Ewa Stankiewicz: Bronisław Komorowski jest odpowiedzialny za chaos i godzenie w podstawy państwa


Bronisław Komorowski jest nominalnie odpowiedzialny za absolutny chaos i ugodzenie w podstawy państwa

Prezydent Bronisław Komorowski, który sam najprawdopodobniej doszedł do władzy w wyniku sfałszowania wyborów, w tej chwili jest nominalnie odpowiedzialny za sytuację w Polsce, którą teraz mamy, czyli absolutny chaos i ugodzenie w podstawy państwa.

W tej chwili jesteśmy świadkami rozpadu fundamentów państwa.  Podstawą państwa są uczciwe, demokratyczne wybory. W Polsce te wybory od lat się fałszuje i Solidarni 2010 przedstawiają na to bardzo wiele przesłanek, świadków.

Powinniśmy powołać centralną bazę fałszerstw wyborczych, do której będą spływały zawiadomienia o fałszowaniu wyborów. Powinniśmy stworzyć alternatywny system, do tego bubla, który zakupił PKW i powinniśmy bardzo uważnie monitorować wybory.

Zapraszamy do wysłuchania nagrania.

radiownet.pl

 

Reklamy

2 comments on “Ewa Stankiewicz: Bronisław Komorowski jest odpowiedzialny za chaos i godzenie w podstawy państwa

  1. @Panie Andrzeju Jarczewski,
    Co Pan pisze to żadna nowość doskonale ten problem lata temu opisał tygodnik „Nasza Polska”. Czy Pan czyta ten wyśmienity patriotyczny tygodnik? Odsyłam do archiwum. Dziś będzie miał tysięczne wydanie…. Jestem nieprzerwalnie czytelnikiem od pierwszego wydania… Polacy widzą swoje pod nosem, kompletnie nie orientują się co wokół nich się dzieje! Pozwolili wyprzedać 98 % narodowego majątku, a Pan jak się zachował?

  2. Wyjście z pata wyborczego 2014
    W kontekście skandalu wyborczego z listopada 2014 warto przypomnieć rozwiązanie, zastosowane już w III RP w roku 1998. Otóż wtedy – z powodu nieprzygotowania na czas reformy samorządowej – nie dało się przeprowadzić wyborów w konstytucyjnym terminie, czyli w połowie czerwca 1998. Przesunięto więc termin wyborów samorządowych na 11 października 1998.
    Radni nie mogli jednak utrzymać mandatów, które wygasały po 4 latach nieodwołalnie. Jak rozwiązano ten problem? Otóż przez 5 miesięcy rady gmin nie istniały, ale nadal pracowały zarządy gmin z wójtami, burmistrzami i prezydentami miast. To było bardzo dobre wyjście; nikt z tego powodu nie zgłaszał zastrzeżeń. Podobne rozwiązanie można by zastosować i dziś w odniesieniu do wyborów do sejmików wojewódzkich, które przeprowadzono w tym roku w sposób tak – delikatnie mówiąc – niedoskonały, że protestom czy wręcz delegitymizacjom nie będzie końca.
    Akurat w maju 2015 trafiają się wybory prezydenta państwa i na ten termin można bez trwogi przenieść powtórzone wybory do sejmików. Przy okazji należałoby wydłużyć kadencję sejmików do 5 lat, co w konsekwencji zbliży prezydenta RP do regionów. Jasne, że wiązałoby się to z wytężoną pracą konstytucjonalistów, ale oni sobie z łatwością poradzą w trzy dni, jeżeli otrzymają zielone w tej sprawie światło. Nie może się bowiem ostać prawo, które szkodzi Rzeczypospolitej. W przeciwnym razie – nie ostanie się Rzeczpospolita.
    Warto przypomnieć, że 20 lat temu w wyborach samorządowych oddano 1,6% głosów nieważnych. Dziś obserwujemy zwielokrotnienie procentu głosów nieważnych. Zaakceptowanie tego stanu byłoby policzkiem dla Polaków. I nie chodzi tu o błędy „leśnych dziadków”. Chodzi o to, że wyborcy muszą mieć autentyczne prawo wybierania swoich przedstawicieli. W wyborach samorządowych 2014 byli tego prawa pozbawieni. Dlatego suwerenne, czynne prawo wyborcze należy obywatelom przywrócić w najbliższym możliwym terminie!
    Andrzej Jarczewski
    (wiceprezydent Gliwic w r. 1998)

Możliwość komentowania jest wyłączona.