„To ciągle trwa” – o nowej książce Wojciecha Sumlińskiego pt. „Lobotomia 3.0”


sumlinskiw-0Spotkanie z Wojciechem Sumlińskim  przyciągnęło do żoliborskiego „Amicusa” tłumy słuchaczy. Autorowi książki „Lobotomia 3,0”  towarzyszył ksiądz Stanisław Małkowski, a spotkanie poprowadził red. Krzysztof Skowroński.

Na samym wstępie Wojciech Sumliński przyznał, że kwestię wyjaśnienia śmierci błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki traktuje on jak swego rodzaju testament dla Księdza. Nie wolno, jak podkreślił, pozostawić jej taką, jaka ona w tej chwili jest.
Próbuje się całą sprawę „zasypać” i uznać za zamkniętą. Wszystko jednak, co zostało na temat męczeńskiej śmierci Błogosławionego powiedziane, jest zaledwie częścią prawdy, a wiele zwykłym kłamstwem. Zgadza się w zasadzie tylko miejsce i czas porwania księdza Jerzego. Waldemar Chrostowski do chwili obecnej uznany jest za bohatera.

  • Nie jest prawdą, że jest on bohaterem.
  • Nie jest prawdą, że Ksiądz zginął wtedy, gdy to jest podawane
  • Nie są prawdą opisane okoliczności, w jakich zginął.
  • Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że nie zabili go ci, o których się mówi, że tego dokonali.
  • Z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć, że Ks. Jerzy zginął kilka dni później niż to przyjęto.

Wojciech Sumliński wiele czasu poświęcił postawie i rzetelnej pracy Andrzeja Witkowskiego. To właśnie ten uczciwy prokurator zainspirował autora „Lobotomii 3, 0” do napisania tej książki.

Już w 1991 roku Witkowski poznał fakty, które winny były zmienić oficjalnie podawaną historię mordu Księdza Popiełuszki. Dowiedział się bowiem m.in. tego, że za grupą Piotrowskiego, Pękali i Chmielewskiego tego tragicznego wieczoru jechało sześciu oficerów WSW (po 90 roku- WSI). Jechali z Warszawy do Bydgoszczy, a potem z Bydgoszczy do miejsca uprowadzenia. Są na to dokumenty, są zeznania świadków.

Niestety nie pozwolono w III RP dokończyć prokuratorskiego dzieła uczciwemu śledczemu.

Cała dokumentacja została utajniona.

W całej sprawie, jak podkreślił Sumliński, nie chodzi „tylko” o śmierć Księdza. Prawda jest taka, że – jak podkreśla – to nie jest historia.

TO JEST COŚ, CO CIĄGLE TRWA.

Trudno bowiem zaakceptować sytuację, gdy w jednym szeregu patriotów stawia się Kiszczaka, Jaruzelskiego i…ks. Jerzego Popiełuszkę. Wszyscy są oficjalnie uznani za patriotów!

Ksiądz Stanisław Małkowski mówił m.in, czym w istocie było nauczanie bł. Księdza Jerzego. Przypomniał, że oznaczało ono zawsze troskę o Ład Chrystusowy- w życiu osobistym, społecznym, narodowym, politycznym. Oczywiście spotykał się niezmiennie z zarzutami „mieszania się do polityki”, tak jak przed wiekami spotykał się z tym samym wielki kaznodzieja- patriota ksiądz Piotr Skarga.

Nauczanie księdza Jerzego, jak stwierdził, nie straciło swojej mocy i aktualności, co widoczne jest szczególnie w ostatnich latach, gdy ciągle zacierane są granice zła i dobra, prawdy i kłamstwa, bieli i czerni.

Niezwykle ciekawe były też wypowiedzi słuchaczy obecnych na spotkaniu . Wśród niech – sporo świadków historii, znajomych Błogosławionego Jerzego Popiełuszki.

Polecamy video relację ze spotkania:

za:

http://solidarni2010.pl/29017-wydarzenie-8222to-jest-cos-co-ciagle-trwa8221-8211-o-nowej-ksiazce-wojciecha-sumlinskiego-w-domu-pielgrzyma-8222amicus8221.html


 

Ksiądz Jerzy powinien być ukazany, nie tylko jako przeszłość, ale również jako ktoś, kto mówi i ma wiele do powiedzenia o tym, co dzisiaj się w Polsce dzieje (…) – powiedział ksiądz Stanisław Małkowski, przyjaciel bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który gościł na promocji książki Wojciecha Sumlińskiego „Lobotomia 3.0”. Odbya się ona 29 września w Domu Pielgrzyma przy kościele Świętego Stanisława Kostki w Warszawie. Jako że książka Pana Sumlińskiego traktuje o zbrodni zamordowania księdza Popiełuszki, ks. Małkowski najpierw odniósł się do działalności błogosławionego:

Księdzu Jerzemu bardzo zależało na tym, żeby uczestnicy Mszy za Ojczyznę zbliżyli się do Chrystusa (…) ale zasadnicza treść jego orędzia oznaczała troskę o ład Boży, ład Chrystusowy w życiu społecznym, publicznym, narodowym, politycznym, ponieważ wielu księży unika w swoich wystąpieniach kaznodziejskich odniesienia się do spraw społecznych, publicznych, politycznych, z wielu względów zresztą. To, co mówił ksiądz Jerzy, prowokowało zarzut, iż miesza się do polityki. I jeśli władze mają mu coś za złe, to jest sam sobie winien (…) Z tym zarzutem spotykał się już ksiądz Skarga (…)

Ksiądz Jerzy powinien być ukazany, nie tylko jako przeszłość, ale również jako ktoś, kto mówi i ma wiele do powiedzenia o tym, co dzisiaj się w Polsce dzieje (…)

Gość promocji, w dalszej części swojej wypowiedzi, poruszył temat współczesnej polityki i debaty publicznej:

Gdy w polityce nadają ton ludzie źli, to w warunkach komunistycznych, gdy ten podział na „my” i „oni” funkcjonował, nawet Ci, którzy podali się działaniu „owych”, jednak w głębi serca, w głębi duszy wiedzieli, że jest białe, jest czarne, dobro, zło, światło, ciemność. Natomiast dzisiaj technika przeciwnika prowadzi do całkowitego odwrócenia kryteriów: na białe się mówi czarne, na czarne się mówi białe, na dobro się mówi zło, miesza się jedno z drugim w dowolnych proporcjach, tak, aby ludzi pogrążyć w chaosie i zamęcie (…)

Sprawują władzę ci, którzy podają się za katolików i tu pozwolę sobie wspomnieć o prezydencie Bronisławie Komorowskim (…) otóż jest sprawa niewątpliwa, która katolika pana prezydenta dyskwalifikuje, oznacza ekskomunikę ipso facto (…) Jeżeli prezydent w wypowiedziach publicznych popiera in vitro, które to jest metodą ludobójczą (…) i aborcji w pewnych przypadkach (…)

źródło:

http://www.radiownet.pl/#/publikacje/ks-malkowski-komorowski-z-ekskomunika-ipso-facto

 

Advertisements