Eska: Ministro od siedmiu boleści – trzymaj gębę na kłódkę i nie ośmieszaj tego państwa jeszcze bardziej!!


eska-gravPani katechetka i policja
Dobry sąd nie był wzmożony i uniewinnił zatrzymanych w siedzibie PKW dziennikarzy. Dobry sąd pouczył w uzasadnieniu, że dziennikarz ma prawo być dziennikarzem, jak jest w pracy. Dobry sąd napisał też, że do zatrzymania doszło przez pomyłkę. I tu nareszcie odezwała się pani minister katechetka:

Zatrzymanie dziennikarzy nastąpiło w wyniku nieporozumienia […] Po zapoznaniu się z raportem policji w tej sprawie czekałam na rozstrzygnięcie sądowe. Szczegółowa informacja przedstawiona mi przez policję potwierdziła, że nie doszło do naruszenia prawa i procedur przez policję. Niedobrze się stało, że nastąpiła taka pomyłka. To ważne, że sąd już dziś wydał orzeczenie w tej sprawie.

Słuchaj ty, ministro-katechetko od siedmiu boleści!

Wyrok był wydany w sprawie winy zatrzymanych dziennikarzy. Sąd w sprawie działania policji może sobie mieć opinię, jaką chce, ale nie tego dotyczy jego orzeczenie. O tym, czy policja działała właściwie, może orzec sąd na zupełnie innej rozprawie, o ile do niej (mam nadzieję) dojdzie. Naucz się, kobieto, choćby minimum zasad działania prawa, na litość….
Albo, psiapsiółko prowincjonalnej dochtórki, trzymaj gębę na kłódkę i nie ośmieszaj tego państwa jeszcze bardziej.

za:

http://naszeblogi.pl/51312-pani-katechetka-i-policja

zob. też:

http://solidarni2010.pl/29627-dziennikarze-pawlicki-i-gzell-niewinni-relacja-z-procesu.html

Reklamy