Ewa Stankiewicz: Mam prawo do pytań ws. Kmiecików


Rozmowa z Ewą Stankiewicz, dziennikarką, reżyser, dokumentalistką.

Stefczyk.info: Pani felieton z Radia Wnet, w którym odniosła się Pani do śmierci małżeństwa dziennikarzy z Katowic, wywołał burzę. Pytała Pani czy jest to przypadkowa śmierć. Dziś nie chciałaby Pani się z tej wypowiedzi wycofać?

Ewa Stankiewicz: Ale z czego miałabym się wycofać? Mam się nie dzielić pytaniami, które przychodzą mi do głowy? To jest jakiś absurd. Zaznaczyłam przecież, że nie twierdzę, że tak jest i podzieliłam się wątpliwościami. Podziwiam ludzi, którzy już kilka minut po wybuchu gazu, wiedzą, że to jest nieszczęśliwy wypadek. Dziennikarze zamiast oburzać się, powinni się tą sprawą zająć. Prawdziwa przyjaźń i szacunek dla tych ludzi wymaga, by rzetelnie sprawdzić, co się wydarzyło w Katowicach. Tego domaga się również powinność dziennikarska.

Czy to jednak nie szukanie na siłę sensacji?

Możliwe, że ci ludzie zginęli w nieszczęśliwym wypadku. Jednak chciałabym wiedzieć, np. czy oni zginęli w wyniku wybuchu gazu, czy też na przykład zginęli wcześniej, a wybuch był potem. Nie wiem, jak było, ale chcę wiedzieć. I ja właśnie zadawałam pytanie.

Nie wszystkim się to jednak spodobało.

To, co się w tej sprawie dzieje, jest niewiarygodne. Widać ogromną skalę szczucia, to jak fala w wojsku. Fala prewencyjna. Żeby tylko na drugi raz nikt nie zadawał takich pytań. A przecież mam prawo do wątpliwości. Chciałabym, żeby prokuratura tą sprawą się zajęła, żeby nie przyjęła z góry tezy, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Chcę, by się tym zajęła w sposób profesjonalny.

Ma Pani w tej sprawie jakieś wątpliwości?

Prokuratura w tym kraju działa w taki sposób ws. niewyjaśnionych śmierci, że rodzą się wątpliwości. W wielu sprawach od razu tłumaczono, że mamy do czynienia z samobójstwem, czy nieszczęśliwym wypadkiem. Po takiej serii mam prawo mieć wątpliwości i pytać. Zadałam właśnie pytanie, zaznaczając, że nie wiem, jak jest. Podzieliłam się tym, co przychodzi mi do głowy. I tylko tyle. Skutki tej wypowiedzi są niewiarygodne. Dziennikarze, których obowiązkiem jest próba dociekania prawdy i odkrywania rzeczywistości, rzucili się na mnie za zadanie pytania. Przypomina mi to wojskową falę.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/stankiewicz-mam-prawo-do-pytan-ws-kmiecikow,12057451197#ixzz3HUOaSfRj

Advertisements

8 comments on “Ewa Stankiewicz: Mam prawo do pytań ws. Kmiecików

  1. Jak zwykle odwazna,logicznie myslaca!Jestemy za Pania Ewo!
    Kochamy Pania ,sciaga pani gromy na siebie za to ze glosno mowi
    co my myslimy tylko strach nam nie daje krzyczec!

  2. od lat mówi się głośno,ze na Śląsku była i jest mafia węglowa…więc nie rozumiem oburzenia dziennikarzy,którzy chórem zawyli ,po wysłuchaniu pytan pani Ewy…czyżby zapomnieli o słynnym kiedyś tytule,”Kwity idą z dymem „i wiele podobnych w tym temacie ? czy nie dziwi ich Fakt,ze rosyjski węgiel sprowadza się z Rosji a polski leży na składach i jest drogi,bo Państwo Urzędasów tak zadecydowało..obkładając go dodatkowymi podatkami,ale przecież PSLu i jego prezesów to nie obchodzi…i nie obchodziło …od lat… a teraz kiedy zamarzyły im sie na ich włościach fermy z wiatrakami,to już zupełnie odlecieli …od rzeczywistości..i niechcący ale stają się wspólnikami putina i jego kamratów….
    Wiem,ze warsiawka pogardza czarnym polskim skarbem i pracą ludzi ,którzy z narażeniem życia i zdrowia wydobywają go,ale to już zupełnie inna „bajka”

  3. szanowna pani Ewo ,zadała Pani pytania,które mnie od dnia śmierci małżeństwa dwójki redaktorów,podobnie gnębią i smucą…smucą…bo po doświadczeniach smoleńskich,po strasznej śmierci urzędującego Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polski na obcej ziemi…prokuratura zachowuje się wyjątkowo”dziwnie” nie użyje mocniejszych słów, bo pan A. Seremet nakazał nam język miłości…więc ,wiadomo… 😦
    i mnie prześladuje obraz zrozpaczonych Rodzin Górniczych i oskarżenia pod adresem zarządzających Górnictwem..i Kopalnią Wesoła…a Piechociński,który skandalicznie zachował się wobec nieżyjącego już redaktora Kmiecika ,jest też bardzo wymownym faktem a nie przypuszczeniami…bo przecież pytanie było bardzo zasadne i dotyczyło zasad przestrzegania,lub nie przestrzegania zasad bezpieczeństwa w w/w Kopalni,to właśnie było treścią pytań nieżyjącego D.Kmiecika
    reasumując ,pani Ewo ja też pytam i oczekuję odpowiedzi a nie chamskich zachowań,bo zginęli Ludzie i to jest clou sprawy…
    pozdrowienia z drogi do normalnej Polski 🙂

  4. Red Kamil Durczok wypowiedział znamienne słowa (na końcu) swojej mowy w czasie uroczystości pogrzebowych Rodziny Kmiecików http://fakty.tvn24.pl/…/pogrzeb-dariusza-kmiecika-i…
    „…Tej tragedii tak po ludzku, po prostu się nie da ogarnąć! Nie da się ogarnąć śmierci kogoś tak młodego, który odchodzi tak nagle, tak gwałtownie i tak strasznie boleśnie. I chyba w każdym normalnym człowieku, w takim momencie rodzi się bunt. I trzeba nadludzkiego wysiłku, aby tego buntu nie kierować przeciwko komuś lub czemuś. Darku cała Twoja, nasza, Faktowa drużyna obiecuje Ci, że się będzie w Twoim imieniu buntować. Buntować w tych wszystkich sprawach, których Ty nie zdążyłeś dokończyć. …”

    • Bunt Kamila – bardzo to być może, jednakże ja to między bajki włożę….

  5. Szanowna Pani, jeśli obecna władza ma być kiedykolwiek odsunięta, a na to się nie zanosi, to opozycja powinna się wykazać odpowiedzialnością. Może Pani sobie zadawać pytania, jakie Pani tylko zechce, ale wypowiadanie ich publicznie bez jakichkolwiek przesłanek, to całkowita nieodpowiedzialność. Może się to podobać pisowskim fanatykom, ale nie ludziom rozsądnym, którzy mogliby rozważyć głosowanie na tę partię, ale Pani wypowiedź skutecznie ich do tego zniechęca.

Możliwość komentowania jest wyłączona.