Ewa Stankiewicz: Potraktowano mnie jak zwykłego przestępcę, upokorzono


61645832761416602976

foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Ewa Stankiewicz w piątek po południu opuściła areszt. Jak sama przyznaje, zwolniono ją z powodu stanu zdrowia. – Policja użyła wobec nas całego swojego aparatu. To była potężna demonstracja siły wobec słabszych – opowiada o policyjnej  akcji w Państwowej Komisji Wyborczej.

Rozprawa Ewy Stankiewicz miała się odbyć w piątek, w trybie przyspieszonym. Jednak ze względu na stan zdrowia została wypuszczona z aresztu. – Mój proces odbędzie się  w normalnym trybie. Nie wiem, jakiego wyroku się spodziewać, ale w tej Polsce, która ma takie a nie inne sądy, wszystko jest możliwe – tłumaczy Stankiewicz w rozmowie z portalem niezalezna.pl

To było bardzo symboliczne przeżycie – mówi o swoim zatrzymaniu dziennikarka. – Założono mi kajdanki i potraktowano jak zwykłego przestępcę. To samo w sobie było upokarzające i myślę, że właśnie taki był cel, aby nas wszystkich upokorzyć – dodaje.

Jak przyznaje, policjanci zadziałali wobec protestujących przeciwko fałszerstwom wyborczym wyjątkowo sprawnie. – Policja użyła wobec nas całego swojego aparatu. To była potężna demonstracja siły wobec słabszych. Ci, którzy protestowali, domagając się uczciwych wyborów, zostali bardzo skutecznie i sprawnie zatrzymani. Natomiast ci, którzy odpowiadają za chaos związany z wyborami, za chaos w państwie, którzy szkodzą Polsce, mogą być spokojni, są na wolności i nic im nie grozi – podkreśla Stankiewicz.

Według dziennikarki, protestowanie i zwracanie uwagi na to, co dzieje się wokół wyborów w Polsce, jest konieczne. – Sprawa wyborów, to nie tylko problem systemu informatycznego. Otwarto drogę do matactw na gigantyczną skalę, do fałszerstw wyborczych – uważa dziennikarka.

W czwartek wieczorem część osób, biorących udział w demonstracji przeciwko fałszerstwom wyborczym, zajęła siedzibę Państwowej Komisji Wyborczej. Po północy rozpoczęła się interwencja policji. Funkcjonariusze po kolei wyprowadzali, a nawet wynosili, protestujących z sali konferencyjnej PKW. Wśród zatrzymanych dwunastu osób znaleźli się Ewa Stankiewicz, Jan Pawlicki – dziennikarz TV Republika, który wykonywał swoje obowiązki służbowe – oraz reżyser Grzegorz Braun.

Protestujący żądali ustąpienia całego składu PKW i rozpisania nowych wyborów samorządowych

za: http://niezalezna.pl/61645-tylko-u-nas-ewa-stankiewicz-potraktowano-mnie-jak-zwyklego-przestepce-upokorzono

Advertisements

5 comments on “Ewa Stankiewicz: Potraktowano mnie jak zwykłego przestępcę, upokorzono

  1. Pani Ewo, Dziadków naszych wywoziła lokalna kanalia dalej niż na najbliższy komisariat. Lokalna kanalia z lokalnych sądów może nas zamknąć na parę lat, lepsze to niż dożywocie w PRL. Wolność kosztuje.

  2. Akurat. A na nielegalne zajęcie pomieszczenia też pewnie miała zgodę i mogła sobie robić co chce.

  3. Ta pani weszła na ZAPROSZENIE PKW co zostało dziś potwierdzone przez zarządcę budynku przed sądem.

  4. No niewinna, coś niesamowitego. Pytam się panią czy miała pani przepustkę, żeby wejść do państwowego urzędu? Tak? Zajęcie pomieszczenia to legalne?

    • Zgoda. Dla was – polskojezycznych moskali, to sa „panstwowe urzedy”.
      Ale dla nas – wolnych Polakow, to sa siedziby platnych zdrajcow, na uslugach rezimu !

Możliwość komentowania jest wyłączona.