Strof: Cyrk


zaufanie-andrzej-krauze

rys: Andrzej Krauze

Wprowadziliśmy ów przewrót
do naszego repertuaru,
żebyście mogli
stanąć na nogach.

Żebyście mogli stanąć na nogach
i rękach.

Żebyście mogli stanąć na nogach
i rękach bez użycia głowy.

Ci z czworaków
muszą żyć na czworakach.

Nic osobistego: zaledwie
szacunek dla porządku.

Po co podnosić wzrok
ciężki od niewypalonej gliny?

Z nami jest sprawa
nieco inna.

Nasze poddanie się grawitacji
było korzystnym dla wszystkich
sojuszem.

Jedynie oszołomieni
symetryczną prostotą
tak i nie
nazywają go upadkiem.
A potem biegną ulicą Sprzeciwu,
równoległą ulicą Przyzwolenia.

To tylko wy wierzyliście,
że można wygrać
z ziemskim przyciąganiem.

Nam pisane jest
wykonywać zawsze pół obrotu.

Siedzimy w loży zasobnej
wśród możnych delegatów.
Cytujemy co celniejsze zwroty
z naszych lakierowanych biografii.

Jesteśmy chwaleni
na dorocznych zjazdach
dyrektorów cyrków.

Odbieramy gratulacje,
gdy któryś z was wykona
potrójne salto
splatające ciało
z powietrzem.

Gdy wasze palce
zaciskają się kurczowo
na obręczy,
odczytujemy to jako
gest wdzięczności
wobec
niezmierzonej doskonałości koła.

Strof

Reklamy