Hanna Dobrowolska: przywrócić zaufanie do aktu wyborczego


dobrowolska

Znakomitym dowodem słuszności podejrzeń jest rezygnacja PKW. Wobec tej prawdy wygłoszonej w budynku, sama komisja nie mogła zachować swojej twarzy i mandatu. Rezygnacja jest najlepszym dowodem, że nawet jeżeli nie zostały sfałszowane, to zostały przygotowane niekompetentnie i niewiarygodnie. Powtórzenie wyborów byłoby przywróceniem zaufania do samego aktu wyborczego. – oznajmia w Poranku Radia Wnet Hanna Dobrowolska, która odniosła się co do podejrzeń o sfałszowanie wyborów.

Dziennikarka portalu Solidarni2010.pl skomentowała także wydarzenia w związku z okupacją siedziby PKW. Według niej, dopiero pojawienie się policji rozpoczęło serię naruszeń obywatelskich.

„Wychodzimy” – to wszystko, co usłyszałam. W tempie błyskawicznym wszyscy zostaliśmy przeprowadzeni do więźniarek. O co chodzi dowiedziałam się dopiero po paru godzinach na ul. Wilczej. Nie mogliśmy wykonać telefonu do najbliższych i skontaktować się z mecenasem. Naszą rodzinę wprowadzano w błąd. Mój mąż o godz. 8:00 usłyszał, że odpoczywam, przy czym w godzinach 03:00 – 9:30, byłam przetrzymywana w zimnej i ciemnej więźniarce o parametrach 1,5 x 2 m. Czasami podgrzewanej do 70, 80 stopni Celsjusza, gdzie stukaniem informowałam, że proszę o wypuszczenie na powietrze, nie mogłam doprosić się o napoje. Bez podania powodów byłam przewożona po Warszawie w nieoznaczonym kierunku. Potraktowano nas jak worek kartofli w zamkniętej klatce – oświadczyła w Poranku Radia Wnet.

Dziennikarka omówiła zatrzymanie oraz przewiezienie do komisariatu na ul. Żeromskiego w Warszawie:

Byłam traktowana odrobinę lepiej niż pozostałe osoby. Przebywałam wiele godzin w odosobnionej celi, pozbawiona wszystkich osobistych rzeczy. Stukaniem i łomotaniem w drzwi, oznajmialiśmy, że chcemy skorzystać z łazienki. Po przeczytaniu regulaminu dowiedziałam się, że należą mi się dwa prześcieradła, pasta do zębów i kawałek ściereczki do wykonania czynności higienicznych. Na moją prośbę zostały wniesione do obiektu. Te wydarzenia to niczym opis lumpa, który zostaje wrzucony do zamkniętego pomieszczenia, zagrażającego bezpieczeństwu publicznemu.

Posłuchaj całej rozmowy!
posłuchaj teraz

M.G.

Reklamy

One comment on “Hanna Dobrowolska: przywrócić zaufanie do aktu wyborczego

  1. Cyrk w budowie 24 listopada 2014

    w bantustanie demokracja przypomina cyrk w budowie
    jest parlament sejm i senat jest prezydent co się zowie
    konstytucje trybunały wszystko jak w normalnym państwie
    lecz gdy miejsca brak dla Boga trzeba się urządzić w draństwie

    od wyborów do wyborów od dziennika do dziennika
    święty Bronek od upiorów starszych braci stara klika
    stare sądy prawa stare kto jest słaby traci wiarę
    a kto silny na lat parę znika albo trzyma parę

    wszystko w rytmie kazaczoka od Moniki do Durczoka
    od Hanuli od Kopaczki od spluwaczki do spluwaczki
    czy już tylko wstyd i hańba stanąć twarzą w twarz z przeszłością
    zdrada kłamstwo i fałszerstwo podłość łykać za podłością?

    odpowiedzcie narodowcy w was ostatnia już nadzieja
    zbrójcie naród w święte hasła goń bandytę goń złodzieja
    wyście wolni was nie sięgały starozakonne kagańce
    jeśli trzeba na ulice nie wybory lecz na szańce

Możliwość komentowania jest wyłączona.