„Tam powinien być cały Episkopat Polski! A był tylko jeden ksiądz …”


mix2-Wiertnicza-KrakPrzedm

Róg Wiertniczej i Krakowskiego Przedmieścia

Ks. Kazimierz Sowa, publicysta i dyrektor kanału Religia.tv, i ks. Stanisław Małkowski, kapelan „Solidarności”, a ostatnio także jeden z niewielu księży, którzy modlili się wspólnie z obrońcami krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

Ojciec dyrektor koalicji PO – ITI

Dyrektor kanału Religia.tv (…)  diagnoza polityczna przeplata się tu z refleksją natury moralnej:

Jestem od wielu lat pod wrażeniem stylu polityki w wykonaniu premiera Tuska. To właśnie on pokazał, że nie będzie tolerował wśród członków PO i współpracowników zachowań wątpliwych moralnie, nawet jeśli nie mają znamion prawnych nadużyć. Poradził sobie z największą bolączką polskiej polityki – z kolesiostwem, z »mordo ty moja«, z partykularnymi interesami politycznej grupy”.

Wysokie poparcie społeczne Platformy ks. Sowa kwituje stwierdzeniem: „To nie wynika jedynie z moralności, wynika też ze skuteczności rządzenia – a to także może być wartością etyczną”Dalej przekonuje, że dzięki rządom Donalda Tuska wielu ludziom żyje się zdecydowanie lepiej, ponieważ daje im poczucie bezpieczeństwa, jest przewidywalny i nie stosuje języka nienawiści. A Platforma Obywatelska mieszcząca w sobie ludzi o poglądach Jarosława Gowina i Janusza Palikota jest dowodem na różnorodność i wewnętrzny pluralizm, jaki powinien cechować dojrzałe partie polityczne w systemie demokratycznym. [styczeń 2011 – red.]
(…)

Wychodzi na to, że – parafrazując słowa ks. Józefa Tischnera – ks. Kazimierz Sowa jest najpierw człowiekiem, potem dziennikarzem, a dopiero potem księdzem. Dziennikarzem o bardzo określonych poglądach politycznych, otwarcie wspierającym PO i prowadzoną przez nią politykę. Księdzem, który jest przedstawicielem nurtu określanego mianem „katolicyzmu otwartego”, reprezentowanego przez krakowski „Znak”, „Tygodnik Powszechny” oraz warszawską „Więź”.

Ksiądz z Krakowskiego Przedmieścia

Historia ks. Stanisława Małkowskiego jest diametralnie inna. Przede wszystkim w przeciwieństwie do ks. Sowy dawny kapelan „Solidarności”, przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki i bezkompromisowy antykomunista nie jest pieszczochem mediów i władz kościelnych.

W latach 80. ks. Stanisław Małkowski odprawiał wspólnie z ks. Jerzym Popiełuszką słynne msze za ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki. Znalazł się na pierwszym miejscu na liście niewygodnych księży przygotowanej dla płk. Adama Pietruszki (Dep. IV MSW), których zamierzano zabić. Ks. Jerzy Popiełuszko w ostatniej chwili zajął miejsce ks. Małkowskiego. Cała działalność duszpasterska ks. Stanisława Małkowskiego skupia się na ludziach wykluczonych, porzuconych, marginalizowanych.

Najpierw są to dzieci nienarodzone, potem więźniowie (był przez dziesięć lat kapelanem w areszcie śledczym na Białołęce), ludzie terminalnie chorzy (pracował kilka lat w hospicjum) oraz, ostatnio, obrońcy krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

(…) Za swoje kontrowersyjne dla władz kazania i zbyt duże zaangażowanie polityczne był wielokrotnie, od lat 70., napominany przez kurię archidiecezji warszawskiej. (…) Przeniesienie krzyża uznaje za akt przemocy i profanacji, a katastrofę smoleńską za drugi Katyń. (…)

Pierwszy jest duchownym, którego łatwiej spotkać w studiu telewizyjnym niż w kościele, a jego status rozpoznać po wizytówce, bo rzadko chodzi w koloratce, nie mówiąc o sutannie, a i wypowiada się raczej jak rasowy komentator polityczny.

