwartościowych, by jedenasty, kogoś zupełnie innego, „wypali”. Świetnie. Np. okupacja PKW to dla mnie był dobry pomysł.

To co napiszę, to nie jest lek na cokolwiek. To raczej wariacje. To tylko myślenie, jak niecozwiększyć szanse na utrzymanie się rządu po ewentualnym objęciu władzy przez PiS. Bo to, że ONI już następnego dnia rozpoczną przygotowania by go obalić, jest dla mnie oczywiste. Powodów dużo, m.in. mają za dużo do stracenia. A mając do pomocy fałszywego „hrabiego” w Polsce, polskich i zagranicznych lewaków, nieskończone możliwości prowokacji, medialne siły rażenia, rosyjską i niemiecką agenturę itd… Nie wygląda to dobrze.

Do rzeczy. Ja wiem, że istnieje taka struktura jak Narodowe Siły Rezerwowe. To formacja wojskowa i jak wyczytałem, w ich dowództwie mogą pracować żołnierze zawodowi do 60 r. życia. Czyli aktualnie podlegają chyba  prezydentowi, jako zwierzchnikowi Sił zbrojnych. W sumie ok 20 tys.

Chodzi o zupełnie nową strukturę , nie wojskową a cywilną. Cywilna jest elastyczna.

Doświadczenie wskazuje, ze sprawdzają się tylko nowe, stworzone od podstaw. Jakiekolwiek zmiany w starych ONI potrafią sparaliżować i przejąć kontrolę. W dowolny sposób. Nowe twory są atakowane z furią ale swoje zadanie spełniały lub spełniają. CBA było nową strukturą  i sprawdziło  się dobrze.  Przykładem nowych w życiu społecznym po 89r. są SKOK-i, Gazeta Polska, Radio Maryja, TV Trwam. TV Republika, inna prasa. To wyspy patriotyzmu i niezależności od postkomunistycznych wpływów. Ale to za mało. I jestem przekonany, ze 90% osób które z nich korzystają, dawno skończyło 30-ty r. życia.

Projekt poniżej jest dla młodych. Banalny, siermiężny,  ale bardzo elastyczny.  Pewno „idealistyczny, naiwny i odrealniony” jak napisał mi mój dużo młodszy kolega. Chyba tak. Na pewno tak. Ale przeciwnik go doceni.

Środowiska patriotyczne, zwłaszcza młodzi, działają bez elementarnego fundamentu ekonomicznego. Cała patriotyczna struktura to trochę jak piramida bez podstawy. Są zabezpieczeni finansowo posłowie,  jest partia z dotacją państwową, bardzo dobrze, są ciała doradcze złożone z profesorów, oni przeżyją każdy ustrój, trochę radnych. Rezerwuar kadrowy to znajomi, ewentualnie znajomi znajomych, są media które tak naprawdę żyją na huśtawce a czasami na krawędzi .  A wszystko jest przez wysokie C.

Na wygranych wyborach zawsze najlepiej wychodzi Warszawa, a na później przegranych,  zawsze najgorzej wychodzi prowincja. A może by tak jednak , po wygranych wyborach,  dać szanse na okrzepnięcie i złapanie oddechu młodym nie tylko z największych ośrodków, zacząć budować szeroką podstawę, fundament ?. Siatkę patriotycznej młodzieży z zabezpieczonymi podstawami egzystencji? Bo „biuro poselskie” w terenie chyba tego zadania nie spełnia?

Więc dać młodym ludziom o zapatrywaniach patriotycznych pracę i zabezpieczenie finansowe , start do pewnej ścieżki życiowej, możliwości egzystencji z perspektywą na jutro. Zacząć od zera. By nie musieli od razu wyjeżdżać. Niech to będzie nawet jako praca interwencyjna, staż itd.

