Kard. Dziwisz powinien spalić notatki Jana Pawła II. O spuściźnie mógłby decydować wyłącznie obecny biskup Rzymu.


„Lepsze posłuszeństwo niż nabożeństwo” – w duchu tej zasady od pokoleń wychowuje się kleryków seminariów duchownych. Szkoda więc, że ks. kard. Stanisław Dziwisz, który jako ordynariusz archidiecezji odpowiedzialny jest za formację kandydatów do kapłaństwa, nie dał dobrego przykładu i nie wypełnił woli  Ojca Świętego Jana Pawła II. A przecież papież tak bardzo ufał mu przez 40 lat, podnosząc go do kolejnych godności kościelnych.

Dzisiaj w świetle jupiterów i w obecności wielu kamer telewizyjnych odbędzie się konferencja prasowa w kurii krakowskiej. Dlatego też trzeba wyraźnie powiedzieć, że decyzja o opublikowaniu prywatnych notatek papieskich jest szkodliwa. I to bardzo. 

Po pierwsze, że jest to świadome złamanie zapisu dokonanego w testamencie. Tym bardziej, że w kulturze europejskiej ostatnia wola – o ile jej realizacja nie jest sprzeczna z prawem i moralnością – jest zawsze wiążąca. Wymagają tego nie tyle przepisy prawne co dobre obyczaje, jak i szacunek do zmarłego.

Po drugie, publiczne nieposłuszeństwo jest antyświadectwem, a wszelkie tłumaczenia typu „bo to dla dobra Kościoła” niczego nie usprawiedliwiają. Poza tym, czyżby duchowny spełniający rolę zaledwie sekretarza widział lepiej od Następcy św. Piotra?

Po trzecie, jeżeli ktokolwiek ma prawo decydować w sprawie spuścizny po papieżu, to tylko i wyłącznie obecny biskup Rzymu.

Po czwarte, opublikowanie notatek papieskich kard. Dziwisz powierzył nie wydawnictwu katolickiemu np. Wydawnictwu św. Stanisława w Krakowie, ale podmiotowi komercyjnemu jakim jest „Znak”, na czym jego prywatni właściciele zrobią ogromną kasę. Podobnie zresztą było ze wspomnieniami kard. Dziwisza o papieżu, na których wzbogaciło się nikomu nieznane wydawnictwo TBA.

Po piąte, „Znak” poprzez publikację przekłamanych „Złotych żniw” Jana Grossa obrzucił błotem wielu uczciwych osób, w tym innego arcybiskupa Krakowa, „Księcia Niezłomnego”, ks. kard. Adama Stefana Sapiehę.

Co do samej publikacji to jej nie kupię i nie przeczytam. Zachęcam też innych do tego samego.

za: http://isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8925

Reklamy

5 comments on “Kard. Dziwisz powinien spalić notatki Jana Pawła II. O spuściźnie mógłby decydować wyłącznie obecny biskup Rzymu.

  1. Obrzydliwosc !
    Kto dal prawo Dziwiszowi do tego, aby ZLEKCEWAZYC ” testament Jana Pawla II ” ?
    Ohydna podlosc …nikczemnego massona, ktory nie respektuje prosby Jana Pawla II
    Podlosc !
    Dziwisz – Judaszem XXI wieku !

  2. Jedno słowo – MAMONA! Wstyd za takiego „kardynała” i księdza z tytułu a nie z czynu. Poszanowanie ostatniej woli zmarłego ustąpiło chciwości kupczenia intymnością jednego z wielkich Papieży… Już nie podobała mi się dystrybucja krwi JPII jako relikwii a teraz to… Komu i na co to potrzebne? Teraz tylko patrzeć jak stada hien będą rozszarpywać i przekręcać na swoją modłę to co powinno pozostać w sferze prywatnej wiedzy. Czasem brak mi słów na to się w Kościele wyrabia. Brakuje zwykłej przyzwoitości ludziom zdawałoby się poważnym i mającym dawać przykład owczarni. Wstyd!

  3. W tradycji polskiej ostatnia wola zmarłego jest święta, a kardynał Dziwisz postąpił niegodnie. Zachował się tak, jakby przeczytał list adresowany do kogoś innego i na dodatek opublikował go. Smutne !

  4. Ma ksiądz rację ,to nadużycie zaufania ,nic nie usprawiedliwia kardynała Dziwisza .
    To wręcz niegodne postępowanie biskupa ,ktory ma świecić przykładem .
    Nie chce już wspominać o wydawnictwach ,które prowokują do nie bardzo pochlebnych skojarzen.nie kupie tej książki ,gdyż czulabym sie intruzem chodzącym z butami w serce naszego wielkiego Papieża.
    Cała ta sprawa napelnia mnie smutkiem.nie sadzę,że cel uświęca środki!!
    Pozdrawiam,szczęść Boze

  5. Teraz niechaj bp Dziwisz wiarygodnie postara się udowodnić że to wszystkie notatki, że treść w nich zawarta nie była poddana manipulacji dla potrzeb wydawcy itd..itd…Popieram pogląd Księdza w tej kwestii

Możliwość komentowania jest wyłączona.