Bł. ks. Józef Stanek, ps. „Rudy ” – 23.09.1944 przyjął z godnością śmierć męczeńską


Ks_Stanek-kamień„Rudy” towarzyszył powstańcom przez cały czas trwania walk, doglądał rannych, odprawiał nabożeństwa. Nie robił niczego nadzwyczajnego, a jedynie to co należało do jego duszpasterskich obowiązków. 

Zginął, bo był katolickim księdzem, który w czasie kiedy ludzie zamieniali się bestie robił po prostu to co do niego należało – modlił się i niósł pociechę.


Józef Stanek przyszedł na świat 6 grudnia 1916 r. w Łapszach Niżnych w Małopolsce, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Gdy miał 7 lat podczas epidemii tyfusu zmarli jego rodzice, opiekę nad nim przejęło wówczas starsze rodzeństwo. 

W 1935 r. po zdaniu matury Collegium Marianum w Wadowicach wstąpił do pallotyńskiego nowicjatu w Sucharach k. Nakła. W 1937 r. rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Ołtarzewie, gdzie zastał go wybuch wojny.

W wrześniu 1939 r. wraz z innymi klerykami z seminarium został ewakuowany na wschód przed nadciągającym frontem. Trafił do sowieckiej niewoli, skąd uciekł i wrócił do Ołtarzewa.

jozefstanek

W 1941 r. otrzymał święcenia kapłańskie i rozpoczął studia na tajnych kompletach na Wydziale Socjologicznym Uniwersytetu Warszawskiego. W tym czasie związał się z podziemiem niepodległościowym, wstępując w szeregi ZWZ-AK. Jednocześnie pełnił funkcję kapelana Zakładu Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach przy ul. Hożej w Warszawie.

Od 1 sierpnia 1944 r. uczestniczył w powstaniu warszawskim. W drugiej połowie sierpnia został skierowany go do pracy kapelańskiej w Zgrupowaniu Armii Krajowej „Kryska”, działającym na odcinku czerniakowskiego Powiśla.

W trudnych warunkach odprawiał nabożeństwa i spowiadał. Nosił rannych, odgrzebywał zasypanych gruzami, podnosił na duchu załamanych mieszkańców. Miał możliwość uratowania swego życia, przeprawiając się pontonem na drugi brzeg Wisły, ale nie skorzystał z niej, odstępując miejsce rannemu powstańcowi.

23 września 1944 r. ks. Stanek brał udział w pertraktacjach z Niemcami w celu uratowania jak największej ilości powstańców. Zatrzymany przez SS w charakterze zakładnika był torturowany i jeszcze tego samego dnia został powieszony, wedle niektórych źródeł na własnej stule…

W 1945 r. zwłoki bohaterskiego kapelana zostały ekshumowane i złożone w zbiorowej mogile przy ul. Solec w Warszawie. Rok później przeniesiono je na Cmentarz Powązkowski, a w 1987 r. złożono w kwaterze zgrupowania AK „Kryska” znajdującej się na tym cmentarzu.

W 1999 r. ks. Stanek został ogłoszony przez papieża Jana Pawła II błogosławionym w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

W 2004 r. błogosławionego pallotyna ustanowiono patronem kaplicy w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Paweł Brojek

źródło: prawy.pl za mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl

 —

zobacz też:

'Rudy' kapelan Czerniakowa bł. ks. Józef Stanek SAC RYSZARD CZUGAJEWSKI, KS. HENRYK KIETLIŃSKI SAC

„Rudy” kapelan Czerniakowa bł. ks. Józef Stanek SAC

Wydawnictwo APOSTOLICUM Ząbki 2004
ISBN: 83-7031-413-9
format: 145×205, stron: 184, oprawa: twarda
[APO0209B09740]

Książka ukazuje postać ks. Józefa Stanka (ps. Rudy), pallotyna, który był kapelanem Armii Krajowej na Przyczółku Czerniakowskim w czasie Powstania Warszawskiego. Oddany bez reszty żołnierzom i ludności cywilnej, a przede wszystkim Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie – przyjął z godnością śmierć męczeńską.

Beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II w czasie jego pielgrzymki do Polski, w 1999 r.

Fragment książki  “Baśń jak niedźwiedź”,  tom 1

23 września 1944 roku, przy tylnej ścianie magazynu położonego przy ulicy Solec Niemcy zamontowali prowizoryczną szubienicę. Była to szubienica przeznaczona dla jednego tylko człowieka, którego zresztą przyprowadzono wkrótce, przepychając go przez ciągnący ulicą szereg jeńców i cywili wypędzonych ze swoich domów. Mężczyzna był pobity. Zanim go powieszono stał chwilę i patrzył na przechodzący tłum. Kiedy zaczął się modlić i błogosławić przechodzących pełniący rolę kata podoficer kopnął stołek, na którym stał skazany. Ludzie płakali, ale nikt nie odwracał wzroku w drugą stronę.

Powieszonym był kapelan Józef Stanek, pseudonim Rudy. Ksiądz towarzyszył powstańcom przez cały czas trwania walk, doglądał rannych, odprawiał nabożeństwa, niósł pociechę. Nie robił jednym słowem niczego nadzwyczajnego, a jedynie to co należało do jego duszpasterskich obowiązków. W nocy poprzedzającej dzień śmierci proponowano Rudemu, by przeprawił się w raz z ewakuującymi się rannymi na drugi brzeg Wisły – do berlingowców. Odmówił. Odstąpił swoje miejsce w pontonie jakiemuś rannemu chłopakowi i pozostał na Czerniakowie. Niemcy postanowili go powiesić nie dlatego, że z nimi walczył, zrobili to dlatego, że był katolickim księdzem, który w czasie kiedy ludzie zamieniali się bestie robił po prostu to co do niego należało – modlił się i niósł pociechę.

źródła:
“Baśń jak niedźwiedź”,  tom 1
“Baśń jak niedźwiedź”,  tom 1 – audiobook

zdjęcia: wikipedia, net

[opracowano za zgodą Gabriela Maciejewskiego – red.]

zobacz też:

“Polscy księża” – czyta Grzegorz Braun

Powstanie Warszawskie – Reinefarth, Dirlewanger, Kamiński (czyta G. Braun)

Advertisements