Jest w Polsce tysiące obiektów zarządzanych przez państwo. Obsługiwane często przez zewnętrzne firmy ochroniarskie o pochodzeniu SB-eckim. Od Warszawy po Suwałki, Szczecin, Kłodzko i Przemyśl. Dworce kolejowe, poczty, muzea, obiekty użyteczności publicznej, szpitale, lotniska, stacje benzynowe, coś tam jeszcze.  Stworzyć nową strukturę służb zabezpieczenia i ochrony tych obiektów. Wszędzie gdzie państwo partycypuje. Nazwa? Jak zwał tak zwał. Służba Polsce, Krajowe Służby Ochrony, czy inaczej, bez większego znaczenia. Ale  może dobrze by w nazwie było słowo Służba i Polska ?  Nie eliminować od razu istniejących zabezpieczeń, nie odbierać komuś pracy,  ludzie w tym na dole pracujący  mają swoje rodziny i płatności, aby zarobić pracują często po 300 godzin miesięcznie. Nie, tylko uzupełnić lub podwoić  istniejące, gdzie nie ma, tworzyć nowe, gdy ktoś będzie chciał przejść do nowej służby a spełnia warunki, przyjmować go.   Ile to etatów?  20-30 tysięcy? O, moim zdaniem to pojemna formuła. Okaże się. Jest przecież groźny Putin, Rosja, Ukraina, czasy niepewne, jest muzułmański terroryzm, kto zaprzeczy, że trzeba zwiększać zabezpieczenia, szkolić ludzi?
Ale… to nie ma być zwykła struktura ochroniarska. To ma być zaangażowanie kilkudziesięciu tysięcy młodych ludzi w patriotyczny projekt, nowy, niezależny od istniejących struktur policyjnych i wojskowych. To ma być rezerwuar kadr młodych mężczyzn i kobiet dla innych nowych projektów.

Program szkoleń i patriotycznej edukacji. To ma być przygoda. Kursy i zajęcia z wybranej historii Polski, z wybranej literatury, z etyki chrześcijańskiej, z podstaw prawa, podstaw psychologii, darmowe lekcje angielskiego, weekendowe zajęcia  z samoobrony i obsługi broni krótkiej. Jak trzeba, szkolenia przez amerykańskie czy inne firmy Security. W razie potrzeby tłumaczami mogą być młodzi ludzie, którzy zdecydują wrócić  z Anglii a znają dobrze angielski. Certyfikaty. Podnosić realne, patriotyczne kwalifikacje. Ale wszystko nowe, bez kontaktu ze starymi strukturami. Jak ktoś ze starych będzie kręcił nosem, a będzie spełniał warunki, przyjmować, niech się edukuje patriotycznie.

Jaka jest ponoć średnia krajowa brutto? 3700 zł? W Warszawie 6500zł ? Dać 1900 na rękę i obowiązkowe szkolenia, kursy, zwracać przejazdy i noclegi. Że to kosztuje?  A pasożytowanie Platformy i PSL-u na polskim budżecie nie kosztuje.? Zaręczam, ze 10, 50, 100  a może 1000 razy więcej. To wszystko jest wyliczalne. Zaraz podam sposób finansowania.

Przywracać znaczenie słowu „Służba”, „Polska”, „Ojczyzna”. / Jakie pięknie wyszkolone kadry dla ochrony patriotycznych, pokojowych manifestacji. Po godzinach pracy oczywiście/.

Przy zatrudnieniu odpowiednio dużej populacji młodych ludzi, po niedługim czasie może to być sprawdzone i wyselekcjonowane zaplecze  dla innych służb patriotycznych. Dla osób które spełniają warunki. A nie, że znajomy szuka znajomego w wąskim gronie znajomych. Dać szansę nowym środowiskom. Wyszukiwać nowych młodych z  charakterem. Inne rzeczy są do wyuczenia.Budowanie od podstaw.

