Prof. Witold Kieżun: Tylko to leży mi na sercu – żeby Polacy się przebudzili. To ostatni moment!


Nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż za tym wszystkim kryje się plan takiego osłabienia tego kraju, by wreszcie przestał przeszkadzać wielkim sąsiadom. I dziś tylko to leży mi na sercu: żeby Polacy się przebudzili. To ostatni moment! – mówi w rozmowie z tygodnikiem „wSieci” prof. Witold Kieżun, ekonomista, były ekspert ONZ i żołnierz AK.

W wywiadzie przeprowadzonym przez braci Karnowskich, prof. Kieżun przekonuje, że na dzisiejszą rzeczywistość i świadomość obywateli niezwykle mocno wpływają media: 

Jaka jest rola mediów w boju o Polskę?

Kluczowa. Ludzie nie wiedzą, co się dzieje.Dostają propagandę i pozwalają się oszukiwać. Nie znają podstawowych faktów. Np. takich, że zagraniczne banki zarabiają w Polsce 15 mld zł rocznie. A myśmy sprzedali wszystkie nasze banki za 25 mld, choć były warte 200 mld zł!I dziś nie mamy bankowości. To jak nie mieć broni, idąc na front. Całe szczęście, że są SKOK,też zresztą atakowane. To instytucje, które świetnie działają

– ocenia.

W rozmowie pojawia się również mocno krytyczna ocena polityki rządu Donalda Tuska.

Jego filozofia działania przeraża. Pamiętamy słowa, że liczy się „tu i teraz”, czy też stwierdzenie, iż „ludzie są, jacy są, i nie jest sprawą rządu, żeby ich zmieniać”. Nie, jest sprawą rządu zmienianie ludzi! Społeczeństwo trzeba wychowywać, trzeba podsuwać dobre wzorce. Zwłaszcza w kraju, gdzie nie ma praktyki społeczeństwa demokratycznego. (…) Finał tej polityki już widać, powiedział o tym otwarcie ostatnio Lech Wałęsa, wzywając do przyłączenia Polski do Niemiec. Myślałem, że z krzesła spadnę, gdy to usłyszałem!

– mówi ekonomista.

I dodaje:

Hitler chciał zdobyć Europę. I ta idea niemieckiej dominacji, przy wszystkich różnicach, jest dziś zrealizowana. Nie ma już w niemieckim hymnie słów „Deutschland, Deutschland über alles”. Ale symbolicznie melodia pozostała ta sama. Niemiecka karność i łatwość podporządkowania się znów przynoszą temu narodowi sukces. Na tym tle wypadamy źle, bo tam, gdzie trzech Polaków, tam są cztery opinie. Tak się nie da konkurować

– tłumaczy prof. Kieżun.

Kończąc swoją wypowiedź, ekonomista stwierdził, że do zmiany stanu dzisiejszej Polski potrzebna jest mobilizacja Polaków. A by do tego doszło obywatele muszą się zjednoczyć:

Straciliśmy własny potencjał gospodarczy, Polska wymiera i emigruje. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż za tym wszystkim kryje się plan takiego osłabienia tego kraju, by wreszcie przestał przeszkadzać wielkim sąsiadom. I dziś tylko to leży mi na sercu: żeby Polacy się przebudzili. To ostatni moment! Jeszcze możemy Polskę uratować. Jeszcze możemy, ale tylko jednością

– puentuje Kieżun.

Całość rozmowy z ekonomistą do przeczytania w tygodniku „wSieci”. Polecamy!

za: wpolityce.pl

Polecamy „Herbatkę z historią”:

zob. tez:

Prof. Witold Kieżun: Mamy nie wiedzieć, że Polska była podziwiana. A to JEDYNY taki kraj

Prof. Witold Kieżun: Uczucie niesłychanej jedności, solidarności w Powstaniu.

Prof. Witold Kieżun: “Smutno mi, że umieram nie w tej Polsce, o którą walczyłem…”

 

Advertisements

5 comments on “Prof. Witold Kieżun: Tylko to leży mi na sercu – żeby Polacy się przebudzili. To ostatni moment!

  1. Zgadzam się, że Polacy dawno powinni wyjść z ukrycia.

    Strach przed Rosją, przed rosyjskimi spec ’służbami, które tworzą rosyjską wizję świata, niestety w tej wizji Rosja z Niemcami nie widzi miejsca Polski w środku między nimi. Po prostu oni uważają, że dla Polski jest brak miejsca. Myśl jest czytelna – Polska jeżeli będzie się upierać lub „wojować” chcąca zachować swoją tożsamość, wszystkich sąsiadów nastawia wrogo wobec siebie i może być, ba! Jest od wieków, między naszymi sąsiadami, strefą czy kolebką konfliktu -. Nasze położenie między dwoma sąsiadami, zaborcami Rosja i Niemcy na przestrzeni wieków, zawsze powodowało i też dziś sprawia problem rozbiorów Polski pomiędzy wschodem i zachodem. Niestety piąty rozbiór trwa. Czwarty był we wrześniu 1939 r. Polacy ostatnio boją się Rosji jak diabeł święconej wody. A gdzie patriotyzm, który jest naszym być lub nie być? W patriotyzmie zostali babcie i dziadkowie, a młode pokolenie gdzie? No, cóż – tak nie musi być, powinniśmy się wybić na sprawne państwo w tym miejscu Europy. Czy chcemy? Kim oni są? Odpowiedź krótka to RENEGACI. Alleluja i do przodu.

    • „Niestety piąty rozbiór trwa” = najzwyklejszy wcisk osłabiający morale rodaków (to, że nieumyślny, nie zmniejsza jego katastroficznej skuteczności).
      Jakoś np. Holendrzy czy Belgowie nie koncentrują swoich myśli na położeniu pomiędzy 3-ema potęgami, a raczej na tym, jak znaleźć maksymalnie dużo pozytywów swego położenia geograficznego by potem wykorzystać je do maksimum dla własnej i własnego kraju korzyści.
      A może byśmy spróbowali takie budujące podejście promować w przestrzeni publicznej?

  2. Wielka postac, duzego formatu. Czlowiek historia, przezyl okupacje, pracowal dla ONZ i zagranicznych instytucji. Nalezy do prawdziwych polskich etit ktorym lezy na sercu POLSKA.
    Polacy powinni WYJSC NA ULICE stwierdza prof. Kiezun w jednym z wywiadow..

  3. Panie Profesorze, bardzo milo mi zawsze sluchac Pana. Szukam nadziei. Powrot ducha Polski wolnej, niezaleznej, silnej , energicznej jest chyba pragnieniem wielu Polakow.

Możliwość komentowania jest wyłączona.