Uwagi o pijanym generale były główną strategią MAK – Kolacja z doradcą Putina


Olawa-8326

Igor Mintusow w  Oławie

[przedstawiamy fragmenty artykułu o spotkaniu z wybitnym rosyjskim PR-owcem, istotne dla „sprawy gen. Błasika” – red]
Do spotkań w redakcji z przedstawicielami organizacji pozarządowych z krajów byłego Związku Radzieckiego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Jednak gdy tym razem zobaczyliśmy na liście uczestników nazwisko Igora Mintusowa, nie wierzyliśmy własnym oczom 

Oława. Niezwykły gość z Moskwy

Styczeń 2011. W Polsce wrze po opublikowaniu raportu rosyjskiej komisji MAK, badającej przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem. Opozycja zarzuca premierowi Donaldowi Tuskowi, że dał się kompletnie zaskoczyć. Termin konferencji ustalono akurat wtedy, kiedy Tusk przebywał na urlopie. Zabrakło natychmiastowej polskiej reakcji na wyniki raportu, a w świat poszedł przekaz o pijanym generale, zmuszającym pilotów do lądowania.

Mózgiem operacji, przeprowadzonej przez Tatianę Anodinę, był Igor Mintusow, zdaniem wielu specjalistów – nr 1 politycznego marketingu w Rosji.

(…)
Na przełomie lat 80/90 wyjeżdżał do Polski, gdzie obserwował triumf „Solidarności” i pierwsze lata demokratycznych rządów. Mintusow mówi, że średnią szkołę w polityce ukończył właśnie w Polsce. Studia wyższe odbywał już pod patronatem wyjątkowo skutecznego i cynicznego teoretyka polityki – Niccolo Machiavellego.

Na szczytach politycznego piaru

To właśnie od tego renesansowego myśliciela wzięła nazwę jego firma piarowa, „Niccolo M”. W kampanii wyborczej w 1996 postawił już na faworyta. Stał się osobistym doradcą do spraw wizerunku prezydenta Borysa Jelcyna. Rozpoczęła się historia sukcesu jego firmy. Mintusow pracował w Korei Płd., Nikaragui, Gruzji i na Ukrainie. Otworzył zagraniczne filie, zaangażował się w doradztwo finansowe i branżę reklamową. Podjął współpracę z koncernem Gazprom i dwukrotnie, w 2000 i 2006, współtworzył kampanie wyborcze Władimira Putina.

Jedni, jak polski piarowiec Eryk Mistewicz, zachwycają się geniuszem Rosjanina, zapraszają go na sympozja i drukują jego teksty w branżowych pismach. Inni, jak związany z „Gazetą Polską” Jerzy Targalski, otwarcie formułują podejrzenia, że holding „Niccolo M” służy za przykrywkę dla działalności szpiegowskiej.

Trudny los turysty w Oławie

– Ależ oczywiście, chciałbym tylko wiedzieć, o czym będziemy rozmawiać – przyjął propozycję wywiadu dla „GP-WO” niezwykły gość z Moskwy. Kiedy zapowiedziałem, że chcę poznać jego wrażenia z Oławy, a także zadać kilka pytań o katastrofę smoleńską, zastrzegł, że nie na wszystkie będzie mógł odpowiedzieć.

Co do tematyki oławskiej, nie było widać po nim żadnych oporów.
(…)

Gdy poruszyłem tematy większego kalibru, gość z Rosji nie był już taki wylewny. O wiele więcej uwagi zaczął poświęcać szaszłykowi, serwowanemu na kolację w jednym z oławskich hoteli. Zapytałem go, czy jeśli odczytuje się fałszywie zapisy z czarnej skrzynki i przypisuje głos pilota generałowi Błasikowi; jeśli gra się przed światową opinią publiczną stereotypem pijanego, brawurowego Polaka – to czy w pracy politycznego piarowca są jeszcze jakieś granice cynizmu?

Przez następne 20 minut byłem świadkiem całej serii ciekawych reakcji na tak postawione pytanie.(…)

Piarowiec nie ponosi odpowiedzialności

Zwróciłem uwagę, że wypowiada się jak osoba bezstronna, a przecież jego firma przygotowywała konferencję Anodiny. Te słowa Igor Mintusow zbył milczeniem. – Podkreślanie roli pijanego generała było próbą odwrócenia uwagi od błędów Rosjan – kontynuowałem. Rozmówca potakiwał, ale pytał, co z tego wynika i czekał na sformułowanie konkretnego pytania.

Poproszony o jednoznaczną deklarację, że firma „Niccolo M” brała udział w organizacji konferencji Anodiny, przełknął spokojnie kolejną porcję kolacji i z dystansem zapytał, czy to główne pytanie, które przygotowałem na ten wieczór?

– Konsultanta politycznego różni od polityka kwestia odpowiedzialności – odpowiedział wreszcie. – Za słowa wypowiadane publicznie odpowiedzialność ponosi wyłącznie polityk. Zadaniem konsultanta jest analiza wszystkiego, co się dzieje wokół polityka i interpretacja faktów na jego korzyść. Oczywiście, żaden polityk nie chce kłamać, aby nie został na tym przyłapany. Ale istnieje pewne pole do swobodnej interpretacji. Tak było właśnie z głosami, nagranymi na czarną skrzynkę samolotu TU-154. Mogły należeć do danej osoby, mogły do kogoś zupełnie innego…

Fakt, były rozbieżności, ale ostatecznie współczesna technologia umożliwiła identyfikację autorów większości wypowiedzi w kokpicie. Tymczasem akcentowanie roli generała Błasika było dla wielu Polaków wyjątkowo oburzające. – Te słowa były nieudaną częścią konferencji komisji MAK – przyznał Mintusow.

Politycy wybierają strategię

– Pan to mówi prywatnie, czy jako autor tamtej prezentacji, bo widzę tu sprzeczność? – zauważyłem. Powtórzył, że za tekst wygłoszony publicznie odpowiada polityk, a nie konsultanci. Badanie, która część wystąpienia pochodzi bezpośrednio od piarowca, a którą dodał polityk, jest – jego zdaniem – bezsensowne.

– Tylko, że uwagi o pijanym generale nie były przypadkowo wtrąconymi zdaniami, a składały się na główną strategię MAK… – oponowałem. Wtedy Mintusow uważnie spojrzał na mnie i bez pomocy tłumaczki, po polsku wypowiedział zdanie, że oczywiście, była to główna strategia. Zaraz potem zastrzegł, że przyjmowanie takich strategii to wybór polityczny – decyzja, którą podejmuje polityk, a nie jego doradca.
(…)

Procent za milczenie

Na koniec chciałem poznać specyfikę pracy z Borysem Jelcynem. Czy należał do tych polityków, którzy jednym słowem potrafią zniweczyć długotrwały wysiłek spin-doktorów? Czy doradcy bali się, gdy zabierał głos?

– Tak, niekiedy obawialiśmy się publicznych wystąpień prezydenta Jelcyna. Bywało, że improwizował – przyznał oględnie mój rozmówca. – Jednak niczego więcej się pan ode mnie nie dowie. Honorarium doradcy politycznego składa się z dwóch części. 50% otrzymuje za porady, których udziela politykom. Drugie 50% za to, że nikomu nie opowiada, jakich rad udzielił.

Xawery Piśniak

redakcja@gazeta.olawa.pl

całość: http://gazeta-olawa.pl/artykul-5049-kolacja-z-doradca-putina.html

Advertisements