Taka struktura może być bardzo elastyczna. Tryb w tej pracy to najczęściej 12 i 24 h. To daje czas na systematyczne szkolenia, wyjazdy na szkolenia. Łatwo się podmieniać. Nie wymaga na początek żadnych szczegółowych kwalifikacji, można je nabywać w trakcie.
Przyjmować jak najwięcej chętnych, chodzi o skanalizowanie energii młodości w służbie cywilnej,nie militarnej. Nie ma średniego wykształcenia? Nie szkodzi, podpisuje zobowiązanie i zapisuje się do szkoły. To się praktykuje i dziś. Ma wyższe?  Świetnie, może po jakimś czasie przyda się w innym miejscu . Sam mam kolegę, lat 35, po dobrym UE, żona, dzieci. Czeka w kolejce do pracy w ….Amazonie. Kiedyś podpadł dziś rządzącym. Kto i gdzie będzie się nadawał po upływie roku, nie wiemy. Jedni będą kontynuować pracę tu, inni pójdą dalej. To eksperyment.  A jak się przyjmie jakichś niesfornych  młodzieńców to czasami i lepiej.   Mają swoje zalety. Bywa że tacy co przed równolatkami  karku nie zegną , dla Ojczyzny potrafią się poświecić. Historia Polski zna wiele takich przykładów.

Ale kontrakt musi być uczciwy. Mają wiedzieć, od początku, że jak Platforma lub inna formacja polityczna np. z fałszywym „hrabią” na czele obalą rząd, to najpewniej pracy w Polsce tak łatwo nie znajdą, jako „skażeni” patriotyzmem. Niech się pilnie uczą angielskiego. Może się przydać. Lecz w międzyczasie zadzierzgną się już nowe znajomości, przyjaźnie, okrzepnie wewnętrzny patriotyczny ethos, więzi. Patriotyczna siatka na mapie Polski.

To nie ma być elita. To może być początek jednej ze ścieżek do nowej patriotycznej kariery. Takie terminowanie.
Finansowanie. Oczywiście. Dwa źródła. Powrót do „ustawy kominowej”. To są ogromne pieniądze. Kilku tysiącom ludzi z nominacji PO i PSL-u zarobki podskoczyły czasem o 1000%.!!!!!  Poza tym w ciągu ostatnich 7-iu lat te partie  utworzyły nieomal  200 tys. !!! nowych , najczęściej dobrze płatnych miejsc pracy w administracji państwowej , samorządowej i „zarządzaniu” na różnych poziomach. W ramach „zaopatrzenia” swoich rodzin i swojego elektoratu.

Nie trzeba poza to wychodzić.  Młodzi mają wiedzieć, że nowe, tak potrzebne im miejsca pracy i szanse na lepszą przyszłość są realne i  mogą powstać tylko  w ramach likwidacji etatów i ograniczaniu zarobków klasy dziś rządzącej. Ustawy mogą to wesprzeć. To ma być jasne. Tylko te źródła. Jestem przekonany, że na tym tylko odcinku można im obiecać nawet i 100 tys. nowych miejsc pracy /też inne projekty/ skromnie płatnych, bo tylko 1900 zł na rękę, ale jednak.  Gdy PiS wygra wybory. Ale wtedy obietnicy trzeba dotrzymać!!.

To nie żaden populizm. To uczciwy projekt łagodzenia płacowych patologii i działania dla dobra Polski i młodego pokolenia.  Uczciwy i realny kontrakt. Jeśli młodzi potrzebują te 100 tys. nowych  chociaż skromnych miejsc pracy, zyskać nadzieję na lepsze kontrakty,  na lepsze jutro, muszą  je sobie wywalczyć. Chociażby kartką wyborczą i dopilnowaniem uczciwości wyborów. Ja bym obiecał  i 200  tys. miejsc pracy w różnych sektorach. Nierealne?