Drugi za swoje bezkompromisowe i kontrowersyjne poglądy funkcjonuje już niemal tylko w podziemiu – sprawując posługę wobec zmarłych i opuszczonych przez biskupa miejscach. A jeśli trafia do mediów, rozpoznać go można po sutannie, różańcu w ręku i żarliwej, religijnej i antykomunistycznej retoryce, która oburza hierarchów, wiernych i dziennikarzy

Tekst ukazał się w 3 numerze tygodnika „Uważam Rze”.

całość: wpolityce.pl

„Tam powinien być cały Episkopat Polski, a był tylko jeden ksiądz …”

Wizja Ks. Małkowskiego – “Staszku jestem z Tobą w Krucjacie Różańcowej”

(…) na Mszy Świętej u Świętego Stanisława Kostki na Żoliborzu z okazji imienin błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki i usłyszałem jego słowa:
,,Pokój wam! Błogosławieństwo dla tych, którzy działają w imię PRAWDY I WOLNOŚCI! Pokój, bo dobro jakim jest modlitwa zwycięża każde zło. Jestem z wami i modlę się z wami, ofiarowuję moją krew z Przenajświętszą Krwią Chrystusa za wolność i wiarę mojej ojczyzny. Zło nie zwycięży niczego, co w swoich rękach ma Maryja Królowa Polski. To Ona zwycięży zło dobrem modlitwy, dobrem różańca. Staszku, jestem z tobą w Krucjacie Różańcowej i wspieram cię, nie lękaj się, bo zwycięstwo jest z Maryją. Błogosławię was – ks. Jerzy Popiełuszko – chorąży Krucjaty Różańcowej„.
(…)
Anioł Stróż Polski w ubiegłym roku powiedział: ,,Polacy, oddajcie teraźniejszość i przyszłość waszej ojczyzny w ręce Maryi. To, co po ludzku mogłoby się załamać, w Jej rękach się nie załamie. Maryja nigdy nie odmówi pomocy, szczególnie, jeśli chodzi o naród, który obrał ją sobie za swoją Królową. Polacy, teraz doświadczacie ciemności grobu, bo zanika w was wiara i nadzieja. Jest niewielu kapłanów, którzy mówią otwarcie o zagrożeniach narodu, którzy wzywają do pokuty i modlą się wraz z ludem wiernym. Nie porzucajcie tradycji, gdyż ona zawsze kształtowała sumienia całego narodu wraz z Kościołem, który był narodowi wierny. Dzisiaj niektórzy chcą Ewangelię przystosować do świata lecz to nie Kościół ma się przystosować do świata, lecz świat do Kościoła i Ewangelii. Bóg posyła mnie do was, aby pocieszyć smutnych, umocnić utrudzonych, dać nadzieję wątpiącym. Polsko! Zerwij kajdany. Nie oglądaj się ani na Wschód, ani na Zachód, podźwignij swojego ducha mocą Krzyża i daj świadectwo prawdzie. Pokonasz swoich wrogów wytrwałością modlitwy i wiernością Bogu. I chociaż zadano ci rany i wlano truciznę, pamiętaj – twoja Królowa wraz ze świętymi aniołami wstawia się za tobą

   Determinacja wrogów telewizji Trwam, Radia Maryja oraz Polski wynika z ich wiary w poparcie ze strony władz rosyjskich, niemieckich, brukselskich, masońskich, .starszych i mądrzejszych „w połączeniu z zaufaniem w skuteczność metod ogłupiania i zastraszania Polaków. Nasza nadzieja opiera się na Bogu, społecznym panowaniu Chrystusa i królowaniu Matki Najświętszej w ojczyźnie. Odwołujemy się do wiary, rozumu i modlitwy. Słudzy zła stają się sługami szatana. Niech wiedzą, że szatan niszczy swoje narzędzia. Dlatego: sursum corda! Odwagi!

—-

(…) Grzech myślą prowadzi do innych grzechów, zwłaszcza tych, w których grzesznik uporczywie trwa wynosząc swoje poglądy ponad wolę Bożą i prawo naturalne. Wielu katolików w Polsce aprobuje i popiera zło aborcji, in vitro, związków partnerskich, fałszywych ideologii, a zarazem wybiera w sposób demokratyczny ludzi złych, ponosząc odpowiedzialność za złe, niszczące skutki swojego wyboru. I nawet z tego się nie spowiada. A przecież ciężkim grzechem jest dawanie władzy złoczyńcom, choćby udawali katolików, a popełniają ten grzech wyborcy głosujący na partie nieludzkiej i antynarodowej destrukcji, np. PO. Wiele zależy od złej albo dobrej decyzji poszczególnego człowieka.

