„Kolęda dobra jak chleb” – Życzenia od ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego i Fundacji im. Brata Alberta


1 (17)

Błogosławionych i radosnych świąt
Bożego Narodzenia!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wraz z Podopiecznymi, Pracownikami i Wolontariuszami Fundacji im. Brata Alberta –  albert.krakow.pl

Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele!


Boże Narodzenie 2014-Zarząd

Zachęcamy do udziału w akcji charytatywnej „Kolęda dobra jak chleb”. Jej celem jest zebranie funduszy na prowadzenie i rozbudowę 30. placówek, które nasza Fundacja prowadzi na terenie całej Polski.

Nie jest to nic skomplikowanego, wystarczy zapoznać się z zakładką „Jak pomóc” na naszej stronie, a reszta to tylko i wyłącznie sama przyjemność, ponieważ śpiewanie kolęd nikomu jak mniemam nie sprawia trudności:)

Linki do stron akcji „Kolęda dobra jak Chleb”: www.koledadobrajakchleb.pl

Pierwszy zaśpiewał zespół Brathanki, który do zaśpiewania kolejnych kolęd nominował zespoły Golec uOrkiestra, Enej i i Zakopower.

https://www.facebook.com/pages/Kol%C4%99da-dobra-jak-Chleb/422509151229927

https://www.youtube.com/channel/UCb6y4xmMMvjf0xOFiw3D-wg

Śpiewajmy kolędy, aby ucieszyć Bożą Dziecinę i wspomóc najbardziej potrzebujących!

Błogosławionych i radosnych świąt Bożego Narodzenia!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wraz z Podopiecznymi, Pracownikami i Wolontariuszami Fundacji im. Brata Alberta

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=10221

Polecamy także najnowszą książkę pt.  „Żywa historia”, której egzemplarze rozprowadzone są na ten sam cel.

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=10194

Odpisy 1% – Fundacja im. Brata Alberta numer KRS 0000028246

Przesyłamy w plikach życzeniaświąteczną kartkę od Fundacji im. Brata Alberta.

Advertisements

One comment on “„Kolęda dobra jak chleb” – Życzenia od ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego i Fundacji im. Brata Alberta

  1. Blogoslawionych Swiat Bozego Narodzenia.
    Marian Hemar

    Całą noc padał śnieg

    Całą noc padał śnieg cichy, cichy, cichuteńki.
    Przyszedł świt, a tu świat cały biały, bielusieńki,
    jakby kto świata skroń gładził chłodem białej ręki
    i powiedział szeptem doń: Nic się nie bój mój maleńki

    Niech cię głowa już nie boli, niech cię smutna myśl nie trapi,
    bo od dziś, bo od dziś – pokój ludziom dobrej woli.
    Otwórz oczy, znów się zbudź z mroków czarnej melancholii
    i ptaszęcym głosem nuć – pokój ludziom dobrej woli.

    W słońcu – patrz – skrzy się śnieg, szron na drzewach jak koronki.
    Spoza gór, spoza rzek, spoza łąki i rozłąki,
    spoza leśnych srebrnych cisz, jakby dzwony skądś dzwoniły
    i mówiły światu: „Słysz! Nic się nie bój świecie miły.

    Niech cię głowa już nie boli, wszystkim żalom połóż kres,
    dosyć trosk i dosyć łez – pokój ludziom dobrej woli…
    Nową drogę zacznij stąd, już za tobą dni niedoli
    Dzisiaj w dzień Wesołych Świąt – pokój ludziom dobrej woli

    Tak po cichu i powoli
    białym śniegiem nuci mu…
    choćby dziś, w tym jednym dniu
    Pokój ludziom dobrej woli…

    Kolęda lwowska

    Na Lewandówce,
    W cichej kołyscy
    Dziecko maleńkie
    Jak ptaszyna kwili.
    Chodźci na palcach,
    Patrzci si wszyscy,
    Lwowski Pan Jezus
    Narodził si w tej chwili.

    Matka bledziutka,
    Matka szczęśliwa
    Głaska dziecinę
    I do serca tuli,
    Głosem cieniutkim
    Cicho mu śpiewa
    Luli, ta luli,
    Ta lulaj mi, ta luli.

    A On aż oczki
    Mruży z rozkoszy.
    Luli, ta lulaj mi,
    Synku najdroższy,
    *
    Matka bledziutka
    Nuci i płaczy,
    Synku najdroższy,
    Ja si myśleć boim,
    Ile cierpienia,
    Ile rozpaczy
    Bedzi przed tobą
    I przed miastem twoim.

    Ja ciebie strzec
    Na ziemi i w niebie?
    Kto cię uchroni,
    Kto cię uchowa
    Przed tym nieszczęściem
    Co porwie ciebie
    Z ramion matczynych
    i tego miasta Lwowa?

    Troska okropna
    Serce mi płoszy
    Luli, ach, lulaj mi,
    Synku najdroższy.
    *
    Nad Lewandówką
    W niebie się jarzy
    Gwiazda ogromna
    Jak miejska latarnia.
    Widzą ją oczy
    Lwowskich baciarzy,
    Po całym świeci
    Nadzieja ich ogarnia.
    Tadeusz Rybkowski Wigilia 1914 Lwów
    Tadeusz Rybkowski Wigilia 1914 Lwów

    Śnieg mokry pada,
    W gięstej zamieci
    Skrzydłami w mroku
    Szumią jakieś echa
    Zewsząd się zlata
    Tłum lwowskich dzieci,
    Lwowski Pan Jezus
    Do nich się uśmiecha.

    Chodźci tu wszyscy,
    Klękajci wszyscy!
    Taż On we Lwowie znów,
    W swojej kołyscy!

    Siwe oczęta
    Mruży z rozkoszy.
    Luli, ach, lulaj-żeż,
    Synku najdroższy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.