Tak wiem , że to „idealistyczne, naiwne i odrealnione”. Ale jestem tylko skautem. A skauci tak mają, że czasami bywają. naiwni.
Zastanawiałem się, czy o tym pisać. Przecież ONI czytają i analizują. Nie czarujmy się, każde nasze słowo jest czytane. Na dobrze płatnych etatach siedzą „dobrze wykształceni” ludzie, na okrągło, 24 h, analizują internet i podają na górę jeżeli coś może być groźne lub po prostu niewygodne dla rządzących. Ale pomiędzy opozycją polityczno-parlamentarną a dołami wyborczymi i tak nie ma żadnych kanałów komunikacji. Więc niech to sobie idzie w świat. Może ktoś będzie miał inną ideę. Jak jakiś pomysł okaże się potencjalnie groźny dla obecnego reżimu, to albo to spacyfikują, albo przyjmą i przyswoją dla swojej korzyści. Lecz nie wszystko. Powstaną następne. Ale… ONI się nie boją czyjegoś pisania, boją się działania, które może z tego wyniknąć

Max Jamnicki-Skaut

 źródło: http://naszeblogi.pl/52173-pani-ewie-stankiewicz

Reklamy

6 comments on “Max Jamnicki-Skaut: Pani Ewie Stankiewicz

  1. Projekt jak najbardziej zasadny i podpisuję się pod nim. Jednak aby zacząć go realizować musimy wygrać wybory, co w obliczu obecnej wiedzy nie będzie łatwe! Proponuję najpierw szeroką akcję uświadamiającą, co sobą i kogo reprezentuje „hrabia w gumofilcach ” wraz z ” hrabiną – dziadziną ” , a jednocześnie już teraz zrzeszać młodych i świadomych sytuacji ludzi, którzy dopilnują wyborów na każdym etapie, z obecnością w PKW włącznie!
    Poza tym proponuję mieć zawsze przy sobie co najmniej kilka przedrukowanych artykułów, polecanych autorytetów lub portali, które należy odwiedzać i rozdawać wśród ułomnych na umyśle! Robię to od wielu miesięcy i proszę mi wierzyć to działa!!

    Pani Ewie i współpracownikom jak zwykle przesyłam Wyrazy Ogromnego Szacunku!

  2. Ja również zgadzam się w pełni z Panem Maxem i innymi komentatorami.Pani Ewa Stankiewicz uosabia dziewczynęz AK przeniesioną w czasie.Z wielkim szacunkiem Aleksandra z Wwy

  3. Bardzo malo jest takich Kobiet jak Pani Ewa Stankiewicz, a wlasciwie tylko jedna, ona sama. Polska Joanna Dark. Kobieta ktora jest przykladem mestwa i odwagi dla bardzo wielu meszczyzn ktorych w Polsce za wyjatkiem paru niestety nie widac.
    Gdzie ci meszczyzni Pani Ewo???

  4. Podpisuję się obiema rękoma pod tekstem pana Maxa i dwoma powyższymi komentarzami. Jedna uwaga do tekstu pana Maxa: ONI (czyli bezpieka) nie rozpoczną „przygotowań” do obalenia ewentualnego rządu PIS jeden dzień po objęciu władzy przez PIS. Oni pracują usilnie od 7 lat aby do tego nie dopuścić. A w razie swojego niepowodzenia, do jak najszybszej likwidacji takiego rządu, tak jak to miało miejsce w przypadku „nocnej zmiany”, czyli usunięcia rządu Jana Olszewskiego, wpuszczenia agentury (Lepper, Giertych) do rządu Jarosława Kaczyńskiego i wreszcie, last but not least, współdziałania w zamachu smoleńskim.

  5. @Max, bardzo dobry artykuł. Jak Waść piszesz wcale nie przedługi, przeciwnie jeden z najlepszych od długich miesięcy, wyjątkowo wartościowy, zmuszający młodych do wysiłku i myślenia a starych do refleksji. Pani Ewa jest naszym brylantem „wyszlifowany” do perfekcji dlatego cenię wyżej niż prezesa Pana Jarosława Kaczyńskiego. Jest jednak niedopracowanie w temacie. Młodzi nie przybędą czują i obierają ogromne zohydzenie do Polski. Dobrze by, było aby gdzieś pogłębić temat. Cenny artykuł. Dość tych nierządów.

  6. Pani Ewa oprócz tego że jest piękną kobietą jest również bardzo mądrą i że tak powiem fighterem.Tak trzymać,gorąco pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.