Anioł Stróż Polski mówi: „Często Bóg wybierał pojedyncze dusze, aby uratować cały naród. Bóg was wybrał i powołał, abyście nieśli innym narodom świadectwo wiary, męstwa i odwagi. Nie zaniedbujcie podjętej przez was różańcowej modlitwy narodowej (Krucjaty za Ojczyznę). Nie zniechęcajcie się, gdy jeszcze nie widzicie owoców waszej modlitwy. Bóg pokona waszych wrogów oraz oczyści wasze serca, nawet gdyby miał to uczynić dla małej garstki prawdziwie wiernych i Jemu oddanych. Bądźcie jednomyślnie zjednoczeniu w sercu Maryi, przed Jej królewskim tronem. Dzisiejsza strategia szatana jest o wiele groźniejsza od walki mieczem, ponieważ toczy on nieustanny bój przeciw poszczególnym duszom, aby oderwać je od źródła prawdy. Z całą wściekłością i przebiegłością chce zniszczyć serce narodu. Dlatego potrzeba wytrwałej i pokornej modlitwy”.

Anioł ostrzega przed czynem pozbawionym oparcia w myśli zwróconej ku Bogu. Znakiem czasu dla Polaków jest stopniowe odbieranie nam ludzkich narzędzi zwycięstwa. Tym bardziej trzeba więc sięgać po te narzędzia, których nikt nie odbierze walczącym z ich pomocą o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii. Ponieważ wiara wyraża się w kulturze, przeciwnik chce poddać nihilizmowi kulturę i moralność po to, aby żywą wiarę pozbawić oparcia i zamienić ją na obumarły, bezmyślny fideizm. Tak w kulturze, jak i w wierze duch i ciało stanowią jedność. Sercem naszej wiary jest tajemnica Wcielenia. Konflikt wewnętrzny w człowieku oznacza znieprawienie duszy i ciała i zwrócenie ich przeciwko sobie. Konflikty społeczne, które są wynikiem celowego antagonizowania ludzi, zwracania kobiet przeciwko mężczyznom, małżonków przeciwko sobie, dzieci przeciw rodzicom i odwrotnie, mniejszości przeciw większości, dewiantów przeciw normalnym, mają swoje źródło w odrzuceniu Wcielenia Syna Bożego. W Chrystusie Bóg na zawsze połączył sprawy ducha i ciała. Dlatego cieszy nas ciepło Świąt Bożego Narodzenia, śpiew kolęd i spokój domowego pojednania.

 Ks. Stanisław Małkowski

Warszawska Gazeta 20 grudnia 2013 r. – 2 stycznia 2014 r. / wirtualnapolonia.com


„Wczoraj jednak po raz pierwszy w życiu uczestniczyłem w pogrzebie, w czasie którego kapłanom odmówiono prawa do koncelebrowania liturgii pogrzebowej. A niektórzy jak. np. ks. Stanisław Małkowski przebyli drogę kilkuset kilometrów. Stało się to na pogrzebie śp. ks. Tadeusza Kiersztyna, propagatora intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Gdy przed liturgią żałobną wszedłem wraz z innymi kapłanami do zakrystii kaplicy cmentarnej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, to tamtejszy rektor wyprosił nas stamtąd, powołując na zarządzenie ks. kard. Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, który zakazał koncelebry.  Przez całą liturgię staliśmy więc w tłumie wiernych, bez możliwości założenia szat liturgicznych”

isakowicz.pl

===
.

3 comments on “„Tam powinien być cały Episkopat Polski! A był tylko jeden ksiądz …”

  1. Pani Ewo no to luu zorganizujmy msze Solidarnosci z ksiedzem Malkowskim na tym plastykowym Stadionie. W imie ducha Solidarnosci, cala warszawa przyjdzie, a za pieniadze wybudujemy nowa kaplice Solidarnosci w Warszawie.

  2. Jakie to szczescie i wielka opatrznosc ze jeszcze mamy w Polsce wspanialych Ksiezy. Dziekuje ci Opatrznosci za to wielkie objawienie. Potrzebujemy wlasnie takich ksiezy.

  3. I nie dziwne, że ludzie odchodzą od kościoła-instytucji a garną się do swojego wewnętrznego Kościoła, który każdy ma w sobie, bo Chrystus dał każdemu Iskrę Bożą. Temu Wewnętrznemu Kościołowi można zaufać, jeśli ma się w sobie dość wiary, pokory i miłości. Każdy wcześniej czy później odkrywa potrzebę modlitwy – łączności z Bogiem. Wielka szkoda, że niewielu jest takich kapłanów jak ks. Małkowski czy ks. Isakowicz, którym można zaufać. Nie potrzeba kościołów- pałaców, który wyższy, który bardziej okazały – potrzeba Domów Bożych i Kapłanów Uczniów Chrystusa.

Możliwość komentowania jest wyłączona.